Jaka jest przyszłość energetyki jądrowej?

Mobilny mikroreaktor jądrowy zapewni ogromną przewagę Armii USA, ale czy będzie najlepszym wyborem?

Na pewno świat zyskałby wiele, gdyby Departament Obrony USA nie musiał dziennie zużywać 37,9 miliona litrów paliwa, co jest bezpośrednio związane z rocznym zapotrzebowaniem na 30 terawatogodzin energii elektrycznej. W przyszłości najpewniej ta liczba wzrośnie, ale gdyby tak zrezygnować z części generatorów diesla na rzecz „czystej”, nuklearnej energii? Potencjał tego źródła energetycznego uzasadniłby nawet przejście na elektryczne pojazdy wojskowe, ale jest jeszcze przed nim długa droga. Dziś bowiem mobilny mikroreaktor jądrowy USA nie jest na etapie tworzenia pierwszego prototypu, a nawet potrzebnej do tego infrastruktury.

Mikroreaktor jądrowy USA otworzyłby Wojsku Stanów Zjednoczonych zupełnie nowe furtki w całym zakresie jego funkcjonowania. Najpierw należy jednak zdecydować, czy powinien w ogóle powstać

W ubiegły piątek Departament Obrony USA rozpoczął 45-dniowy okres zgłaszania uwag odnośnie budowy i eksploatacji mikroreaktora jądrowego, będącego w stanie generować od 1 do 5 megawatów energii. Tego typu „przenośna elektrownia” ma być na tyle mała i bezpieczna, a przede wszystkim wydajna, że zaspokoiłaby rosnące w operacjach wojskowych zapotrzebowanie na energię, będąc jednocześnie całkowicie bezemisyjną, więc przyjazną dla środowiska.

Czytaj też: Ulepszanie krążownika rakietowego Admirał Nachimow trwa. Wiemy kiedy ruszą próby morskie

Nie bez powodu w 314-stronicowym dokumencie znalazła się też wzmianka o dekrecie Joe Bidena, który nadaje priorytet kwestiom klimatycznym w ramach działania Departamentu Obrony. Za pośrednictwem tego oficjalnego dokumentu departament wskazuje również, że chce zmniejszyć swoją zależność od podatnych na problemy, lokalnych sieci elektrycznych.

Trudno się temu dziwić i to nawet wtedy, kiedy pominiemy problem transportowania ogromnych ilości paliw. Zwłaszcza w obliczu nowych technologii, które zwiększają zapotrzebowanie na energię i mowa tutaj nie tylko m.in. o dronach, ale też np. systemach radarowych czy nawet broniach laserowych. Te ostatnie mogą przecież działać nieustannie na okrętach z napędem nuklearnym, właśnie dzięki dostępowi do pewnego i niewyobrażalnego pokładu energii.

Czytaj też: Ile bombowców B-21 Raider właśnie powstaje? Mamy nowe informacje

Reklama

Gdzie powstanie mobilny mikroreaktor jądrowy USA?

Wedle ogłoszeń, jeśli prace nad tymi przenośnymi elektrowniami jądrowymi ruszą, to będą miały miejsce w Idaho National Laboratory na terenie Departamentu Energii USA, ulokowanego na wysokim stepie pustynnym. Z kolei wszystkie testy prototypowego reaktora (o ile ten powstanie) odbędą się na terenie Departamentu Energii, a jeśli idzie o samo laboratorium, które będzie za niego odpowiadać, to te jest uważane za wiodące w całych Stanach Zjednoczonych w zakresie badań jądrowych.

Czytaj też: Oto CH-6, czyli gigantyczny bezzałogowy odrzutowiec bojowy Chin o wielu możliwościach

Decyzja co do prac zostanie podjęta na początku 2022 roku i jeśli okaże się pozytywna, będzie to równoznaczne z przygotowaniem miejsc testowych w Idaho National Lab, a następnie samą budową i testowaniem mikroreaktora, co trwałoby około trzech lat. Problem w tym, że choć na ten moment mobilny mikroreaktor jądrowy posiada dwa potencjalne projekty, to na ich temat nie wiemy praktycznie nic z powodu zbyt wczesnego etapu rozwoju. Możemy być tylko pewni tego, że „oba projekty to reaktory wysokotemperaturowe chłodzone gazem, wykorzystujące jako paliwo wzbogacony uran”.