Yeelock, blokada rowerowa na odcisk palca

Oto Yeelock, czyli blokada rowerowa na odcisk palca. Czy zniechęci złodzieja? Odpowiedzcie sobie sami

Na Kickstarterze pojawiła się przed kilkunastoma dniami dosyć wyjątkowa blokada rowerowa na odcisk palca o nazwie Yeelock od firmy z Kanady. Chociaż nie wydaje się nam, że powstrzyma wielu złodziei, to przynajmniej uratuje miejskie barierki od samotnych kół rowerowych.

Blokada rowerowa na odcisk palca do montażu na tarczy hamulcowej, czyli Yeelock, który powstrzyma tylko niewielu

Kradzieże rowerów nie są niczym nowym, a w dobie drogich modeli z elektrycznym wspomaganiem mogą nawet zdarzać się częściej (zagrożone są nawet same akumulatory), bo cena tych jednośladów nierzadko odpowiada cenie używanego auta z niskiej półki. Trudno się przed nimi bronić nawet dziś, choć mamy dostęp do zaawansowanej technologii lokalizacyjnej i elektronicznych blokad wszelakiej maści.

Czytaj też: Elektryczne rowery biją rekordy. Przewyższyły sprzedaż ekologicznych samochodów na kolejnym rynku

Jednak nic nie powstrzyma złodziei przed np. zabraniem roweru na plecy i ucieczki, bo wtedy jedynym rozwiązaniem pozostaje blokada rowerowa odporna na nożyce do metalu. Nawet jeśli uda nam się zabezpieczyć ramę (przypinając ją do barierki, czy stojaka w miejscu publicznym), to i tak jesteśmy narażeni na kradzieże kół, siodełek, kierownicy, czy osprzętu, więc w skrócie, rowerzyści łatwo nie mają i głośne alarmy razem z GPSem wydają się najskuteczniejszym rozwiązaniem.

Czytaj też: Elektryczny rower Radiant Carbon od The Ride Bikes zachwyca ramą i przeraża ceną

Co więc nam po Yeelock? Tak naprawdę niewiele, bo chronimy się tylko przez złodziejami-amatorami albo tymi o naprawdę słomianym zapale. Chociaż jest to ciekawy gadżet, to powinien on służyć tylko jako dodatek do innego systemu antykradzieżowego albo ochrony tańszych rowerów.

Blokada rowerowa Yeelock trafia bowiem bezpośrednio na tarczę hamulca i może być odblokowana wyłącznie odciskiem palca albo (awaryjnie) fizycznym kluczem. Jej montaż jest prosty, bo sprowadza się do przewleczenia trzpienia przez dziurę tarczy o szerokości do 6 mm, co budzi wątpliwość czy aby na pewno wytrzyma np. siłę wprawionego w ruch koła motocykla, do którego Yeelock również jest przeznaczony.

Czytaj też: System SmartSense debiutuje w rowerach Synapse od Canondale. Będzie chronił rowerzystów

Yeelock waży ledwie 230 gramów, mieści się w kieszeni, umożliwia zapisanie do 16 odcisków palców, posiada wodoodporną obudowę (IPX7) i zasilanie czerpie z dwóch baterii litowo-manganowych (typu „pastylka”), które mają wystarczyć na jeden rok. Cena za taki gadżet, który zwiększy bezpieczeństwo Waszych jednośladów, wynosi 219 złotych w ramach promocji kampanii na Kickstarterze. Dostawa do Polski, która ma mieć miejsce jeszcze w kwietniu, kosztuje dodatkowe 40 złotych.