Nowy wymiar elektrycznego transportu, Welomobil Electrom,Electrom

Nowy wymiar elektrycznego transportu. Welomobil Electrom już do kupienia

Kanadyjski przedsiębiorca, który oddał serce rowerom, po ukończeniu zbiórki na Indiegogo przed trzema laty, zaprojektował, stworzył i przekuł do wersji poniekąd produkcyjnej welomobil Electrom. Niedawno oficjalnie ogłoszono, że można zarezerwować go dla siebie w cenie około 40000 zł (w przeliczeniu z 12500 kanadyjskich dolarów) i otrzymać wiosną przyszłego roku… ale w częściach do własnego montażu.

Do sprzedaży trafił welomobil Electrom, ale poczekacie na niego aż do 2022 roku i finalnie sami będziecie musieli go złożyć

Wedle Fabrizio Crossa, który odpowiada za Electrom, ten pojazd jest czymś między elektrycznym rowerem, a samochodem, ale skłania się ku temu pierwszemu, aby wymagać mniejszych uprawnień. To też świetny przykład nowoczesnego welomobilu, który składa się z aluminiowego nadwozia samonośnego. Całość waży niewiele, bo ponoć 70 kilogramów i to przy dwóch zamontowanych akumulatorach.

Czytaj też: Pod rękę i do plecaka, czyli kompaktowa elektryczna hulajnoga Blizwheel

Wspomniane nadwozie ukrywa się pod panelami z włókna węglowego, jak zresztą również przednie i tylne zawieszenie, zamknięty układ napędowy czy oparty na linkach układ kierowniczy. Elementy składowe dopełniają lusterka, siedzisko rodem z biurowego krzesła, duża owiewka, system oświetlenia z kierunkowskazami, dwie opony Heidenau 20 x 2,75 cala i 150-litrowa ładowność.

Welomobil Electrom wyróżnia się jednak przede wszystkim swoim podwójnym układem napędowym w postaci systemu Generator & Chain Drive. Ten działa tak, że przy niskich prędkościach dwa oddzielne łańcuchy napędowe przekazują moc pedałowania rowerzysty zarówno do generatora pokładowego, jak i zmotoryzowanego tylnego koła.

Czytaj też: Oto hiper-eBike, czyli wydajny elektryczny rower VanMoof V z dwoma silnikami

Reklama

Kiedy jednak Electrom rozpędzi się do 15 km/h lub zacznie wjeżdżać na wzniesienia, łańcuch przestaje wprawiać w ruch tylne koło. To zadanie przekazuje silnikowi elektrycznemu w tylnej piaście o wysokim przełożeniu z bezpośrednim napędem, którego wydajność jest też dostępna poprzez dźwignię przepustnicy. Użytkownika i tylny silnik wspomaga w wysiłkach silnik w przedniej piaście o znacznie niższym przełożeniu, który działa do prędkości 28 km/h. Maksymalnie Electrom rozpędza się z kolei do 65 km/h.

Czytaj też: Specialized S-Works Crux to najlżejszy rower szutrowy. Czerpie garściami z rowerów szosowych

Na odpoczynek nie ma jednak miejsca, jeśli ktoś chce zmaksymalizować zasięg, bo po osiągnięciu wspomnianych 15 km/h każdy ruch pedałów trafia wyłącznie na łańcuch połączony z generatorem, dzięki czemu cała moc pedałowania jest konwertowana na energię elektryczną i trafia do pokładowego 2800 lub opcjonalnie 2×2800 Wh akumulatora litowego o zasięgu 200/400 km na jednym ładowaniu.