Test Sony Xperia 1 III – smartfon stworzony do filmów

Już od dwóch lat flagowe smartfony Sony z linii Xperia 1 wyróżniają się głównie dwoma aspektami. Ekranem o kinowych proporcjach 21/9 oraz rozbudowanymi możliwościami w kwestii nagrywania wideo. Czy w takim razie najnowszy flagowiec Sony to idealny smartfon dla filmowca? A może to po prostu świetny sprzęt dla każdego? Czy warto wydać na niego aż 5799 zł? Zapraszam na test Sony Xperia 1 III.

Specyfikacja Sony Xperia 1 III

  • Obudowa: 165 × 71 × 8,2 mm, 186 gram, odporność na wodę (IPX5/IPX8) i pył (IP6X), szkło Corning Gorilla Glass Victus z przodu i Gorilla Glass 6 z tyłu
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 888 5G
  • Układ graficzny: Adreno 660
  • Pamięć RAM: 12 GB
  • Pamięć wewnętrzna: 256 GB (obsługa kart pamięci do 1 TB)
  • Ekran: 6,5 cala, HDR OLED, 3840 × 1644 (21/9), 120 Hz
  • System: Android 11
  • Łączność: Dual SIM, LTE, 5G, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax, Bluetooth 5.2, USB C 3.1, NFC
  • Nawigacja: A-GPS, Galileo, A-GLONASS, Beidou, QZSS
  • Moduły dodatkowe: czytnik linii papilarnych, głośniki stereo, złącze miniJack, PS4 Remote Play, zgodność z kontrolerem DUALSHOCK 4, dynamiczny system wibracji, dioda powiadomień, Dolby Atmos
  • Aparat główny: 12 Mpix (f/1.7, 24 mm, OiS) + 12 Mpix (f/2.2, 16 mm, 124°) + 12 Mpix (f/2.3 (70 mm) lub f/2.8 (105 mm, OiS)
  • Aparat przedni: 8 Mpix (f/2.0)
  • Bateria: 4500 mAh
  • Ładowanie: USB Power Delivery 30 W, ładowanie bezprzewodowe i zwrotne
  • Wersje kolorystyczne: czarny, fioletowy
  • Cena w dniu premiery: 5799 zł

Ubogo, ubogo, czyli zestaw sprzedażowy

Test Sony Xperia 1 III
Test Sony Xperia 1 III

Zestaw sprzedażowy tradycyjnie jest dość skromny, znajdziemy w nim bowiem jedynie:

  • Smartfon Sony Xperia 1 III
  • Zasilacz 30 W
  • Przewód USB C
  • Skróconą instrukcja obsługi
  • Dokumentację

Za ten zestaw przyjdzie Nam zapłacić „jedyne” 5799 zł. Niestety, na chwilę obecną nie ma go w ofercie żaden z krajowych operatorów komórkowych. To znacznie zmniejszy dostępność urządzenia na rynku wtórnym (aktualnie brak jakichkolwiek ofert na OLX).

Design, czyli tradycja ponad wszystko

Xperia 1 III jest bardzo podobna do Xperii 1 II oraz innych smartfonów Sony w ostatnim czasie. Charakterystyczna, kanciasta i długa obudowa wynika po części z zastosowania ekranu o filmowych proporcjach 21/9, a po części z zamiłowania do tradycji. Albo z braku nowych pomysłów…

Tak czy siak design należy określić jako stonowany i elegancki. Od razu po wzięciu w dłoń telefon sprawia wrażenie urządzenia z górnej półki. Na plus należy zaliczyć wodo i pyłoszczelność oraz jakość materiałów. Z przodu i z tyłu mamy do czynienia ze szkłem firmy Corning. Gorilla Glass Victus na froncie oraz Gorilla Glass 6 z tyłu urządzenia. Całość przedziela metalowy korpus. Oczywiście aparaty wystają z bryły telefonu, ale nieznacznie. Ponadto dostajemy dedykowany, dwustopniowy przycisk spustu migawki aparatu, choć to akurat już standard w linii Xperia 1.

Na plus zaliczymy jeszcze względną odporność obudowy na ślady odcisków palców oraz oczywiście wodo i pyło szczelność potwierdzoną normą IP68. Z uwagi na szerokie szczeliny głośników i porę wakacyjną, postanowiłem to sprawdzić w warunkach plenerowych, czyli w lodowatym strumyku w Sudetach. Jak zniosła to najnowsza Xperia? Odpowiedź znajdziecie w poniższym wideo:

P.S. Z praktycznych ciekawostek należy zauważyć, że tacka na karty SIM jest wysuwana za pomocą paznokcia, a nie igły.

