Ruszyły testy kasku rowerowego Classon, Classon, kask rowerowy Classon, testy kasku Classon

Ruszyły testy kasku rowerowego Classon. Nowe podejście do kierunkowskazów

Rowerzyści w dzisiejszych czasach mogą sięgnąć po całą masę kasków, które nazwalibyśmy mianem nowoczesnych. Nie tylko pod kątem konstrukcji, wytrzymalszej i lepiej wentylowanej, ale też dodatków technologicznych. Przykładem tego dzieło firmy Beyond z Nowego Jorku, która właśnie rozpoczęła testy kasku rowerowego Classon. 

Po sukcesie zbiórki kasku rowerowego Classon na Kickstarterze nadszedł czas testów

Sam kask rowerowy Classon nie jest czymś zupełnie nowym. W rzeczywistości niedawno był częścią kampanii na Kickstarterze, która zakończyła się sukcesem i teraz weszła na kolejny etap przed rozesłaniem egzemplarzy wszystkim klientom. Doczekała się bowiem fazy testów beta, w których to kupujący mogą na własną odpowiedzialność otrzymać zamówione w kampanii kaski i pomóc firmie w sprawdzaniu ich w rzeczywistości. Co więc ciekawego jest w kasku rowerowym Classon, że akurat to na niego zwróciliśmy uwagę?

Czytaj też: Najlepsze buty dla rowerzystów? Oto drukowane z włókna węglowego LoreOne

Wszystko sprowadza się do sposobu jego działania, bo choć na rynku znajdziemy całą masę kasków rowerowych wyposażonych w kierunkowskazy, od rowerzystów nadal prawnie wymaga się wykorzystywania tradycyjnego sposobu sygnalizowania zamiarów z użyciem ramion. To sprawia, że w dbałości o swoje bezpieczeństwo muszą zarówno aktywować system kasku, jak i następnie machać rękami. Classon jest inny i pozwala zadbać o bezpieczeństwo poniekąd automatycznie, ponieważ jego kierunkowskazy wbudowane w tył kasku aktywując się przez gesty rąk rowerzysty.

Z pozoru kasku rowerowego Classon trudno nie uznać za kolejny „inteligentny kask” na rynku. Posiada przednie światło i tylne, pełniące również funkcję światłą hamowania oraz bursztynowe kierunkowskazy LED po obu stronach na tyle. Jednak to, co zaczyna go wyróżniać, to przednia i tylna kamera optyczna oraz dwa wbudowane mikroprocesory o taktowaniu 1,2 GHz, które łącznie zasila 2800 mAh akumulator. Ten powinien wystarczyć na cztery godziny pracy na jednogodzinnym ładowaniu.

Czytaj też: Te rowerowe kaski z żywicy Elium obiecują wyższe bezpieczeństwo w niższej cenie

Za każdym razem, gdy użytkownik podnosi jedno z ramion, aby zasygnalizować zamiar skrętu, nieznanego rodzaju czujniki są w stanie wykryć ten ruch i odpowiedzieć im aktywacją jednego z odpowiednich kierunkowskazów. Chociaż te czujniki są tajemnicą, zintegrowany akcelerometr już nie i to on odpowiada właśnie za wykrywanie hamowania, czyli nagłego zwalniania, w ramach czego rozjaśnia tylne czerwone światło. 

Wspomniane kamery mają za zadanie przede wszystkim nagrywać nasze przygody na ulubionym rowerze do sześciu godzin na wewnętrznej pamięci. Jednak ta tylna dodatkowo pełni funkcje czujnika martwego pola, bo kiedy wykryje samochód w martwym polu, wprawie w migotanie diody LED na spodzie wizjera kasku rowerowego Classon. 

Czytaj też: Nowe lekkie platformy pedałów Shimano. XT i Saint sięgnęły po węglowy kompozyt

Cały ten osprzęt nie jest ciężki, co potwierdza 580-gramowa waga, a na dodatek nie musimy bać się o jego stan. Tak przynajmniej sugeruje certyfikat IP65. Jeśli z kolei jesteście zainteresowani tym nowoczesnym kaskiem, nadal możecie zabawić się w jego testerów za 199$ i zdecydowanie warto, jako że po wejściu kasku Classon do produkcji, jego cena wzrośnie do 399$.