Test ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless, ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless, ROG Strix Scope RX TKL Wireless, Strix Scope RX TKL Wireless, Test Strix Scope RX TKL Wireless

Test ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless. Bezprzewodowa klawiatura dla graczy z najwyższej półki

Szukacie klawiatury w cenie procesora? W takim razie dobrze trafiliście, bo do takich właśnie klawiatur zalicza się najnowszy model ASUS ROG (gamingowego oddziału ASUSa) w postaci Strix Scope RX TKL Wireless. To przykład klawiatury z przełącznikami optycznymi, czyli „ulepszonymi mechanikami”, bazującymi na sygnale opartym o wiązkę światła wewnątrz przełącznika.

Pudełko i dołączone wyposażenie

Pokaźnej wielkości pudełko ozdobione szeregiem grafik skrywa oprócz klawiatury chronionej płóciennym workiem i szeregiem plastikowych osłonek zawiera: odbiornik radiowy USB, podkładkę pod nadgarstki, 1,8-metrowy sztywny przewód w nylonowym oplocie, szereg naklejek, moduł do rozszerzenia zasięgu z portem USB-C (dla przewodu) i USB-A (dla odbiornika).

Poszczególne elementy nie są zaskoczeniem, jak na bezprzewodową klawiaturę tej klasy. Czego brakuje? Przede wszystkim solidniejszego etui do transportu, jako że to model TKL, czyli teoretycznie stworzony z myślą o transporcie. Dodatek podkładki jest za to świetnym dodatkiem, a ogólna jej jakość mówi sama za siebie co do półki cenowej, w której plasuje się ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless.

Najważniejsze cechy ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless

  • Klawiatura TKL (80%) dla graczy
  • Materiał: tworzywo sztuczne i aluminium
  • Przełączniki optyczne ROG RX Red lub ROG RX Blue
  • Wymiary: 356 x 136 x 39 mm
  • Waga: 855 gramów
  • Odpinany 180-centymetrowy przewód USB w materiałowym oplocie
  • Podświetlenie RGB
  • Odświeżanie 1000 Hz przy połączeniu przewodowym
  • Tryb Bluetooth do 3 urządzeń
  • Połączenie radiowe 2,4 GHz
  • Wbudowany akumulator o wytrzymałości do 145 godzin
  • Wsparcie aplikacji ROG Armoury
  • Przyciski multimedialne, funkcyjne i makr z opcją nagrywania z poziomu klawiatury
  • Pełny N-Key Rollover i 100% Anti-Ghosting
  • Gwarancja: 2 lata

Materiały, design i wykonanie

Jedno słowo – najwyższa jakość. Co tu dużo mówić, klawiatura mechaniczna ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless jest przykładem modelu, którego wygląd mówi sam za siebie, jeśli idzie bezpośrednio o klasę sprzętu. Oczywiście najwięcej płacimy za to, czego nie widać (technologie bezprzewodowe, akumulator, funkcje, przełączniki), ale już sam wygląd tej klawiatury zdradza jej przynależność do najwyższego segmentu.

Czytaj też: Test HyperX Pulsefire Haste Wireless. Prosta, lekka, trwała i bezprzewodowa

To wypadkowa szeregu fizycznych cech, które od razu rzucają się w oczy i komponują się ze sobą, ale nie zalatują kiczem, co tyczy się zwłaszcza górnego panelu z aluminium. Ten uzupełnia podświetlane i funkcyjne (może przedstawiać poziom naładowania) logo marki ROG w prawym górnym rogu, które wymusiło spadek diod informacyjnych nad strzałki i pozbawienie klawiatury standardowego klawisza Print-Screen, Scroll-Lock i Pause Break (dwa pierwsze ukryto w formie funkcji).

Gamingowy charaktery klawiatury buduje nawet podstawa z tworzywa sztucznego z licznymi ozdobami. Na niej znalazły się przede wszystkim solidne nóżki z solidnymi gumkami antypoślizgowymi otoczone szeregiem wytłoczeń. Jednak te najważniejsze elementy znalazły się na tylnej krawędzi tego modelu, bo to właśnie tam znajdziemy lukę do przechowywania odbiornika USB, przełącznik trybów działania oraz port USB-C służący do ładowania oraz komunikacji ze sprzętem połączonym przewodowo.

Poza tym świetne wrażenie robi niestandardowa czcionka i… tutaj tak naprawdę wchodzimy po raz pierwszy na to, co w ROG Strix Scope RX TKL Wireless Deluxe może się nie podobać. Trudno bowiem zrozumieć, co popchnęło projektantów do uznania, że zamiana klawiszy od F5 do F12 na przyciski multimedialne ma jakikolwiek sens. Oczywiście dostęp do nich ciągle mamy z poziomu kombinacji, albo możemy rozwiązać ten problem z wykorzystaniem aplikacji, ale po prostu nie wydaje się to zbyt rozsądne.

Wiadomo – kwestia gustu. Jednak z mojego punktu widzenia ukrycie klawisza F5 odpowiedzialnego za odświeżanie jest zdecydowanie nie przemyślane, ale już dodanie pod F12 trybu „awaryjnego” w myśl natychmiastowego przechodzenia do pulpitu i wyciszania dźwięku wydaje się ciekawym dodatkiem. Co do poszerzenia klawisza CTRL mam mieszane uczucia, ale jeśli tego właśnie potrzebujecie, to ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless Wam to zapewni.

