Największy pterozaur Australii mieszkał tam 110 mln lat temu. Przypominał smoki znane z książek fantasy

Siedmiometrowa rozpiętość skrzydeł, pysk wypełniony ostrymi kłami i aparycja przypominająca smoka. Taki właśnie był Thapunngaka shawi, pterozaur opisany na łamach Journal of Vertebrate Paleontology.

Z badań wynika, że Thapunngaka shawi to największy gatunek pterozaura, jaki kiedykolwiek znaleziono na terenie Australii. Tim Richards z University of Queensland przyznaje, że zwierzęta te były najprawdopodobniej najbliższe smokom, jakie znamy z książek, filmów i seriali fantasy.

Czytaj też: Wyginięcie dinozaurów było związane z uderzeniem asteroidy. Naukowcy badają też trop niedaleko polskiej granicy

Szczątki pterozaurów na terenie Australii są znajdowane niezwykle rzadko. Wynika to z faktu, że ich kości – podobnie jak w przypadku współczesnych ptaków – były puste i lekkie. Z tego względu niezbyt dobrze zniosły próbę czasu, co widać po niewielkiej liczbie szczątków, które zachowały się do dziś. Opisano bowiem mniej niż 20 okazów pochodzących z Australii. Jakby tego było mało, wyłączając najnowszy przypadek, zaledwie trzy udało się przypisać do konkretnych gatunków.

Nowo opisany pterozaur należy do gatunku Thapunngaka shawi

Opis niedawno znalezionego osobnika opiera się na fragmencie dolnej szczęki oraz wiedzy dotyczącej dwóch innych przedstawicieli tej samej grupy. Nowo nazwany okaz zyskał nazwę gatunkową na cześć odkrywcy, Lena Shawa. Nawiązuje ona również do elementów języka używanego przez lud Wanamara. Człon thapunngaka odnosi się bowiem do dwóch słów, oznaczających włócznię i pysk.

Czytaj też: Ani ptak, ani dinozaur. Czym jest skamielina sprzed 120 milionów lat?

Spotkanie z T. shawi z pewnością nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń. Zdaniem paleontologów jego czaszka miała około metra długości i była wypełniona mniej więcej 40 zębami. Najprawdopodobniej przedstawiciele tego gatunku unosili się nad taflą wody, polując na znajdujące się poniżej ryby.