Cena i dostępność DDR5 nie ulegnie poprawie, produkcja DDR5, DDR5, pamięci DDR5,

Cena i dostępność DDR5 nie ulegnie poprawie? Produkcja zagrożona przez innowacyjność

W obecnym świecie wszystkie nowości nie mają lekko na rynku. Żeby zyskać na powszechności, muszą nie tylko udowodnić swoją wyższość nad dotychczasowym standardem, ale też przebić się przez barierę wymogu wymiany sprzętu i stawić czoła problemom produkcyjnym. Najnowszy raport serwisu 12chip.com wskazuje, że wprowadzona niedawno kolejna generacja pamięci operacyjnej jest tego świetnym przykładem, bo ponoć cena i dostępność DDR5 nie ulegnie poprawie przez braki na rynku.

Pomijając już to, czy DDR5 zaliczyły udaną premierę na platformach Intela z procesorami Alder Lake-S, warto wspomnieć, że zakup tych modułów nie jest specjalnie przyjemny. W jednym z popularnych polskich sklepów znajdziemy obecnie tylko 12 ofert, z czego połowa dotyczy różnych wariantów, czy zestawów tych samych modułów DDR5. Ich cena zamyka się z kolei w przedziale od 800 do nawet 2300 zł, przewyższając cenę zakupu nie tylko płyty głównej, ale też procesora.

Czytaj też: Chiński procesor graficzny Fenghua od Xindong może wziąć na celownik AMD i NVIDIA

Widać, jak na dłoni, że zakup 16 GB pamięci DDR5 wymaga wyłożenia ~800 zł, podczas gdy to samo, ale w przypadku DDR4, wyciągnie nam z kieszeni ledwie 300 złotych. Innymi słowy, taka to już jest cena postępu, na której skorygowanie poczekamy dobrych kilka, a może nawet kilkanaście miesięcy. Wspomniany raport wskazuje nawet, że poczekamy na to dłużej, niż zakładano na samym początku.

Problemy produkcyjne DDR5 są spowodowane tym, że te pamięci są same w sobie innowacyjne

Rynek pamięci operacyjnej przez ostatnie dwa lata zaliczał wzloty i upadki, ale zdecydowanie więcej było w tym wzlotów. Dobrze zorganizowane zapasy „na przyszłość” pozwoliły firmom uniknąć najgorszego i tak też, kiedy karty graficzne zaliczały ponad 200% wzrosty, cena pamięci DDR4 spadała. Problem jednak nie leży tam, gdzie myślicie. Samych układów DRAM do modułów pamięci DDR5 nie dręczą problemy produkcyjne (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo), a pewien kluczowy, nowy element na laminacie.

Czytaj też: Wyciekł pierwszy Alder Lake-M, a obok niego nietypowy Intel Core i7-1260P

Produkcja DRAM do DDR5 jest realizowana na starszych, bardziej dojrzałych, więc dopracowanych produkcyjnie procesach produkcyjnych (np. 14 nm). Dzięki temu producenci mogą w łatwy sposób skalować produkcję DRAM na tych starszych węzłach, aby zaspokoić popyt. Co więc jest problemem, który może skończyć się zarówno niższą dostępnością DDR5, spowolnieniem ich wprowadzania na rynek, jak i wzrostem cen?

Czytaj też: Jakie chipsety zasilą smartfony i tablety firmy Samsung w 2022 roku?

Okazuje się, że produkcja DDR5 spowolni z powodu braku odpowiednich układów scalonych PMIC (Power Management Integrated Circuit). To te, które odpowiadają za bezpośrednie zasilanie modułów po zaczerpnięciu prądu z głównych linii w platformie. Obecnie czas realizacji zamówień PMIC szacuje się na 35 tygodni, co spowalnia ogólną produkcję, co zapala też czerwoną lampkę ze względu na to, że same w sobie PMIC są nawet dziesięciokrotnie droższe w porównaniu do energetycznych rozwiązań w pamięciach DDR4.