skydrive-evtol-loty-komercyjne

Pierwsze latające taksówki SkyDrive pojawią się na rynku w 2024 roku

Wyścig producentów pojazdów eVTOL nie jest aktualnie zbyt emocjonującym widowiskiem. Mamy ok. 20 firm z całego świata, które co chwilę prezentują nam nowe wizualizacje swoich latających pojazdów, twierdząc przy każdej z tych okazji, że już zaraz startują z ich masową produkcją. Dlaczego to wszystko tak długo trwa?

Odpowiedź nie jest ani trochę sensacyjna. Udzielił jej Mark Blackwell, starszy menedżer ds. strategii badawczo-rozwojowej firmy SkyDrive, podczas wywiadu dla Interesting Engineering. Zdaniem Blackwella największym powodem długiego czasu oczekiwania na pojazdy eVTOL jest biurokracja. Inżynier podkreślił jednak, że współpraca z organami regulacyjnymi w kwestiach bezpieczeństwa pasażerów i ochrony środowiska jest niezbędna w przypadku wprowadzania na rynek tak nowatorskiej technologii.

Dopuszczenie pojazdów eVTOL do ruchu oznacza, że w miastach pojawi się kolejna warstwa komunikacyjna – tj. krótkodystansowy transport powietrzny. Trudno dziwić się organom regulacyjnym i producentom tych pojazdów, że chcą mieć 100 proc. pewność, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. Blackwell rozwija zresztą ten temat i zdradza, że SkyDrive w kwestiach niezawodności i bezpieczeństwa swojego pojazdu wzoruje się na normach stosowanych w sektorze lotniczym.

SkyDrive chce osiągnąć zresztą identyczny wskaźnik awaryjności – tj. 109. Zadanie to jest dodatkowo utrudnione przez fakt, że technologia elektrycznego napędu śmigłowego nie była wykorzystywana do tej pory w tak dużej skali, która docelowo ma umożliwić transport pasażerów. Blackwell dodaje, że SkyDrive w pewnym stopniu korzysta z rozwiązań stworzonych na potrzeby małych, latających dronów bezzałogowych, jednak różnica pomiędzy tego rodzaju pojazdami i pasażerskimi eVTOL-ami jest kolosalna. Awaria małego zdalnie sterowanego drona zazwyczaj wiąże się z niewielkimi uszkodzeniami maszyny, czy też jej utratą. W przypadku pojazdu pasażerskiego konsekwencje są o wiele, wiele gorsze.

SkyDrive zakłada, że pierwsze loty komercyjne z wykorzystaniem SD-03 (lub jego modelowego następcy) rozpoczną się w 2024 r.

Pierwszą strefą, w której pojawią się japońskie latające taksówki, będzie rejon zatoki Osaka. Konstrukcja SD-03 może budzić kilka kontrowersji, jeśli mówimy o wykorzystaniu jej do lotów pasażerskich. Po pierwsze, pojazd w swojej obecnej iteracji jest w stanie pomieścić tylko jedną osobę. Oznacza to, że SkyDrive, oprócz samej konstrukcji latającego samochodu, musi opracować autonomiczny system do sterowania pojazdem lub polegać na zdalnych operatorach kontrolujących każdy lot.

Czytaj również: Latający samochód dostał zielone światło w Japonii. Nad Osaką pojawią się podniebne taksówki

Nie wspominając już o tym, że przewóz pojedynczych pasażerów może okazać się po prostu nieopłacalny. Pojazdy z większą liczbą miejsc zapewniłyby na pewno większą zyskowność całego projektu.SD-03 może poruszać się z maksymalną prędkością 48 km/h i pozostawać w powietrzu przez ok. 10 minut – nie są to idealne parametry, jeśli mówimy o lotach komercyjnych. Być może SkyDrive planuje zmodernizować sam napęd pojazdu. Pamiętajmy jednak, że każda modyfikacja będzie musiała być zapewne ponownie zatwierdzona przez japońskie organy regulacyjne. Jeśli więc firma rzeczywiście planuje wystartować ze swoimi lotami pasażerskimi w 2024 r., tak naprawdę ma niewiele czasu na wprowadzanie kolejnych zmian.