Czy smartfon z 5G generuje większe promieniowanie niż telefon z LTE?

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Smartfon z 5G generuje większe pole elektromagnetyczne niż smartfon z LTE? Nic bardziej mylnego. Podczas VI Międzynarodowej Konferencji Instytutu Łączności ten temat przybliżył nam dr. Chou Chung-Kwang. Opowiedział również, w jaki sposób działa sieć komórkowe i jak wykonuje się pomiary.

Jak działa łączność komórkowa?

Zasada działania sieci komórkowej w odniesieniu do mocy emitowania pola elektromagnetycznego jest bardzo prosta. Im dalej od nadajnika, tym mniejsze pole elektromagnetyczne, ale jednocześnie rośnie moc, z jaką pracuje telefon komórkowy. To on, znajdując się najbliżej nas, najmocniej naraża nas na ekspozycję PEM. Upraszczając, abyśmy byli najmniej narażeni na ekspozycję, powinniśmy znajdować się w jak najlepszym zasięgu sieci komórkowej. 99% pól elektromagnetycznych w naszym otoczeniu generują urządzenia blisko nas. Smartfony, tablety, laptopy, routery. Zewnętrzne nadajniki odpowiadają za pozostaly 1%.

Wyróżniamy cztery typy nadajników sieci komórkowej:

  • macro – zasięg 1-30km, moc 20-160W (zazwyczaj 40W),
  • micro – zasięg 0,5-2km, moc 2-20W (zazwyczaj 5W),
  • pico – zasięg 4-200m, moc 250mW-2W,
  • femto – zasięg 10m, moc 10-200mW.

Warto tutaj zwrócić na realną moc pracy nadajników, aby nie mylić jej ze wskaźnikiem EIRP. Więcej o tym znajdziecie w tym materiale.

Głowna różnica w działaniu sieci komórkowej starszych generacji a 5G polega na tym, że w pierwszym przypadku nadajnik generuje sygnał dookoła (mocniej do przodu) i przez 24 godziny na dobę. W przypadku 5G nadajnik generuje sygnał bezpośrednio w stronę podłączonego urządzenia i tylko wtedy, kiedy jest ono podłączone. W przypadku braku urządzeń nadajnik nie generuje sygnału, nie marnując przy tym energii.

Czytaj też: Normy PEM w Polsce były tematem wielu sporów. Czy odczujemy skutki ich zmiany?

W jaki sposób mierzymy PEM emitowany w kierunku człowieka

W przypadku sieci komórkowych bardzo ważna jest częstotliwość emitowania sygnału. Im wyższa częstotliwość, tym mniejsza penetracja ciała. Dlatego też, wbrew pozorom, nie powinniśmy się obawiać wysokich częstotliwości. Dopóki mówimy o promieniowaniu niejonizującym.

Jeśli chodzi o telefony komórkowe i smartfony, wiążącym wskaźnikiem jest SAR. Czyli współczynnik przyjmowania PEM przez nasz organizm. SAR wyraża się w watach na kilogram ciała i są tutaj dwie normy. Upraszczając – amerykańska (FCC) oraz używana m.in. w Europie. Afryce i Ameryce Południowej norma ICNIRP. W pierwszym przypadku norma to 1,6 W/kg, w drugim 2 W/kg, ale… norma FCC jest wyrażana na 1 gram tkanki ciała, w ICNIRP na 10 gramów tkanki.

SAR mierzy się w dwóch, modelowych ułożeniach telefonu komórkowego przy głowie:

Oczywiście do badania nie używa się żywego człowieka. Wykorzystywany jest do tego fantom oraz specjalne robot. Podczas testu telefon pracuje z maksymalną mocą anten (24 dBm, co praktycznie nie występuje na co dzień). Jeśli nie przejdzie testu, nie może trafić do sprzedaży.

Czytaj też: Ruszyła VI Międzynarodowa Konferencja Instytutu Łączności. Minister Janusz Cieszyński o walce z dezinformacją

Czy smartfon z 5G generuje większe promieniowanie niż telefon z LTE?

Wróćmy do naszego tytułowego pytania. Średnia wartość PEM generowana przez telefony 3G w trakcie dotychczasowych testów nie przekracza 1% maksymalnej dopuszczalnej mocy. Niestety dr. Chou Chung-Kwang w swojej prezentacji nie podał konkretnej liczby przetestowanych urządzeń, ale te pojawiły się w nowszych technologiach.

Reklama

W szwedzkim badaniu przetestowano 7000 urządzeń LTE w trakcie 7-dniowego testu. Z kolei w Australii i Korei Południowej sprawdzono 545 mln próbek dotyczących urządzeń 5G. A oto rezultaty.

Percentyl jest wielkością, poniżej której padają wartości zadanego procentu próbek

Jak widzimy, smartfony z 5G to nie jest coś, czego powinniśmy się obawiać. Nie generują one większego pola elektromagnetycznego niż dotychczasowe urządzenia. A te generowane jest znacznie poniżej maksymalnych wartości obowiązujących norm.