Etna to najgroźniejszy wulkan Europy

Etna – uśpiony potwór znowu się budzi

Etna znowu się budzi. 10 lutego wulkan na Sycylii wyrzucił z siebie lawę i popiół, a kolumna dymu miała osiem kilometrów wysokości. Czy Włosi mogą się czuć zagrożeni?

Etna budzi podziw i przerażenie. Jest jednocześnie piękna i niebezpieczna. Co takiego niezwykłego jest w tym wulkanie, że wręcz obrosła mityczną magią, nie tylko wśród okolicznych mieszkańców, ale i na całym świecie? Turyści z najdalszych zakątków Ziemi przyjeżdżają na Sycylię, by zobaczyć Etnę na własne oczy.

Czytaj też: Erupcja wulkanu Tonga zaburzyła jonosferę. Monitoring tej warstwy przyda nam się w przyszłości

Magia Etny prawdopodobnie tkwi w jej aktywności, a erupcje często wyglądają niezwykle spektakularnie – nawet bardziej niż w przypadku innych wulkanów. Etna to prawdziwy symbol Włoch, który jednak w końcu może spowodować lokalną katastrofę.

Czym jest Etna?

Etna to najwyższy i największy wulkan Europy. Zajmuje powierzchnię co najmniej 1250 km2 i liczy co najmniej 500 000 lat. Najstarsze historyczne wzmianki o erupcjach sięgają roku 1500 p.n.e. – od tamtego czasu było 190-210 wybuchów (dokładna wartość pozostaje nieznana). Z powodu aktywności, Etna regularnie zmienia swoją wysokość. W 1981 r. mierzyła ok. 3350 m (po okresie dużej aktywności), ale później przez długi czas była spokojniejsza i jej wysokość spadła do 3326 m. W 2021 r. zmierzono wysokość wulkanu i obecnie wynosi 3357 m n.p.m. To potwierdza, że góra cały czas jest „żywa”, nawet pomimo że przez całe lata potrafi być uśpiona.

Widok na Etnę i Katanię

Wulkan jest dobrem naturalnym Włoch, a w 2013 r. został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie wiadomo dokładnie, skąd pochodzi nazwa wulkanu – istnieje kilka hipotez. Nazwa Etna może wywodzić się od wymowy greckiego Aitna, co oznacza w wolnym tłumaczeniu „palić”. Arabowie nazywali Etnę „Dżabal al burkan”, co oznacza „wulkan”, a później powszechna była nazwa Mons Gibel. Według mitologii greckiej, Etna powstała w wyniku walki Zeusa z Tyfonem i prawdopodobnie w wulkanie miał jedną ze swoich kuźni Hefajstos.

Etna jest stratowulkanem, czyli rodzajem wulkanu, w którym erupcje gazów występują na przemian lub jednocześnie z wylewami lawy. Stratowulkany mają kształt stożka, który jest budowany przez skały piroklastyczne, czyli materiały powstałe w wyniku erupcji (np. głazy, kamienie, bomby wulkaniczne, pumeks, pyły czy popioły).

Etna jest najstarszym stratowulkanem na Ziemi – powstała w późnym plejstocenie i holocenie. Pierwsze erupcje Etny miały miejsce u jego podstaw, gdzie wykryto obecność toleitu (jednego z rodzaju skał bazaltowych). Obecnie Etna zajmuje powierzchnię co najmniej 1250 km2 i ma obwód 135 km. Kształtem przypomina elipsę o wymiarach 47 na 38 km. Warto wspomnieć, że Etna ma nie jeden, a cztery główne kratery: Bocca Nuova, Voragine, krater północno-wschodni, krater południowo-wschodni (najmłodszy, powstały w 1971 rok). Na zboczach Etny jest ponad 270 nieaktywnych mniejszych kraterów.

Dlaczego Etna stanowi zagrożenie?

Wulkanolodzy uważają Etnę za jeden z najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie, który stanowi realne zagrożenie dla całego regionu. Aktywność można obserwować praktycznie przez cały czas, nawet w okresach względnego spokoju. W najbliższym otoczeniu wulkanu (do 10 km) mieszka ponad 3350 osób, a w odległości 100 km ponad 3 miliony Włochów. Wulkan do dziś stanowi poważne zagrożenie dla mieszkańców – ponieważ jest praktycznie cały czas aktywny, większa erupcja może nadejść niespodziewanie.

Obszar wokół Etny ciągle się zmienia, a wokół samego wulkanu jest wiele starych wiosek. To dlatego, że żyzna wulkaniczna gleba sprzyja rozwojowi rolnictwa, umożliwiając produkcję owoców cytrusowych, pistacji i wina. Wulkan daje życie, a to życie może też niespodziewanie zabrać. Najtragiczniejsza erupcja Etny miała miejsce w 1669 r., kiedy to życie straciło blisko 20 000 osób.

Naukowcy już od kilku lat ostrzegają, że Etna może nagle zapaść się do morza, potencjalnie wywołując niszczycielskie tsunami. Zespół uczonych z EOMAR Helmholtz Centre for Ocean Research Kiel w Niemczech opublikował wyniki, które wyjaśniają, dlaczego południowo-wschodnie zbocze wulkanu osuwa się do morza w tempie 3-5 cm rocznie. Zjawisko to udokumentowano po raz pierwszy w latach 80. ubiegłego wieku. Ciekawe, że odpowiada za to nie tyle wzrost ciśnienia magmy w komorze wulkanicznej, a… grawitacja.

Czytaj też: Superwulkan ukryty pod Alaską. Jak jego erupcja wpłynęłaby na losy świata?

To sprawia, że wulkan stwarza zagrożenie dla dwóch gęsto zaludnionych miast – Mesyny i Katanii. Podczas gdy dynamika magmy może wywołać deformacje zboczy w pobliżu ścieżek magmy, stopniowa głęboko osadzona deformacja grawitacyjna może wywołać katastrofalne zawalenie. Różnica jest znacząca. W przypadku deformacji opartych na magmie, ciśnienie jest największe w centrum wulkanu, zmniejszając się w miarę na zewnątrz. W przypadku zmian grawitacyjnych, ciśnienie jest największe na samej flance, gdy jest ona wciągana do morza – jest to efekt, który występuje niezależnie od jakiejkolwiek aktywności napędzanej magmą.

Najnowsze badania sugerują, że erupcje wulkanu nie są jedynym – a nawet być może nawet głównym – zagrożeniem stwarzanym przez słynny punkt orientacyjny Sycylii.