ekologiczna stal

Nadchodzi ekologiczna stal. Produkcja ruszy już w 2025 roku

W dążeniu do lepszej przyszłości, gdzie oczyszczacze powietrza w mieszkaniach nie są wymogiem, a jedynie opcjonalnym dodatkiem, świat musi doczekać się ogromnych zmian. Tak ogromnych, że nawet sama produkcja stali dorzuci do tego swoje trzy grosze i wiemy nawet kiedy, jako że wielkimi krokami nadchodzi już ekologiczna stal.

Stal jest… wszędzie i generuje więcej zanieczyszczeń, niż możecie się domyślać

Stal jako stop dominującego żelaza z węglem jest wykorzystywana szeroko w budownictwie, motoryzacji (nadwozia), przemyśle spożywczym (puszki konserwowe), konstrukcji statków (kadłuby), czy instalacji oraz infrastruktury wszelakiej maści. To wyjaśnia, dlaczego cały świat produkuje ponad 1,8 miliarda ton stali rocznie, a w tym procesie generuje prawie dwukrotnie więcej dwutlenku węgla. Nic więc dziwnego, że sama produkcja stali odpowiada za około 7-8 procent globalnej antropogenicznej emisji dwutlenku węgla. 

Czytaj też: Wirusy sprzed 15 000 lat odkryte w Tybecie

W dążeniu do zerowej emisji do 2050 roku przemysł stali musi więc ewidentnie doczekać się sporych zmian, które zapoczątkowała właśnie międzynarodowa firma-gigant ArcelorMittal. Ta przed dwoma laty wyprodukowała około 5 procent światowych dostaw stali i od ponad dekady jest największym światowym producentem stali. Ta firma właśnie podpisała protokół ustaleń z hiszpańskim rządem na rzecz miliardowej inwestycji (w euro) na zbudowanie „pierwszej na świecie pełnowymiarową fabrykę stali o zerowej emisji dwutlenku węgla”, która do 2025 roku ma produkować rocznie 1,6 miliona ton stali.

Ekologiczna stal, to żaden nowy stop, a po prostu zmiana sprzętu związanego z jej produkcją

Ta ekologiczna stal zostanie osiągnięta poprzez sięgnięcie po odnawialne źródła energii, ale przede wszystkim dekarbonizację dwóch kluczowych etapów produkcji stali, które generują najwięcej emisji dwutlenku węgla. Pierwszy dotyczy produkcji samego żelaza, biorącego udział w produkcji stali, czyli wytapiania go z rudy, a drugi produkcji samej stali. W obu przypadkach w grę wchodzą wielkie, emitujące łącznie 2,6 tony CO2 emisji na każdą tonę stali piece. 

Czytaj też: Pierwsze całkowicie sztuczne serce wszczepione pacjentowi

Pierwszy piec zostanie zastąpiony ekologicznym 2300000-tonowym piecem na wodór pozyskiwany z udziałem odnawialnych źródeł energii, a drugi już skromniejszym, 110000-tonowym hybrydowym piecem łukowym. Ten również będzie czerpał elektryczność z farm słonecznych, czy wiatrowych, a całość dopełni zapewne elektryczna forma transportu. 

Czytaj też: NASA rozpocznie obserwacje układu Beta Pictoris. To tam odkryto pierwsze egzokomety

W tym dążeniu o ekologiczną stal firma ArcelorMittal będzie w dużej mierze polegać na kasie publicznej, jak również na szeregu innych inicjatyw ekologicznych wspieranych przez rząd. Nie jest też ślepa na ewentualne problemy, dlatego zaznacza, że jeśli inny program nie zapewni jej dostępu do ekologicznego wodoru w odpowiedniej cenie do 2025 roku, piec będzie zasilany przez gaz ziemny. Nawet wtedy będzie ekologicznie, ale nie aż tak bardzo. 

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News