Jak wygląda sytuacja na rynku kart graficznych? Wedle stanu na luty, zapowiada się obiecująco

Pojawiają się coraz nowsze informacje na temat tego, jak na ten moment wygląda sytuacja na rynku kart graficznych. Nie bez powodu, bo w ostatnich tygodniach szansę poprawy wykazały zarówno premiery nowych modeli z niższych półek, które powinny zaspokoić część zapotrzebowania, jak i spadek cen kryptowalut. Problem w tym, że choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na poprawę dręczącego rynek kart graficznych problemu, to w sklepach tej poprawy niestety nie widać, ale następne miesiące mogą to zmienić.
Nowy GeForce RTX 3060 Ti, GA103
Nowy GeForce RTX 3060 Ti, GA103

W skrócie? Sytuacja na rynku kart graficznych w lutym 2022 roku prezentuje się tak: pomimo poprawy dostępności, sklepy cen nie obniżają

Wielomiesięczne braki na rynku kart graficznych przyzwyczaiły nas do tego, że kupno karty graficznej graniczyło z cudem. Kiedy te trafiały do sklepów w “racjonalnej” cenie (nieco obniżonej), od razu były wykupywane przez albo górników, albo spekulantów, chcących w obu przypadkach zarobić kolejno na kryptowalutach i zdesperowanych klientach. Te dwa czynniki (chęć zarobkowego kopania krypto i korzystanie z braków), które napędzały wzrost cen, powoli zaczęły wygasać i tak też sytuacja na rynku obróciła się może nie o 180-, a jakieś kilkadziesiąt stopni.

Czytaj też: [Aktualizacja] Wszystko, co wiemy o kartach graficznych Intel Arc. Znamy kolejny szczegół technologii

Obecnie nie jest bowiem problemem samo kupno karty graficznej z oficjalnych sklepów, bo dostępność modeli jest wysoka, ale kwestia ich ceny, która nadal wynosi zbyt wiele. Innymi słowy, pomimo poprawy podaży (liczby dostępnych kart na rynku), wolnorynkowa zasada “wyższa podaż=niższa cena” nadal nie zaczęła działać, co tyczy się zarówno rynku europejskiego, jak i amerykańskiego.

Czytaj też: AMD inspiruje konkurencję, czyli procesory graficzne MCM od Intela

Karty graficzne nie tylko zaczęły napływać do sklepów, ale też przestały być wykupywane, jak świeże bułeczki. Dzięki temu są często dostępne w liczbach sięgających kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu egzemplarzy (zależnie od modelu i sklepu). Jest to związane z niedawnymi wzrostami na rynku komponentów PC i elektroniki, które są o kolejno 29 i 55 procent wyższe w porównaniu z sytuacją przed pandemią.

Czytaj też: Taktowanie Radeon RX 6950XT sprawi, że AMD jeszcze bardziej odskoczy zegarami od kart GeForce

Pozostaje więc pytanie, dlaczego ceny kart graficznych nadal są wysokie, pomimo tego, że w magazynach leżą już całe tysiące? Najwyraźniej obniżenie szalonego popytu na karty graficzne ze strony kopaczy kryptowalut, nie przełożył się jeszcze zbytnio na ich ceny. Te z pewnością będą wyższe, niż przed pandemią, nawet jeśli sklepy i sprzedawcy obniżą je odpowiednio do podaży, bo cena produkcji oraz transportu znacząco wzrosła. Firmy (AMD i NVIDIA), a nawet sklepy powinny jednak myśleć o tym, aby sprzedać zalegające karty możliwie najszybciej, jako że premiera Radeonów RX 7000 oraz GeForce RTX 4000 zbliża się wielkimi krokami.