Zbliża się koniec 2G i 3G. Wielka Brytania zapowiada wielkie wyłączenie

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Koniec sieci 2G i 3G w Wielkiej Brytanii został zapowiedziany na 2033. Będzie to wielka rewolucja, która pociągnie za sobą wiele zmian technologicznych.

Wielka Brytania wyłączy sieci 2G i 3G w 2033 roku. To otworzy wiele nowych możliwości

Brytyjski rząd ogłosił datę wyłączenia sieci 2G (GSM) oraz 3G (UMTS). Jednym z głównych celów tego zabiegu jest uwolnienie częstotliwości, które w przyszłości zajmą nowe technologie – 5G oraz 6G.

Technologia 5G już rewolucjonizuje życie ludzi i firmy – łączy ludzi w całej Wielkiej Brytanii wyższą prędkością przesyłania danych i zwiększa produktywność firm

– powiedziała sekretarz kultury Nadine Dorries.

Kolejnym argumentem za wyłączeniem starszych technologii jest uwolnienie rynku. Komponenty do budowy sieci 2G oraz 3G dostarcza stosunkowo niewiele firm. W przypadku nowych technologii możliwa będzie większa dywersyfikacja rynku. To również oszczędność, bo sieci nowej generacji są dużo bardziej energooszczędne.

Miejscowi operatorzy zgodzili się na graniczną datę wyznaczoną przez rząd, ale będą starać się wyłączyć 2G i 3G we wcześniejszym terminie. EE chce wyłączyć 3G na początku 2023 roku, a 2G pod koniec dekady.

Brytyjczycy pokazali słabość Open RAN, ale widzą w tym przyszłość

Wraz z ogłoszeniem wyłączenia sieci 2G i 3G, rząd zapowiedział kolejne inwestycje, tym razem w wysokości 50 mln funtów, w sieci Open RAN. Wyłączenie starszych technologii też jest po części ukłonem w kierunku tego rozwiązania. Open RAN bowiem nie jest kompatybilny z sieciami 2G i 3G. Co jest jedną z jego największych wad.

Czytaj też: Operatorzy komórkowi powinni ratować branżę siecią Open RAN? Dzisiaj to sposób na wstrzymanie rozwoju

Łatwo jest wyłączyć sieć 3G. 2G to już wyzwanie

Wyłączenie sieci 3G nie jest dużym wyzwaniem. W niektórych miejscach na świecie już do tego doszło, nawet w Polsce nastąpi to w ciągu najbliższych 2-3 lat. T-Mobile zrobi to w roku 2023, podobnie Play.

Reklama

Udział sieci 3G w transmisji danych mobilnych jest niewielki i u operatorów sięga zazwyczaj 1-3%. Ciężko się temu dziwić, bo Internet po sieci 3G jest praktycznie nieużywalny. Na rynku jest też niewiele urządzeń, które działają tylko w sieci 3G, więc technologia praktycznie sama zostaje całkowicie wypchnięta z rynku.

Z siecią 2G nie jest już tak łatwo. To ona jest często podstawową metodą łączności. Korzystają z niej m.in. bankomaty, terminale płatnicze, czy różnego rodzaju inteligentne liczniki wody lub energii elektrycznej. To wieloletni proces, który wymaga przeprowadzenia bardzo szeroko zakrojonej akcji wymiany sprzętu w wielu dziedzinach. Ale rozwój jest nieunikniony, w końcu będzie to musiało nastąpić. Jeśli się temu sprzeciwimy, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrócić do telefonów na kablu.