Tanio, to było, nowe podwyżki cen

Tanio, to było. Nowe podwyżki cen dotkną tak naprawdę wszystko

Wygląda na to, że wszystko, co opiera się na półprzewodnikowych układach, czyli małych krzemowych „płytkach”, podrożeje. Działo się to do tej pory głównie z konkretnymi, przede wszystkim topowymi sprzętami, wykorzystującymi nowsze procesy technologiczne, ale to ulegnie zmianie. Teraz nowe podwyżki cen dotkną wszystkiego, co wymaga do działania chipów wszelakiej maści.

Tak przynajmniej twierdzą badacze z Counterpoint, którzy wskazują nadchodzące wzrosty cen telefonów komórkowych i całego segmentu elektroniki użytkowej – od inteligentnych ekspresów po smartwatche i na nowoczesnych lodówkach kończąc. Wszystko przez sytuacje na rynku producentów układów krzemowych (m.in. TSMC, Samsung Foundry, GlobalFoundries, SMIC, UMC), których nie tylko nowe, ale też stare procesy produkcyjne nie wyrabiają z nadążeniem za popytem.

Czytaj też: Procesory Ryzen Raphael Zen 4 doczekają się nie tylko ulepszeń wydajności

Jak z kolei powszechnie wiadomo, prawa wolnego rynku opierają się na prostej zasadzie – jeśli popyt przewyższa podaż, cena rośnie. Teraz same fabryki wyciskają z linii produkcyjnych nawet ponad 100% uzysku, nie poświęcając odpowiednio dużo czasu na konserwacje swoich maszyn. Ewentualne awarie również prowadzą do zwiększonych kosztów operacyjnych. Jednak najważniejsze pytanie dotyczy tego, co dokładnie broniło nas do tej pory przed podwyżkami?

Miarka się przebrała, czyli firmy wreszcie podnoszą ceny swoich układów półprzewodnikowych

Jak mogliście zauważyć, do tej pory wiele z technologicznych sprzętów (smartfony, tanie notebooki, smartwatche) utrzymywały swoje ceny, podczas gdy np. karty graficzne podrożały w pewnym momencie nawet trzykrotnie (teraz średnio kosztują dwa razy więcej). To jednak się zmieni, bo choć większość producentów chipów do tej pory nie zwiększało swoich cen, aby nie odstraszyć klientów. Jednak i na to nadszedł czas.

Czytaj też: Szukacie kieszonkowego komputera osobistego? Sprawdźcie Pantera Pico PC

Spekulacje wskazują na średnie wzrosty ponad 30% względem pierwotnych cen wielu układów od 2020 do 2022 roku, a to coś, czego budżety firm nie mogą wziąć na klatę. Muszą tym samym przenieść te koszty na klientów, czyli firmy produkujące smartfony, czy komponenty komputerowe, którzy również muszą przecież na czymś zarabiać.

recenzja Z590 Aorus Pro AX, opinia Z590 Aorus Pro AX, test Z590 Aorus Pro AX

Jak zapewne doskonale wiecie, nowoczesne sprzęty komputerowe, czy smartfony, bazują głównie na procesorze graficznym i centralnym. Te dwa układy logiczne produkuje się w formie oddzielnej, lub formie SoC przy użyciu najbardziej zaawansowanej technologii chipowej. Jednak to tylko część chipów, bo nasze sprzęty posiadają też dziesiątki układów logicznych wykonanych nie w najnowszej 5/6/8-nm procesie, a tych starszych. Przykładem tego są chipsety, układy audio, czy najzwyczajniej w świecie, układy sterujące zasilaniem.

Czytaj też: Wszystko co wiemy o Intel Alder Lake-S. Podsumowujemy informacje o Intel Core 12. generacji

Tak też wedle powyższego schematu najbardziej oberwie się budżetowym i mainstreamowym sprzętom, które mogą zaliczyć kolejno 16 i 14-procentowe wzrosty. Te z najwyższej półki podrożeją z kolei najmniej, bo o 12%, choć oczywiście 112% z 600 dolarów boli bardziej, niż 116% ze 150$. Co jednak najgorsze, te podwyżki będą utrzymywać ceny na wysokim poziomie przez wiele lat.