Jak radzą sobie panele słoneczne w ekstremalnie niskich temperaturach?

Firma Blue Planet Energy z powodzeniem wdrożyła pierwszy, w skali całego świata, tego typu projekt, który zapewnia wsparcie mieszkańcom społeczności miasta Shungnak, mieszkającej powyżej koła podbiegunowego na Alasce. Skąd ta wyjątkowość? Bo postawiona tam farma energii słonecznej potwierdza, że panele słoneczne w ekstremalnie niskich temperaturach wcale nie są narażone na wielkie problemy. Przeczy to często powtarzanemu mitowi, wedle którego panele słoneczne nie mogą działać przy śnieżnej pogodzie lub właśnie bardzo niskiej temperaturze. Nie są to oczywiście dla nich idealne warunki.
panele słoneczne w ekstremalnie niskich temperaturach, panele słoneczne
panele słoneczne w ekstremalnie niskich temperaturach, panele słoneczne

Najnowsza instalacja na Alasce wskazuje, czy panele słoneczne w ekstremalnie niskich temperaturach mają jakikolwiek sens

Wspomniana firma opracowała swoją nową mikrosieć wokół paneli słonecznych na Alasce tak, aby sprostać licznym wyzwaniom związanym z funkcjonowaniem w ekstremalnych warunkach. Dzięki temu projektowi, firma położyła kres całkowitemu uzależnieniu tamtejszej społeczności od czerpania energii z generatorów diesla, znacząco zanieczyszczających środowisko.

Czytaj też: W ubiegłym roku Apple, przy produkcji swoich urządzeń, wykorzystało rekordowo dużo materiałów z recyklingu

Zmniejszenie uzależnienia Shungnak od generatorów diesla jest ogromnym osiągnięciem dla społeczności i stanowi kolejny dowód na to, że wykorzystanie energii słonecznej i magazynowania energii jest opłacalne nawet w najbardziej odległych miejscach. Złożoność tego projektu wymagała zastosowania technologii wysokiej jakości i wiemy, że akumulatory Blue Planet Energy zapewnią długoterminową niezawodność– powiedział Edwin Bifelt, założyciel i dyrektor generalny Alaska Native Renewable Industries.

Czytaj też: Naziemne testy X-59 zakończone. NASA sprawdziła wytrzymałość swojego naddźwiękowego samolotu

Projekt nie obejmuje jedynie stworzenia farmy słonecznej, bo dotyczy tak zwanej mikrosieci, czyli połączenia zarówno paneli słonecznych, jak i magazynów energii. W praktyce przyjmuje postać instalacji słonecznej o mocy 225 kW oraz 12 kompleksów akumulatorowych Blue Planet Energy Blue Ion LX o pojemności 32 kWh każdy. Takie połączenie ma zapewniać odpowiednią ilość energii dla “większości potrzeb energetycznych miasta Shungnak“, a w razie niedoborów słońca, pozwolić korzystać z tej zmagazynowanej.

Wytwarzanie energii elektrycznej na obszarach wiejskich Alaski jest niezwykle trudne – transport paliwa do miasta samolotem lub łodzią oraz walka z temperaturami, które mogą powodować zamarzanie silników generatorów. Projekty takie jak ten są ekscytującą obietnicą dla mieszkańców Alaski i społeczności wiejskich na całym świecie dotyczącą przyszłości opartej na odporności energetycznej– powiedziała Ava Gibson, dyrektor ds. sprzedaży w Blue Planet Energy.

Czytaj też: Padł nowy rekord podkręcania Core i9-12900KS. Granica 8 GHz jest coraz bliżej

Oprócz pozytywnego wpływu na środowisko, instalacja ma przynieść oszczędności około 200000$ w skali roku na samych kosztach paliwa, do których dochodzi również obniżenie wydatków na konserwację generatorów diesla.