Powstaje nuklearny reaktor Rolls-Royce do kopania na Księżycu i Marsie

Astrofizyk Neil deGrasse Tyson, firma Goldmann Sachs i futurysta Peter Diamandis zgadzają się w jednym – pierwszymi bilionerami na świecie będą ci, którzy zbiją fortunę na wydobyciu surowców z asteroid. Jednak zanim będziemy czerpać cenne materiały spoza Ziemi, trzeba opracować technologię, która na to pozwoli. Nad tym pracuje firma Rolls-Royce.

Dzięki przeszłości Rolls-Royce szanse na nuklearny reaktor firmy do górnictwa kosmicznego właśnie wzrosły

Tak przynajmniej twierdzi brytyjski magazyn This Is Money, który ujawnił szczegóły na ten temat, które nikogo nie powinny dziwić. Nie po tym, jak na początku roku Rolls-Royce opublikowało wspólnie z Brytyjską Agencją Kosmiczną, badanie dotyczące opcji wyposażenia rakiet kosmicznych w generatory energii jądrowej. Teraz firma, która jest jednym z największych producentów silników do samolotów, zastanawia się, w jaki sposób wykorzystać ten minireaktor jądrowy.

Czytaj też: Sojusz AUKUS zapewni pierwsze nuklearne okręty podwodne Australii

Tego typu napęd byłby wykorzystywany do napędzania rakiet w kosmosie. Jednak co potem? Co po dostaniu się na daną planetę? O generowanej przez niego energii po prostu się zapomni? Dlatego też myśli się o tym, jak tę technologię można następnie wykorzystać, aby zapewnić energię do wiercenia, przetwarzania i przechowywania surowców przy ewentualnym wydobywaniu ich na Księżycu, a może nawet Marsie.

Kilka słów na ten temat miał do powiedzenia Dave Gordon, czyli szef działu obronnego firmy, wedle którego te prace mają sens i są możliwe do przekucia w rzeczywistość, dzięki Jeffowi Bezosowi i Elonowi Muskowi. Dumnie podkreślił też, że nuklearny reaktor Rolls-Royce ma duże szanse na sukces. Będzie odpowiadać przecież za niego jedyna firma na świecie, która „zajmuje się mechaniką, elektrycznością i energią jądrową oraz oferuje pełny cykl życia potencjału nuklearnego”.

Czytaj też: Transatlantycki kabel Google położony. 6276-kilometrowy Grace Hopper dręczy jedna bolączka

Reklama
Grafika z This Is Money

Na dodatek Rolls-Royce ma duże szanse na sukces, ponieważ może wykorzystać swoje doświadczenie w opracowywaniu napędu atomowego do okrętów podwodnych dla Royal Navy przez ostatnie 60 lat. W obu przypadkach te reaktory jądrowe są bowiem zmuszone do funkcjonowania w podobnych środowiskach (bez dostępu do powietrza) i stawia się przed nimi te same wymagania (mają być niezawodne, generując dużo energii).

Czytaj też: Starlink wykorzysta lasery, by zaoferować astronautom dostęp do Internetu

Innymi słowy, nuklearny reaktor Rolls-Royce dedykowany zarówno podróżom kosmicznym, jak i eksploatowaniu ciał niebieskich, ma szanse powstać i sprawdzić się w praktyce. Samo dążenie do tego jest o tyle ważne, że na Ziemi istnieje ogromny niedobór metali ziem rzadkich, które można znaleźć na innych planetach czy znacznie bliżej, bo na Księżycu.