Najnowszy okręt klasy Borei, niszczycielski pocisk balistyczny Buława

Najnowszy okręt typu Borei wystrzelił niszczycielski pocisk balistyczny Buława

Kniaź Oleg, rozpoznawany też pod numerem K-552, to najnowszy okręt podwodny typu Borei, czyli Projektu 955A, który po sześciu latach konstrukcji (od 2014 roku) doczekał się oficjalnego podniesienia bandery. Wkrótce dołączy na służbę do swoich czterech „braci”, ale zanim to nastąpi, musi przejść próby morskie. Dlatego właśnie ten okręt wystrzelił, w ramach jednego z testów, rosyjski pocisk balistyczny Buława.

Rosja pokłada naprawdę wiele nadziei (oraz pieniędzy) zarówno w okrętach podwodnych typu Borei, jak i nowoczesnych międzykontynentalnych pociskach balistycznych Buława. Wiemy już, że niedawno w stoczni Siewmasz nad Morzem Białym ruszyła konstrukcja dwóch atomowych okrętów podwodnych Dymitr Doński i Kniaź Potiomkin. Są to najnowsze okręty Projektu 955A, które wejdą do służby jako ostatnie po trzech innych, których konstrukcja również nadal trwa. Dziś jednak nie o nich, a o parze z pociskami Buława.

Czytaj też: Potęga Wojska Stanów Zjednoczonych nadal przyćmiewa Chiny i Rosję

Pocisk balistyczny Buława wystrzelony z rosyjskiego okrętu Kniaź Oleg

W rzeczywistości, dzisiejsza wiadomość na temat tego duetu sprowadza się do udanego testu, potwierdzającego najważniejsze możliwości bojowe testowanego okrętu. Ten z zanurzonej pozycji pomyślnie wystrzelił pocisk Buława w kierunku poligonu na Kamczatce. Nie wiemy, czy atak okazał się precyzyjny, bo rosyjskie Ministerstwo Obrony wspomniało tylko, że „głowice bojowe pocisku pomyślnie dotarły do celu w wyznaczonym czasie”.

Czytaj też: Gdzie powstanie jądrowy mikroreaktor Sił Powietrznych USA? Ten może odmienić wojskowość na całym świecie

Specyfika pocisków Buława sugeruje nam jednak, że nawet kilkukilometrowy margines trafienia nie będzie dla nich problemem. Te pociski są w stanie, po przeleceniu ponad 8000 kilometrów, siać zniszczenie przez sześć swoich głowic typu MIRV, z czego każda z nich może posiadać moc rażenia rzędu nawet 150 kiloton. Oznacza to, że tylko jedna głowica posiada 10-krotnie większą moc niż bomba, którą zrzucono na Hiroszimę.

Czytaj też: Padł rekord zasięgu PrSM, czyli pocisku dalekiego zasięgu precyzyjnego rażenia

Sam okręt podwodny Kniaź Oleg mierzy 170 metrów długości i rozpędza się do maksymalnie 46 km/h, korzystając z pokładowego reaktora jądrowego i turbiny parowej. Nas jednak interesuje najbardziej to, że podobnie jak pozostałe okręty Borei, ten również jest w stanie płynąć z 16 pociskami Buława (wcześniejszy plan wspominał o 20), razem z sześcioma torpedami 533 mm.