Glide Phase Interceptor, hipersoniczne pociski

Glide Phase Interceptor – oto rozwijająca się odpowiedź USA na hipersoniczne pociski

Pociski hipersoniczne to, obok laserów i zautomatyzowanych pojazdów czy dronów, jedne z najbardziej komentowanych w ubiegłych latach typów broni. Nic dziwnego, bo w przeciwieństwie do pocisków balistycznych, obrona przed tymi hipersonicznymi, które dzielą się na tradycyjne i szybujące, wymaga ulepszenia obecnych systemów antybalistycznych. Stąd ciągle rozwijany pocisk przechwytujący Pentagonu (Glide Phase Interceptor), który będzie zwalczał wrogie pociski hipersoniczne podczas ich etapu szybowania.

Pocisk przechwytujący wrogie pociski hipersoniczne w ich fazie szybowania – oto w skrócie, rozwijany przez amerykańską Agencję Obrony Antybalistycznej, Glide Phase Interceptor

Pocisk hipersoniczny wyróżnia się kilkoma etapami lotu, w których jego wrażliwość na zestrzelenie jest różna. W przypadku pocisków wykorzystujących „szybujące pojazdy”, te po osiągnięciu odpowiedniej wysokości (przekroczeniu atmosfery ziemskiej) zaczynają kierować się w stronę celu, wykorzystując zarówno swoją wysokość, jak i silnik. Nabierają wtedy prędkości ponad 5 Mach przed uderzeniem w cel i mogą znacząco zmieniać swoją trajektorię lotu wielokrotnie i na wielu etapach.

Czytaj też: Amerykańskie roje dronów wojskowych właśnie zwiększyły swoją liczebność. 1 operator pokieruje ponad setką maszyn

Dziesięć razy szybszy od prędkości dźwięku, nowy pocisk Korei Północnej... ponoć

Kiedy pocisk znajduje się w fazie szybowania – czyli wyżej od punktu końcowego, gdzie szybujący pojazd hipersoniczny jest prawdopodobnie najbardziej podatny na atak – jest to dość trudne środowisko. Nie można tam operować bronią przeciwlotniczą, ani bronią kosmiczną, taką jak SM-3

– powiedział dziennikarzom wiceadmirał marynarki Jon Hill, dyrektor Agencji Obrony Przeciwrakietowej.

Czytaj też: Pierwszy lot ukraińskiego drona PD-2 w ramach systemu GEKADA. Jako tanie powietrzne AWACS będą obserwować wrogie działania

Stąd prowadzone obecnie przez amerykańską agencję poszukiwania odpowiednich rozwiązań, które pozwolą przyspieszyć powstanie Glide Phase Interceptor. Te pociski przechwytujące miały bowiem powstać wedle pierwotnych szacunków dopiero za dekadę. Jednak uznano, że obecny stopień zaawansowania systemów naziemnych i radarów AEGIS na okrętach już powinien dać radę je obsłużyć. Zwłaszcza ze wsparciem ewentualnych satelitów, które uzupełnią możliwości systemu Launch-On-Remote, umożliwiającego naprowadzanie pocisku z wykorzystaniem danych pobieranych z wielu pozycji.