Parker Solar Probe dostarczyła nowych informacji na temat Słońca

Parker Solar Probe to sonda kosmiczna, której wystrzelenie nastąpiło niemal trzy lata temu, w sierpniu 2018 roku. Niedawno jej instrumenty wykryły pole elektryczne generowane przez Słońce.

Centralna gwiazda naszego układu generuje pole elektryczne, kiedy dochodzi do interakcji protonów oraz elektronów powstających na skutek rozrywania atomów wodoru pod wpływem temperatur generowanych za sprawą fuzji jądrowej.

Czytaj też: NEA Scout – niezwykły statek kosmiczny z żaglem słonecznym

Na łamach The Astrophysical Journal ukazał się nowy artykuł poświęcony tej kwestii. W jego ramach naukowcy opisali, jak elektrony o masie 1800 razy mniejszej od protonów podlegają wyrzucaniu do zewnątrz. Wynika to z faktu, iż w mniejszym stopniu wpływa na nie grawitacja. Sęk w tym, że posiadające dodatni ładunek protony „zatrzymują” część elektronów.

Parker Solar Probe została wystrzelona w sierpniu 2018 roku

W ten sposób funkcjonuje pole elektryczne. Gdyby go zabrakło, elektrony uciekłyby we wszystkie strony, lecz w tym przypadku tworzą one dość jednorodny strumień. Aby wyjaśnić, na czym dokładnie polegały nowe badania, ich autorzy stosują nietypową analogię. W jej ramach pole elektryczne Słońca jest porównywane do miski, a elektrony – do kulek przemieszczających się z różnymi prędkościami.

Czytaj też: Nowo odkryte egzoplanety pozwolą rozwiązać tajemnice Układu Słonecznego

W takim scenariuszu jedne „kulki” są rozpędzone do tego stopnia, by przekroczyć krawędź miski, podczas gdy inne nie są w stanie tego dokonać. Naukowcy skupiają się na tych drugich, a dzięki swoim pomiarom mogą zdobyć informacje na temat wiatru słonecznego oraz plazmy wyrzucanej przez Słońce. Jednym z najważniejszych wniosków płynących z nowego badania jest ten, który sugeruje, że pole elektryczne wpływa na funkcjonowanie wiatru słonecznego, ale nie w tak dużym stopniu, jak wcześniej sądzono.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News