Ekran dla miłośników kina

Znakiem rozpoznawczym linii Xperia 1 od zawsze był świetny ekran o kinowych proporcjach 21/9. Nie inaczej jest również i w tym przypadku. Wyświetlacz o przekątnej 6,5 cala i proporcjach 21/9 został wykonany z matrycy OLED o rozdzielczości 3840 x 1644. Daje to rewelacyjną gęstość pikseli na poziomie 643 ppi. Ponadto matryca jest odświeżana w 120 Hz i obsługuje HDR BT.2000. Nie ma wcięcia na przednią kamerę, ta została umieszczona nad ekranem.

Jakość wyświetlanego obrazu jest więc rewelacyjna – to jeden z najlepszych ekranów na rynku. Barwy są nasycone (ale bez przesady), a kontrast i ostrość rewelacyjne, podobnie zresztą jak kąty widzenia. 120 Hz odświeżanie obrazu również robi zauważalną różnicę. Ekran szczególnie dobrze nadaje się do oglądania filmów i niektórych seriali, z uwagi na pewne kinowe proporcje 21/9. Do pełni szczęścia brakuje tylko ciut większej jasności maksymalnej, ale i tak nie ma powodów do narzekań.

W ustawieniach możemy włączyć tryb ciemny (szary) dla menu, regulować temperaturę oraz nasycenie barw, a także częstotliwość odświeżania. Nie zabrakło również tzw. Trybu twórcy, zgodnego z gamą kolorów BT 2000 i 10 bitową paletą kolorów HDR.

Dźwięk już aż tak dobry nie jest

Smartfon posiada głośniki stereo, skierowane przodem do użytkownika. Szpary są dość duże, przez co miałem obawy o wodoszczelność urządzenia – na szczęście niesłusznie. Głośniki grają dość głośno, ale niestety płasko. Niskich tonów za dużo tu nie ma. Średnie i wysokie tony są na szczęście dobrze odwzorowane.

Dźwięk na złączu miniJack wypada już znacznie lepiej, tym bardziej, że mamy szerokie pole do jego personalizacji. W ustawieniach poza manualnym korektorem częstotliwości znajdziemy jeszcze:

  • Dolby Atmos (nie polecam, bez względu na ustawienia w moim odczuciu tłumi dźwięk)
  • 360 Spatial Sound (symuluje dźwięk przestrzenny. Działa, ale to raczej niszowa funkcjonalność)
  • DSEE Ultimate (poprawia jakość skompresowanych plików – różnica czasami faktycznie jest słyszalna)

Przy okazji warto też wspomnieć o systemie dynamicznych wibracji w rytm odtwarzanej muzyki. Funkcja obecna już w Xperii 1, dostępna jest również w testowanym smartfonie.

Test Sony Xperia 1 III – wydajność na topowym poziomie

Jak przystało na flagowca, w Xperii 1 III znajdziemy chipset Qualcomm Snapdragon 888 (1 x Kryo 680 @2,84 GHz + 3 x Kryo 680 @2,42 GHz + 4 x Kryo 680 @1,8 GHz) wraz z grafiką Adreno 660 i 12 GB RAM pamięci RAM. Do tego dostajemy 256 GB pamięci wewnętrznej, co przy objętości filmów nagrywanych w 4K może być w przyszłości problemem. Na szczęście smartfon obsługuje karty pamięci microSD (do 1 TB).

W benchmarkach smartfon oczywiście wykręca świetne rezultaty, lepsze m.in. od Xiaomi Mi 11 Ultra:

  • Antutu Benchmark 9.0.12 – 807 314 pkt
  • 3D Mark (test Sling Shot Extreme) – Maxed Out!
  • 3D Mark (test Sling Shot) – Maxed Out!
  • 3D Mark Wild Life – 5723 pkt
  • 3D Mark Wild Life Extreme – 1510 pkt

W codziennym użytkowaniu telefon działa oczywiście perfekcyjnie. Z grami również nie ma najmniejszego problemu, niemniej przy dłuższym graniu w wymagające produkcje smartfon dość mocno się nagrzewał. Można go wtedy schłodzić w górskim strumyku 😉

5G w zasięgu ręki, czyli porozmawiajmy o wyposażeniu

Kontynuując test Sony Xperia 1 III chodzimy do kwestii komunikacyjnych. Telefon jest Dual-Simem, ale hybrydowym. Jeśli więc będziemy chcieli skorzystać z dwóch kart nano SIM, musimy porzucić kartę pamięci… Smartfon nie obsługuje bowiem standardu e-SIM. Na szczęście jakość połączeń głosowych przez cały okres trwania testów była bardzo dobra – nie mam tu zastrzeżeń. Ponadto smartfon obsługuje sieci 5G i to u wszystkich operatorów, również w paśmie 2600 MHz z którego korzysta sieć Plus. Oczywiście, nie będąc w zasięgu 5G, możemy skorzystać z LTE lub Wi-Fi 6. Telefon został wyposażony również w Bluetooth 5.2, port USB C 3.1, NFC oraz diodę powiadomień.

