Specialized S-Works Crux, najlżejszy rower szutrowy

Specialized S-Works Crux to najlżejszy rower szutrowy. Czerpie garściami z rowerów szosowych

Firma Specialized ma już na koncie wiele ciekawych rowerów i mowa tutaj zarówno o tych standardowych, jak i elektrycznych. Dziś jednak firma zorganizowała premierę zupełnie innej wagi, bo ujawniony właśnie S-Works Crux, który spodoba się zwłaszcza przeciwnikom elektrycznego napędu (zwyczajnie go nie ma), to ponoć najlżejszy rower szutrowy na świecie.

Czym są rowery szutrowe?

W ostatnich latach na rynku rowerowym zaczęło się wspominać o modelach „gravelowych”. Nie bez powodu. Ta nazwa, to zapożyczenie od kraju zza Wielkiego Oceanu, określająca szczególny rodzaj rowerów szosowych, które „u nas” możemy określić mianem po prostu rowerów szutrowych. Podobieństwa do tradycyjnych szosówek, które widać na pierwszy rzut oka, kończą się jednak na ramie o mniej agresywnych kątach, jak i zdecydowanie wygodniejszej kierownicy.

Czytaj też: Elektryczny rower Patron eRide od Scott Sports ponownie udowadnia, że w USA rowerzyści mają lepiej

Rowery szutrowe pozwalają podbić te tereny, na które zwykliśmy wybierać się z rowerami stricte górskimi, łącząc poniekąd ich możliwości z zaletami i cechami modeli szosowych. Dokonują tego, przede wszystkim poprzez swoje opony o szerokości do 50 mm i hamulce tarczowe, będące często pomijane w szosówkach na rzecz standardowych hamulców szczękowych przez okazalszą wagę.

Najlżejszy rower szutrowy zadebiutował. Oto Specialized S-Works Crux

Specialized S-Works Crux czerpie garściami z najnowocześniejszych rowerów szosowych firmy i nic w tym dziwnego. W dążeniu do uczynienia z niego czegoś godnego miana najlżejszego roweru szutrowego na świecie był to idealny pomysł. W rzeczywistości bowiem model bazuje na rowerze szosowym Specialized Aethos, który w zeszłym roku trafił na rynek i od razu stał się najlżejszym rowerem szosowym z hamulcami tarczowymi.

Czytaj też: Rad Power Bikes RadCity 5 Plus, czyli miejski elektryczny rower premium

To od tego roweru, debiutujący S-Works Crux, zapożyczył 725-gramową ramę z włókna węglowego, która stanowi 1/10 ogólnej masy jednośladu. Właśnie tak – ten model waży zaledwie 7,25 kilogramów. To oczywiście zmieni się razem z wymianą opon wedle preferencji kupującego, jako że radzi sobie z ogumieniem do 47 mm.

Reklama

Po stronie wyposażenia w grę wchodzą jednak znacznie mniejsze, bo 38-milimetrowe opony Pathfinder zamontowane na kołach Roval Terra CLX Disc. Oprócz nich producent postawił na zestaw SRAM RED eTap AXS z 12-biegową kasetą SRAM XPLR XG-1271 na czele, kierownicę Roval Terra z włókna węglowego oferującą 12-stopniowe zaokrąglenie na rogach oraz siodełko Specialized Body Geometry S-Works Power. W jego przypadku również lwią część struktury, bo wszystko oprócz obicia wierzchniego, buduje włókno węglowe.

Czytaj też: Przerośnięta elektryczna hulajnoga z wielkimi oponami, czyli Rolley+ od Scooterson

Jak zapewne się spodziewacie, Specialized S-Works Crux do najtańszych nie należy. Za wersję opisaną powyżej, która wykorzystuje najwyższej jakości włókno węglowe Specialized FACT 12r, trzeba wyłożyć całe 12 000 dolarów, czyli w przeliczeniu 47 900 zł. Taniej można kupić cięższe wersje, bo Crux Pro o wadze 7,6 kg w cenie 8000 $ i kosztujący 6000 $ Crux Expert, który waży 8,1 kg.