Te biomaszyny są w stanie się replikować. Gdzie kończy się maszyna a zaczyna nowe życie?

Naukowcy z University of Vermont opisali nową formę reprodukcji występującą u stworzonych przez nich botów. Te tzw. ksenoboty zostały szerzej opisane na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences.

Ksenoboty są syntetycznymi formami życia, które projektuje się z wykorzystaniem komputerów. Są one łączone z komórkami macierzystymi, więc najkrócej można je opisać jako biologiczne maszyny bądź sztuczne formy życia. O ich istnieniu było głośno już w ubiegłym roku, ale wygląda na to, że to nie koniec wieści na ten temat.

Czytaj też: Dodatkowy palec dla pianistów. Naukowcy zbadali wpływ zrobotyzowanego kciuka na muzyków

Zespół naukowców z University of Vermont stworzył bowiem ksenoboty zdolne do reprodukcji. Pomógł superkomputer Deep Green, który umożliwił sprawdzenie miliardów różnych konfiguracji, aby ustalić, w jakich okolicznościach te biologiczne maszyny mogłyby zacząć się rozmnażać. Ostatecznie udało się odpowiedzieć na to pytanie: kluczem do sukcesu okazał się… Pac-Man.

Właśnie tę postać przypomina jeden z ksenobotów, określany mianem rodzica. Znajdując się wewnątrz szalki Petriego, pochłaniał on setki komórek jednocześnie, a te po kilku dniach zaczęły przekształcać się w ksenoboty-dzieci. Sposób ich poruszania oraz ogólne zachowania okazały się takie same jak w przypadku „rodziców”. Na tym replikacja wcale nie ustawała. Zaczęły pojawiać się kolejne pokolenia ksenobotów, co brzmi naprawdę niesamowicie. Każda runda replikacji tworzyła potomstwo zawierające coraz mniej komórek. W pewnym momencie te egzemplarze, które składały się z mniej niż 50 komórek, zaczęły tracić zdolność pływania i rozmnażania się.

Ksenoboty wykorzystane przez autorów badania przypominają wyglądem Pac-Mana

Jak wyjaśnia Sam Kriegman, główny autor badania, pomimo faktu, iż za replikację odpowiadają komórki występujące u żab, to sam przebieg tego procesu jest zgoła odmienny od spotykanego u tych zwierząt. Kriegman dodaje, iż żadne znane nauce zwierzę czy roślina nie rozmnażają się w ten sposób.

Reklama

Czytaj też: Roboty rozumieją interakcje tak jak ludzie. Kluczem model uczenia maszynowego

Co ciekawe, chcąc stworzyć dodatkowe pokolenia ksenobotów, zespół badawczy postanowił skorzystać z dobrodziejstw SI, aby przewidzieć, jakie kształty wyjściowe ksenobotów mogą zapewnić najliczniejsze potomstwo. Symulacje wykazały, iż skupiska w kształcie litery C powinny być w tej kwestii najbardziej wydajne. Realizując ten scenariusz, naukowcy sprawili, że ksenoboty wydawały na świat nawet cztery pokolenia, czyli dwukrotnie więcej niż w przypadku „kulistych” rodziców.