Chiny, Ogromna inwestycja w półprzewodniki w planach Chin,

Ogromna inwestycja w półprzewodniki w planach Chin. To kolejna taka zapowiedź

Do 2030 roku świat półprzewodnikowych układów krzemowych zmieni się nie do poznania. Tak przynajmniej wynika z szeregu ogłoszeń krajów, firm oraz instytucji wszelkiego rodzaju, wspominających o planie przeznaczenia znaczących kwot na ten sektor gospodarczy. Wcześniej słyszeliśmy już o planie USA, Unii Europejskiej, czy Intela, a teraz doszła do tego ogromna inwestycja w półprzewodniki w planach Chin.

Chiny półprzewodnikową potęgą już za dekadę? Państwo przeznaczy na ten sektor ogromną ilość gotówki

Chiny od wielu lat wydają się technologiczną i produkcyjną potęgą. Ma to wiele uzasadnień, ale w rzeczywistości, gdyby nie import układów półprzewodnikowych, państwo zapewne nie byłby w stanie wyprodukować znacznej części elektroniki, którą zalewa ciągle rynek. Wedle szacunków, to aż 36% światowej elektroniki. Nic w tym dziwnego, bo w globalnej sprzedaży półprzewodników Chiny mają tylko 7,6% udziału i to właśnie państwo ma zamiar poprawić.

Czytaj też: Generowanie scen 3D ze zdjęć 2D w kilka sekund. Oto co potrafi NVIDIA NeRF

Trudno się temu dziwić, bo na ten moment chiński sektor produkcji półprzewodników jest… ograniczony. Tak chyba najlepiej określić jego obecny stan, jako że chińskie firmy operują na przestarzałej technologii produkcji, dlatego są w stanie produkować wyłącznie układy scalone o niższym potencjale z wykorzystaniem starszych węzłów produkcyjnych. Nie oznacza to jednak, że takie układy nie są potrzebne – są, bo trafiają do mniej zaawansowanych urządzeń elektronicznych.

Czytaj też: Domniemany laminat GeForce RTX 4090/4080 z AD102 na grafice. Co zdradza?

Ten stan rzeczy ma ulec zmianie w ciągu nadchodzących 8 lat, bo Chiny mają zamiar zmniejszyć technologiczny dystans między rodzimymi fabrykami, a tymi w Europie i USA. W tym celu wyłoży na to ponad 150 mld dolarów, czyli postąpi w podobnym guście, co Europa i USA, które również planują ogromne inwestycje do 2030 roku. Takie ruchy mają uniezależnić rynek od incydentów pokroju pandemii czy wojen, co w przypadku Chin dodatkowo wzmocni rodzime firmy i biznesy, odsuwając państwo od potrzeby importu.

Czytaj też: Jakość ekranów E Ink znacząco wzrosła. Kolory elektronicznego papieru wreszcie nie wyglądają na wyblakłe

Niestety nie znamy szczegółów, jak te 150 miliardów dolarów zostanie rozdysponowane w ciągu najbliższych ośmiu lat. Pewne jest jednak, że znaczną część tej kwoty wykorzysta obecny producent układów scalonych w państwie, czyli Semiconductor Manufacturing International Corp (SMIC). Ten mimo bycia piątym co do wielkości producentem układów scalonych na świecie, ma ogromne trudności z zaspokojeniem popytu w sytuacji niedoboru półprzewodników.