Jeśli chodzi o zabezpieczenia, to o dziwo producent nie umieścił tu skanera twarzy, także z zabezpieczeń biometrycznych zostaje Nam tylko czytnik linii papilarnych. Ten został umieszczony po prawej stronie, w przycisku włączenia urządzenia. Na szczęście działa on szybko i sprawnie.

Za nawigację odpowiadają tu moduły GPS, Galileo, GLONASS, Beidou oraz QZSS. Nie odnotowałem najmniejszych problemów z podglądem swojej pozycji w drodze na Śnieżkę, także chyba jest dobrze 😉

System, czyli Android 11 wg Sony

Xperia 1 III pracuje pod kontrola systemu Android 11, lekko zmodyfikowanym przez producenta. Dodano m.in. autorskie aplikacje do odtwarzania muzyki, robienia zdjęć i nagrywania filmów (o dwóch ostatnich więcej opowiadam przy okazji opisu aparatu). Ekran główny jest podzielony na pulpity i szufladę ze skrótami do wszystkich aplikacji. Ponadto znajdziemy tu tzw. Boczny sensor, czyli panel pokazujący się po dwukrotnym stuknięciu w krawędź ekranu, w którym znajdziemy skróty do wybranych przez Nas aplikacji. Niektóre aplikacje możemy uruchomić w oknach, które można dowolnie przesuwać po ekranie i zmieniać ich rozmiar. Praktyczne rozwiązanie. Jest również Always On Display oraz ikona – link do darmowej subskrypcji Tidal na 3 miesiące.

Ogólnie sam interfejs jest estetyczny i nieco ascetyczny. Dominuje tu prostota i czytelność, a użytkownicy innych Xperii z ostatnich lat poczują się tu jak w domu. Niemniej system działa bardzo płynnie.

P.S. Aktualizacje OTA w testowym egzemplarzu instalowały się bardzo wolno. Mimo stosunkowo niewielkiego rozmiaru (ok. 450 MB), trwało to blisko 40 minut. Być może to tylko wina mojego egzemplarza, ale jeśli nie, to uprzedzam, żeby się zbytnio nie denerwować co się dzieje.

Test Sony Xperia 1 III – Aparat, czyli marzenie miłośnika wideo

„Gwiazda wieczoru” czyli aparat główny składa się z:

  • Aparatu podstawowego – 12 Mpix (Sony IMX 557, 1/1,7″, 1,8 µm), obiektyw 24 mm z przysłoną f/1.7, Dual Pixel PDAF, optyczna stabilizacja obrazu (OIS
  • Aparatu szerokokątnego – 12 Mpix (Sony IMX363), obiektyw 16 mm z przysłoną f/2.2, 124°
  • Aparatu z teleobiektywem peryskopowym –  12 Mpix (Sony IMX663), obiektyw 70 mm (f/2.3) / 105 mm (f/2.8), optyczna stabilizacja obrazu (OIS), powiększenie optyczne 2,9x / 4,4x; optyka Zeiss

Najpierw zajmijmy się zdjęciami. Aplikacja do obsługi aparatu – Photo Pro, posiada zarówno tryb Basic, jak i Auto oraz manualne tryby P, S, M, MR. W trybie Basic menu przypomina z grubsza inne aplikacje do obsługi aparatu, a zdjęcie możemy zrobić zarówno za pomocą przycisku na ekranie jak i przycisku fizycznego. W pozostałych trybach będziemy musieli używać tylko fizycznego, dwustopniowego przycisku, a zasada działania opiera się na aparatach fotograficznych Sony a. Zdjęcia możemy zapisywać w formatach JPG lub RAW, także w trybie Auto.

Jak w praktyce wypada jakość zdjęć? Za dnia bardzo dobrze, choć z małymi zastrzeżeniami. Szczegółów jest bardzo dużo, barwy są żywe i naturalne, a balans bieli poprawny. Niemniej w trybie Basic zdarza się zawodzić HDR, co skutkuje wypalonym niebem. Przykład poniżej.

Poza tym nie mam uwag. Teleobiektyw obsługuje zoom optyczny o wartościach powiększenia 2,9x i 4,4x, ale hybrydowo możemy powiększyć obraz do 12,5x i daje to zaskakująco dobre rezultaty. Jest lepiej, niż się spodziewałem.

