Drony systemu Hunter 2-S, Hunter 2-S, rój dronów Hunter 2-S

Drony systemu Hunter 2-S po wystrzeleniu z wyrzutni mają zalać wroga całym rojem

Wyobraźcie sobie wojnę przyszłości, w której atak przeprowadzają nie żołnierze czy piloci za sterami myśliwców albo kierowcy pojazdów, a… systemy. Systemy sztucznej inteligencji, które mogą zapewnić pełen stopień autonomii uzbrojonym dronom i wysłać je prosto na przeciwników, dziesiątkując ich swoimi wbudowanymi systemami broni czy materiałami wybuchowymi. Chociaż brzmi to nierealnie, to system roju dronów Hunter 2-S ma być przykładem, że osiągnięcie tego jest jak najbardziej możliwe.

Hunter 2-S, czyli system dronów wystrzeliwanych z rur ma łączyć wszystkie drony w jeden rój. Dzięki temu będą ze sobą współpracować i wspólnie atakować cele z wyższa dokładnością

O Hunter 2-S dowiedzieliśmy się niedawno, bo przez wystawę Unmanned Systems Exhibition trwającą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tam firma Halcon, czyli spółka zależna Edge Group, zaprezentowała swój nowy system dronów Hunter 2-S, który obejmuje nie tylko same drony „wystrzeliwane z rury”, ale też łączący je podsystem już po wystrzeleniu. Jest to nic innego, jak typowy przykład dążenia do stworzenia roju współpracujących ze sobą dronów.

Czytaj też: Stal amerykańskich okrętów podwodnych nie była odpowiednio testowana, stawiając jej wytrzymałość pod znakiem zapytania

W praktyce drony Hunter 2-S mogłyby zostać błyskawicznie wystrzelone w ogromnych liczbach, dzięki zapewnieniu im możliwości startu z wyrzutni. W kilka chwil w powietrze mogą wznieść się całe dziesiątki dronów i od razu zacząć wymieniać między sobą informacje w celu śledzenia i utrzymywania pozycji oraz atakowania właściwych celów. Chociaż byłoby ich wiele, współpracowałyby ze sobą nieustannie i to w lepszym stopniu, niż np. żołnierze w jednym oddziale, dzięki błyskawicznej komunikacji oraz algorytmom.

Czytaj też: Morska wersja Żelaznej Kopuły przetestowana. System obrony powietrznej C-Dome przetestowany na korwecie Saar 6

Jeśli idzie o specyfikacje, dron Hunter 2-S o długości 1,25 metra i rozpiętości skrzydeł 1,44 metra może startować z maksymalną masą startową rzędu 8 kg. Jest produkowany głównie z drukowanych w 3D elementów termoplastycznych o jakości spełniającej wymagania specyfikacji lotniczej. System wystrzeliwania sprowadza się z kolei do wyrzutni z 21 dronami, które kontroluje system, mogący połączyć do 36 dronów. Firma Halcon celuje jednak w łączenie nawet 3 wyrzutni na jednym pojeździe bojowym i kontrolowanie do 70 dronów.

Czytaj też: Prototypowy samolot szpiegowski ARTEMIS nieustannie lata i podgląda poczynania Rosjan

Jednak wizja Hunter 2-S atakujących wrogie oddziały, myśliwce na płycie lotniska w bazie wojskowej, czy opancerzone konwoje, to ciągle odległa przyszłość. Do tej pory firmie udało się tylko przetestować jednego drona na swoim poligonie testowym, co obejmowało jego udane wystrzelenie. Teraz Halcon ma zamiar poprawić wydajność lotu, a wedle jej harmonogramu, przeprowadzi pierwsze testy kompletnego systemu w 2023 roku i ruszy z masową produkcją w 2025 roku. Na ten moment nie ma żadnego kontraktu, ale Siły Zbrojne Zjednoczonych Emiratów Arabskich ponoć interesują się tą technologią.