Stare telefony do wymiany. Węgrzy dopłacają do sprzętu z LTE i 5G

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Węgrzy ruszają z programem wymiany telefonów. Wraz z rządową dopłatą będzie można wymienić stare urządzenie na nowe, obsługujące sieć LTE i 5G.

Stare telefony do wymiany

Przestarzałe urządzenia to jeden z hamulców wstrzymujących rozwój sieci komórkowych. Naturalną koleją rzeczy jest wygaszanie starszych technologii na rzecz nowych. Czyli wyłączenie sieci 3G, na rzecz rozbudowy sieci LTE oraz 5G. Co dzieje się też w Polsce. Nie można jednak tego zrobić, póki są osoby korzystające z telefonów, które nie obsługują nowych systemów łączności.

Dlatego też Węgrzy ruszają z rządowym programem wymiany urządzeń na nowe i wygląda na to, że cieszy się on sporym zainteresowaniem.

Czytaj też: Na rynek trafia Redmi 10 2022. Tym razem odświeżenie jest naprawdę symboliczne

Rząd dopłaci do nowego smartfonu

Do 31 stycznia 2022 roku zgłosiło się ok 700 punktów sprzedaży, które będą autoryzowanymi miejscami wymiany telefonów na nowe. W tym celu Węgrzy będą mogli otrzymać dofinansowanie w wysokości 20 tys. forintów, czyli przy obecnym kursie ok 253 złotych. Warunkiem jest wymiana starego telefonu działającego w sieci 2G lub 3G na nowe urządzenie obsługujące LTE lub 5G, którego wartość nie przekracza 120 tys. forintów, czyli ok 1520 zł. Za tyle można kupić bardzo przyzwoity smartfon.

Kampanię wspierają najwięksi operatorzy i sklepy z elektroniką, ale również mniejsi sprzedawcy. Co też jest dla nich szansą na rozwój i dodatkowy zarobek.

Czytaj też: Znamy szczegóły flagowego Alder Lake. Ile mocy pożre Intel Core i9-12900KS i ile wyniesie jego cena?

Czy podobny programi miałby sens w Polsce? Tak, ale…

Przy obecnym poziomie zaufania do rządzących i momentami absurdalnym zachowaniu opozycji, podobny program nie miałby w Polsce łatwo. Tak jak przy obecnym programie dofinansowania zakupu nowego dekodera telewizji naziemnej, szybko pojawiłyby się teorie o tym, że promowani i dofinansowywani będą tylko sprzedawcy po znajomości.

Z drugiej strony na pewno nie zabrakłoby absurdalnych pomysłów opozycji alarmujących, że dofinansowane przez rząd telefony na pewno będą nas szpiegować Pegasusem.

Koniec końców, o ile w sprawę zaangażowaliby się operatorzy i całość wsparłaby szeroka kampania informacyjna, podobny program mógłby się w Polsce przydać.