Zdjęcia panoramiczne również wychodzą całkiem przyzwoicie:

W nocnych ujęciach i ciemnych miejscach tryb nocny uruchamia się automatycznie w trybie Basic. Tu na to wpływu nie mamy. Jakość zdjęć nocnych jest niezła, ale to nie jest jednak poziom najlepszych foto smartfonów na rynku.

Niestety, nie mamy tu dedykowane aparatu do zdjęć makro, a obecnym zestawem trudno zrobić foty z naprawdę bliskiej odległości. O efektach znanych np. z Xiaomi Mi 11 można więc zapomnieć, ale i tak nie jest źle 😉

Przedni aparat to 8 Mpix matryca z optyką o jasności f/2.0. Zdjęcia nim wykonane wyglądają ładnie, ale wielkiego zachwytu nie wzbudzają. Zwłaszcza, że nie posiada on zbyt szerokiego kąta.

Przejdźmy teraz do filmów. Podstawowe nagrania możemy wykonać za pomocą aplikacji do zdjęć. Maksymalna rozdzielczość filmów to 4K przy 30 kl/s. Nagrania prezentują się naprawdę dobrze, są nieźle stabilizowane i szczegółowe, ale autofocus czasami się gubi. Nie możemy też nagrywać filmów w proporcjach 21/9. Dziwne, ale to cecha wszystkich modeli z linii Xperia 1…

Format 21/9 dostępny domyślnie jest dopiero w oddzielnej aplikacji – Cinema Pro. Tam będziemy mogli ustawić praktycznie każdy parametr ujęcia, a w razie potrzeby automat zasugeruje Nam najlepsze rozwiązanie. Tu maksymalna rozdzielczość to również 4K ale już przy 60 kl/s i proporcjach 21/9. Tryb 60 kl/s jest jednak dostępny tylko dla obiektywu 24 mm, czyli podstawowego. Niestety, mimo wyboru różnych obiektywów i włączonej stabilizacji w ustawieniach, obraz jest wy wyraźnie gorzej stabilizowany. Być może zostanie to naprawione aktualizacjami.

Nagrania slow-motion są możliwe do realizacji, ale wielkiego szału nie robią – to 120 kl/s. Plik wynikowy ma 30 kl/s, także zwolnienie jest jedynie czterokrotne. A to wszystko w 720p…

Bateria i zasilanie, czyli szybkie ładowanie nie jest szybkie

Smartfon został wyposażony w  baterię o pojemności 4500 mAh. Nie jest to oszałamiająca wartość, ale jest to o 500 mAh więcej, niż było w Xperii 1 II. Także postęp w tej dziedzinie jest zauważalny. W trybie mieszanym smartfon wytrzymał około półtorej dnia przy 60 Hz odświeżaniu ekranu. Włączenie 120 Hz w tym modelu zauważalnie skraca czas pracy baterii – w trybie mieszanym akumulator kapitulował już po pierwszym dniu pracy. SoT wyniósł 490 minut (60 Hz) oraz 341 minut (120 Hz).

Ładowanie baterii odbywa się przewodowo (30 W) lub bezprzewodowo (15 W). Jest również ładowanie zwrotne.

Sęk w tym, że szybkie ładowanie przewodowe, wcale takie szybkie nie jest. Zwłaszcza, jeśli mówimy o smartfonie za 5799 zł! Dołączony do zestawu zasilacz obsługuje bowiem tylko 30 W ładowanie. W tym aspekcie wiele dużo tańszych smartfonów oferuje Nam więcej. Tymczasem, żeby naładować do pełna Xperię 1 III musimy poczekać aż 100 minut! To zastanawiające, zwłaszcza, że w ciągu pierwszych 30 minut ogniwo naładowało się do 51 %…

Podsumowanie – czy warto wydać 5799 zł i kupić Sony Xperia 1 III?

To zależy. Smartfon posiada genialny ekran dla kinomanów i bardzo rozbudowane możliwości foto / wideo. Poza tym to naprawdę bardzo dobry i wydajny smartfon. Niemniej, cena na poziomie 5799 zł wydaje się zaporowa, biorąc pod uwagę brak dostępności urządzenia u operatorów i nikłe szanse na wyraźne obniżki w najbliższych miesiącach. Dlatego ja Sony Xperię 1 III mogę bez wahania polecić tylko majętnym kinomanom i miłośnikom nagrywania filmów w jak najlepszej jakości. Pozostali powinni rozejrzeć się po rynku, bowiem konkurencja wśród tańszych i bardzo dobrze wyposażonych smarfonów jest ogromna. Zawsze można też… rozważyć Xperię 1 II, którą na portalach aukcyjnych można nabyć już za 3299 zł. I mówię tu o egzemplarzu nowym.