Ziemska bioróżnorodność wzrosła przed milionami lat. Przyczyny tego zjawiska były inne niż zakładano

Ziemia sprzed 467 milionów lat była zupełnie odmiennym miejscem niż obecnie. Zamieszkiwały ją między innymi trylobity, ramienionogi oraz konodonty, które w pewnym momencie zostały zastąpione przez morskie bezkręgowce.

Proces ten jest obecnie określany mianem radiacji ordowickiej oraz Wielkiej Biodywersyfikacji Ordowickiej. Rozpoczął się około 40 milionów lat po eksplozji kambryjskiej, która przejawiała się pojawieniem zaskakująco dużej liczby skamieniałości związanych z wielokomórkowymi organizmami.

Czytaj też: Jak przebiegała ewolucja roślin? Skamieniałe zarodniki podważają dotychczasowe ustalenia

Wracając jednak do radiacji ordowickiej: przez długi czas dominował pogląd, iż ten największy znany nauce wzrost bioróżnorodności był związany z ochłodzeniem ziemskiego klimatu. Nasza planeta doświadczyła wtedy epoki lodowcowej, jednak nie było jasne, co dokładnie ją wywołało. Badania w tej sprawie, opublikowane w 2019 roku, wskazywały na niespodziewanego winowajcę.

Sugerowały bowiem, iż ochłodzenie klimatu Ziemi było związane z pyłem kosmicznym. Skąd miałby się on wziąć w naszej okolicy? Z kolizji dwóch asteroid, do której doszło w pasie pomiędzy Marsem i Jowiszem. Powstałe wtedy odłamki ograniczyły dopływ światła słonecznego do ówczesnej Ziemi i obniżyły panujące na niej temperatury. Nowe analizy na ten temat, opublikowane w Nature Communications, dostarczają poważnego argumentu, który podważa wcześniejszą hipotezę.

Bioróżnorodność na Ziemi wzrosła w wyniku tzw. radiacji ordowickiej

Jest on związany z faktem, że kolizja rzeczonych asteroid miała miejsce po tym, jak na Ziemi doszło do zmian w bioróżnorodności. Obniżenie ziemskich temperatur i zmiany w składzie gatunkowym rozpoczęły się około 600 tysięcy lat przed pojawieniem się pyłu, który ograniczył dopływ światła słonecznego do powierzchni naszej planety. Wniosek jest więc prosty: oba wydarzenia nie mogły być ze sobą powiązane.

Czytaj też: Tyranozaury nie zawsze królowały na Ziemi. Inny dinozaur znajdował się przed nimi na szczycie

Za nowymi badaniami stali przedstawiciele Uniwersytetu w Kopenhadze, którzy zauważyli, że ochłodzenie klimatu zbiegło się ze zmianą mimośrodu orbitalnego i nachylenia osiowego Ziemi w stosunku do Słońca. Takie zjawisko jest od dawna znane nauce i prowadzi do glacjalnych i interglacjalnych cykli klimatycznych zwanych cyklami Milankovicia. Jaka była więc rola kosmicznego pyłu, który do tej pory był uważany za główną przyczynę biodywersyfikacji sprzed niemal 470 milionów lat? Najprawdopodobniej odegrał on kompletnie odwrotną rolę, działając niczym hamulec dla ewolucji gatunków.