rękawica do tłumaczenia języka migowego

Ta rękawica do tłumaczenia języka migowego jest wyjątkowa

Jeśli z angielskim Wam po drodze, Sign Language Translation Glove firmy WULALA, którą dziś bierzemy na tapet, jest dokładnie tym, czym się nazywa. To specjalna rękawica do tłumaczenia języka migowego, która swoją wyjątkowość zawdzięcza temu, że może stać się tą pierwszą, masowo produkowaną i dostępną.

Jednak tutaj należy podkreślić i to dwukrotnie słowo „może„. Rękawica do tłumaczenia języka migowego chińskiej firmy WULALA Technology jest bowiem dostępna na ten moment wyłącznie na Kickstarterze, gdzie jednak nie radzi sobie najlepiej. Kampanie wsparło dopiero kilku zainteresowanych i to łączną kwotą poniżej stu złotych, więc nie wróży jej to najlepiej.

Czytaj też: Czy włókno węglowe można ulepszyć? Można. Wystarczy sól

Wprawdzie na zebranie 169900$ firma ma jeszcze prawie dwa miesiące, ale jak powszechnie wiadomo, to najczęściej te kilka pierwszych dni społecznościowej zrzutki jest najważniejsze. Dodatkowo wysoka cena może utrudnić sfinansowanie projektu, co sprawi, że finalnie ta pierwsza masowo produkowana rękawica do tłumaczenia języka migowego do tej produkcji w ogóle nie trafi. Wymaga 595 euro, podczas gdy w sprzedaży detalicznej ma kosztować całe 3000 euro.

Rękawica do tłumaczenia języka migowego od WULALA

To oczywiście nie pierwszy raz, kiedy światło dzienne ogląda forma inteligentnej rękawiczki do tłumaczenia języka migowego zarówno w tekst, jak i słyszalną mowę. Jednak do tej pory większość z nich przyjmowała postać prototypu, który wyjść spoza laboratorium nie miał zamiaru. Ta najnowsza rękawica do tłumaczenia języka migowego może to zmienić, przyjmując formę tradycyjnej rękawiczki, którą można prać, dzięki demontowanemu modułowi elektronicznemu, którego jedno 90-minutowe ładowanie akumulatora wystarcza na co najmniej osiem godzin użytkowania.

Czytaj też: Nadchodzi ekologiczna stal. Produkcja ruszy już w 2025 roku

Tego typu gadżet zakłada się na prawą rękę, a wcześniej łączy go po Bluetooth ze specjalną aplikacją na smartfony. Wspominany elektroniczny moduł zawiera dwukierunkowe czujniki zgięcia w każdym palcu, które śledzą ich ułożenie, a także jednostkę IMU, sprawdzającą ruch i położenie rękawicy w przestrzeni. Ponoć to połączenie i cała technologia ma 95-procentowy wskaźnik dokładności w rozpoznawaniu chińskiego języka migowego, ale firma ma w planach wprowadzić też obsługę angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego, francuskiego i japońskiego.

Czytaj też: Dwunożny robot i uczenie maszynowe, czyli jak Cassie przebiegł rekordowe 5 km

W praktyce sprowadza się to następująco, głuchoniemi najpierw aktywują rękawiczkę stosownym gestem, która wibracjami da im znać, że weszła w tryb tłumaczenia. Następnie aplikacja konwertuje gesty na tekst i mowę syntetyczną, a użytkownik może wtedy dezaktywować system opuszczając rękę, zginając palce i prostując kciuk. Z kolei rozmówca może odpowiedzieć, a aplikacja dokona transkrypcji i ewentualnie wygeneruje wirtualne dłonie, przekazujące to samo językiem migowym.