Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wreszcie poleciał. Czas na historyczną misję

Jeśli określa się coś mianem następcy Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, to musi w tym czymś drzemać niesamowity potencjał. Chodzi o Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Dziesięć lat. Tyle wyniosło opóźnienie względem pierwotnie planowanej daty wyniesienia Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba na orbitę. Ale co się odwlecze to nie uciecze, chciałoby się powiedzieć. Po licznych przesunięciach daty startu, które miały miejsce nawet w ostatnich dniach, długo wyczekiwany gigant nareszcie ruszył do akcji.

Czytaj też: Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zalicza kolejne opóźnienie, tym razem krótkie

Łączne wydatki związane z finansowaniem projektu opiewają na 10 miliardów dolarów i są mniej więcej siedmiokrotnie wyższe niż początkowo zakładano. Ważniejsze jest jednak to, co Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba może dać nauce i nam wszystkim. W grę wchodzi bowiem odkrywanie największych tajemnic wszechświata, obserwacja jego najstarszych gwiazd, zgłębianie tajników powstawania galaktyk oraz układów takich jak nasz własny.

Kosmiczne obserwatorium zostało wyniesione z użyciem rakiety Ariane z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. Jego lot na orbitę miał trwać niespełna pół godziny i z tego co obecnie wiadomo, wszystko poszło zgodnie z planem. Ale wystrzelenie Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba to dopiero początek skomplikowanej serii działań, które będą miały miejsce w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zostanie umieszczony około 1,5 miliona kilometrów od Ziemi

Obserwatorium ma bowiem zostać rozmieszczone około 1,5 miliona kilometrów od Ziemi. Zanim tam dotrze, konieczne będzie ustawienie odpowiedniej konfiguracji jego instrumentów. Wywodząca się z MIT i powiązana z misją Heidi Hammel twierdzi, że Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba umożliwi otwarcie zupełnie nowego rozdziału w historii astrofizyki.

Czytaj też: Teleskop Hubble’a znowu zachwyca. W rolach głównych dżet i Mgławica Biegnący Człowiek

Podstawę funkcjonowania obserwatorium stanowi złote zwierciadło o szerokości 6,5 metra. Jest ono prawie trzykrotnie szersze od głównego reflektora Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, który funkcjonuje od ponad trzydziestu lat. Powiększony układ optyczny, w połączeniu z czterema niezwykle czułymi instrumentami, ma umożliwić astronomom spojrzenie głębiej w przestrzeń kosmiczną niż miało to miejsce kiedykolwiek wcześniej. A głębiej oznacza też dalsze spojrzenie w przeszłość. Poza tym, obserwatorium umożliwi również zbadanie egzoplanet oraz ich atmosfer, przybliżając nas do uzyskania odpowiedzi na pytanie o to, czy gdzieś poza Ziemią istnieje życie.