Intel i AMD połączyły siły, sterowniki Kaby Lake-G

Pamiętacie, jak Intel i AMD połączyły siły? Sterowniki Kaby Lake-G przypominają

Dziś zabieramy Was w przeszłość, choć nie tak odległą, jak może się wydawać. W styczniu 2018 roku bowiem po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że Intel i AMD połączyli siły, pracując wspólnie nad wyjątkowymi układami Kaby Lake-G w formie SoC. Chociaż koniec ich produkcji ogłoszono w październiku 2019 roku, to dziś ponownie weszły w światło reflektorów, dzięki najnowszej aktualizacji sterowników.

Aktualizacja sterowników Kaby Lake-G

Przechodząc do tego, co najważniejsze, Intel najpewniej ponownie dogadał się z AMD, aby tym razem zapewnić ważne aktualizacje dla komputerów NUC8i7HNK i NUC8i7HVK. To jedne z niewielu sprzętów, które przed trzema laty sięgnęły po SoC Kaby Lake-G i które nie doczekały się żadnych sterowników graficznych od ponad 16 miesięcy.

Czytaj też: Cukier wzbogacił akumulatory następnej generacji. Cel? Detronizacja akumulatorów litowo-jonowych

To jednak zmienia się dziś, jako że w Intel Download Center znalazła się wersja 21.10.03.11 Radeon Software, datowana na 09.09.2021. Ta wprowadza m.in. obsługę dekodowania Microsoft PlayReady AV1 oraz optymalizację dla najnowszych gier, a w tym Metro Exodus (DX12) i Resident Evil Village.

Do tej pory właściciele wspomnianych NUC byli zmuszeni do korzystania ze sterowników z lutego 2020 roku (Adrenalin 20.2), ale wreszcie mogą przeprowadzić aktualizację do Adrenalin 21.10 (21.10RC1).

Radeon RX Vega M Graphics Driver w wersji 21.10.03.11, opartej na 21.10RC1, nie zawiera najnowszych aktualizacji funkcjonalnych i bezpieczeństwa. Aktualizacja ma zostać wydana w marcu 2022 roku i będzie zawierać dodatkowe aktualizacje funkcjonalne i bezpieczeństwa. Klienci powinien aktualizować się do najnowszej wersji, gdy tylko stanie się dostępna.

– napisał Intel w oficjalnym komunikacie na temat aktualizacji.

Czytaj też: Tanio, to było. Nowe podwyżki cen dotkną tak naprawdę wszystko

Czym były układy Kabe Lake-G?

Przy tej okazji nie można nie wspomnieć o tym, czym dokładnie był ten owoc współpracy między AMD a Intelem, ale można go szybko nakreślić. Wyobraźcie sobie tradycyjny SoC, w którym główną rolę gra Intel Core 8. generacji, jako procesor centralny ciągle ze zintegrowanym GPU oraz Radeon Vega M, czyli rdzeń graficzny rodem z dedykowanej karty graficznej. Te dwa rdzenie połączone ośmioma liniami PCIe 3.0 dodatkowo sparowano z 4 GB pamięci HBM poprzez 1024-bitowy interfejs na użytek rdzenia graficznego.

Czytaj też: Steve Jobs. Nastolatek, który zatrudnił się u przyszłego konkurenta

W przypadku taktowanego maksymalnie 1190-MHz zegarem GPU w grę wchodziły dwa warianty, z czego ten najwydajniejszy oferował 24 Computing Units, czyli 1536 rdzeni (jednostek obliczeniowych FP32). Do gry miał wchodzić wtedy, kiedy zintegrowany rdzeń Intel HD Graphic 630 nie dawałby rady. CPU z kolei dotyczył rodziny i7, przez co oferował 4 rdzenie i osiem wątków z maksymalnym taktowaniem 4,2 GHz. TDP układu Kaby Lake-G sięgało 65 lub 100 watów – zależnie od stawianych mu zadań, a jego wydajność przewyższała ponoć konfigurację złożoną z i7-7700HQ i mobilnego GTX 1060.