Nokia wychodzi z Rosji i zostaje w Rosji. Ze względów humanitarnych

Nokia poinformowała o wycofaniu się z Rosyjskiego rynku. Jednocześnie, powołując się na względy humanitarne, firma nie zamierza przestać wspierać rosyjskich sieci.
Nokia wychodzi z Rosji i zostaje w Rosji. Ze względów humanitarnych

Nokia wychodzi z rosyjskiego rynku

W komunikacie na swojej stronie internetowej, Nokia informuje o opuszczeniu rosyjskiego rynku. Firma zaznacza, że od pierwszych dni inwazji na Ukrainę, wiedziała że dalsza obecność w Rosji nie będzie możliwa.

W ostatnich tygodniach Nokia zawiesiła dostawy, przeniosła centra badawczo-rozwojowe poza Rosję i przestała zawierać nowe umowy. Firma oficjalnie ogłasza, że wyjdzie z rosyjskiego rynku, a w trakcie całego procesu priorytetem będzie bezpieczeństwo i dobre samopoczucie pracowników.

Cały proces raczej nie wpłynie na wyniki finansowe Nokii. W 2021 roku sprzedaż w Rosji stanowiła mniej niż 2% sprzedaży netto.

Czytaj też: Rumuńska sieć 5G bez Nokii. Geopolityka ponad cyberbezpieczeństwo?

Nokia nie wychodzi z rosyjskiego rynku?

W tym samym komunikacie Nokia informuje, że jednak nie do końca wychodzi z rosyjskiego rynku. Powołując się na względy humanitarne i stanowiska zachodnich rządów, zdaniem firmy konieczne jest zapewnienie Rosjanom perspektywy z zewnątrz. Czyli Nokii zależy na tym, aby mieszkańcy Rosji mieli nieprzerwany dostęp do Internetu oraz przepływu informacji.

Czytaj też: Huawei nie zawiera nowych umów z Rosją. Kreml po cichu liczy na Ericssona i pomoc Chin

Nokia nie zamierza zaprzestać wspierania rosyjskich sieci oraz utrzymania ich w gotowości do działania. Firma zaznacza przy tym, że stara się o odpowiednie licencje, które pozwolą na dalsze prace bez naruszania aktualnych sankcji nałożonych na Rosję.

Efekt jest taki, że możemy mówić o częściowym opuszczeniu Rosji, ale na pewno nie o całkowitym wyjściu z kraju.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.