Czterokołowy robot dostawczy Swiss-Mile,robot dostawczy Swiss-Mile, robot dostawczy, Swiss-Mile,

Czterokołowy robot dostawczy Swiss-Mile 2w1 to jedyne takie dzieło na świecie

Świat może zyskać wiele na jeszcze bardziej zaawansowanych robotach względem m.in. zwyczajnych robotów sprzątających. To tyczy się zarówno rynku zawodowego (zastosowanie w fabrykach, na liniach produkcyjnych), jak i konsumenckiego (np. zapewnienie światu robotycznych „kurierów”). Jako że w przypadku świata robotów powiedzenie „coś do wszystkiego, to coś do niczego” często nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości, to czterokołowy dostawczy robot dostawczy Swiss-Mile jest tego świetnym przykładem.

Firma Swiss-Mile pochwaliła się swoim wyjątkowym robotem dostawczym, mogącym zrewolucjonizować przyszłość transportu

Przez ostatnie pięć lat firma Swiss-Mile pracowała nad swoim innowacyjnym robotem, łączącym znane na rynku „psie nogi” z kołami w celu opracowania „najbardziej wszechstronnego robota dostawczego ostatniego kilometra na świecie”. Jego najważniejsza cecha? Możliwość przekształcenia się w kilka sekund z czterokołowca w… dwunoga, co łączy zarówno zaletę niskiego poboru energii i przyzwoitej szybkości (22 km/h) w trybie kołowym oraz wszechstronności w trybie nożnym.

Czytaj też: Ceny wafli krzemowych wzrosną do rekordowych poziomów, a to musi się odbić na nas

Celem firmy było opracowanie robota wszechstronnego i wydajnego, który mógłby pełnić funkcję dostawcze w miastach, dzięki możliwości transportowania do prawie 50 kg ładunku. Jego wykorzystanie w praktyce teoretycznie pozwoliłoby zmniejszyć ruch uliczny, skrócić czas dostawy i poprawić jakość powietrza na całym świecie. „Kurierska wizja utopijna” obejmowałaby zapewne wykorzystanie takich robotów lądowych do transportu cięższych ładunków i dronów do zajmowania się tymi mniejszymi.

Czytaj też: Ogromna inwestycja w półprzewodniki w planach Chin. To kolejna taka zapowiedź

Cała masa czujników na czele z radarami LiDAR oraz łącznością GPS, nad czym pieczę stanowi rozbudowany system, pozwala robotowi operować samodzielnie. Obejmuje to docieranie w określone miejsca, pokonywanie schodów po przejściu w tryb nożny i nawet chwytanie paczek i umieszczanie ich w przedziałach ładunkowych. Według firmy „to jedyne rozwiązanie zdolne do przenoszenia narzędzi, materiałów, towarów i czujników na duże odległości z zachowaniem efektywności energetycznej i szybkości”.

Czytaj też: Ekologiczna energia elektryczna z odpadów spożywczych. Gazyfikacja biomasy rozwiązuje ogromny problem

Poza tym jego system wzbogaca algorytm sztucznej inteligencji, umożliwiający optymalne wyznaczanie tras i uczenie się w miarę realizowania narzuconych robotowi zadań. Firma Swiss-Mile twierdzi, że jej robot jest o 83% bardziej wydajny niż systemy oparte na nogach i choć cena ciągle jest nieznana, to ponoć ma trafić na rynek jeszcze w tym roku.