Obiektywnie dobrze można jednak ocenić dołączoną w zestawie podkładkę. Ta po dołączeniu jej do klawiatury za pomocą lekkich magnesów sprawdza się dobrze, ale nie nie stoi na przeszkodzie, aby odsunąć ją nieco wedle własnego widzimisię. Wspominam o tym nie bez powodu, a dlatego, że podkładka do działania nie wymaga oparcia klawiatury, dzięki rozbudowanej podstawie i co tu dużo mówić – połączenie pianki z wysokiej jakości skórą zapewnia naprawdę wysoki poziom komfortu.

Oprogramowanie i funkcje

Aplikacja ROG Armoury została zdecydowanie poprawiona przez ASUSa w myśl stabilności w ciągu ostatnich miesięcy, więc już nawet pierwsze chwile z konfiguracją ROG Strix Scope RX TKL Wireless były dla mnie przyjemne. Samo oprogramowanie jest zresztą również intuicyjne, pozwala dostosować zaawansowane efekty podświetlenia, podmienić funkcje klawiszy, ustawić sposób działania trybu gamingowego, wskazać tryb działania podświetlanego logo i wreszcie dostosować sposób działania w myśl możliwie najdłuższego oszczędzania wbudowanego akumulatora.

Czytaj też: Test Steelseries Aerox 9 Wireless. Mysz idealna, kiedy brakuje Wam przycisków

W kwestii funkcji i dodatków nie zabrakło wbudowanej pamięci dla 6 profili, 100% pozbycia się zjawiska Ghostingu i gwarancji odczytania każdego klawisza niezależnie od liczby wciśniętych w danym momencie (N-Key Rollover). Poza tym ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless umożliwia nagrywanie makr z poziomu klawiatury, a wiele funkcji ukrytych pod klawiszami (głównie cyfr i strzałek) umożliwia bezproblemowe przełączanie się między profilami, parowanie z maksymalnie 3 urządzeniami po Bluetooth 5.2, czy zmienianie efektu podświetlenia.

System podświetlenia i wytrzymałość akumulatora

Cztery stopnie jasności, opcja całkowitej dezaktywacji i każdy klawisz ze stosowną diodą RGB, która oświetla nie tylko czcionkę, ale też przełącznik od wewnątrz, sprawiając świetnie wrażenie przy patrzeniu na niego „z boku”, bo wtedy właśnie widzimy mechanizm nożycowy przełącznika w pełnej krasie. Takie połączenie po prostu nie mogło się nie udać i efektem tego jest klawiatura z efektownym i co tu dużo mówić, bardzo rozbudowanym podświetleniem, co potwierdza zwłaszcza mnogość opcji co do jego dostosowywania w aplikacji. Warto zaznaczyć, że podświetlenie dotyczy logo w prawym górnym logu, diod informacyjnych oraz głównej czcionki na szczycie keycapów, a wszelkie nadruki dodatkowych funkcji są po prostu… nadrukami.

Jednorazowe naładowanie akumulatora pozwala na korzystanie z ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless do nawet 145 godzin… ale tylko w trybie Bluetooth i bez podświetlenia. W trybie z wykorzystaniem połączenia radiowego czas ten spada do 137 godzin, ale i tak aktywacja podświetlenia jest najgorsza, bo wtedy poziom spada do kolejno 84 i 76 godzin. Trudno jednak nazwać te wartości niezadawalającymi, bo jednorazowe ładowanie wystarczy Wam z całą pewnością na ponad tydzień grania.

Test przełączników ROG RX Optical Mechanical

Cena tej klawiatury nie bierze się znikąd i znaczną jej część pochłaniają ROG RX Optical Mechanical, czyli przełączniki mechaniczne z optycznym mechanizmem wykrywania aktywacji. Fizyczne działanie przełączników mechanicznych i optycznych jest identyczne do tego stopnia, że nawet biegli w nich mogą mieć problemy z rozpoznaniem różnic między nimi, ale w przeciwieństwie do szeregu

ASUS sprzedaje tę klawiaturę w wersji z przełącznikami Blue lub Red, z czego w moje ręce trafiła ta druga, cechując się wytrzymałością do 100 mln aktywacji, 4-mm drogą pracy, aktywacją na poziomie ~1,5 mm oraz siłą potrzebną do wciśnięcia rzędu 40 i 55 gramów (odpowiednio siła wymagana do początkowego poruszenia przełącznikiem i dociśnięcia go do samego końca). Jak to się sprawdza w praktyce? Zgodnie z oczekiwaniem, bardzo „premium”. Aktywacja zachodzi bardzo szybko, przełączniki zachowują stały charakter pracy na całej długości, a ich sposób działania można określić właśnie wspomnianym wyżej słowem „czegoś premium”.

Jak to się ma w porównaniu przełączników mechanicznych i optycznych w praktyce? Ci bardziej wyczuleni zauważą wyższą płynność działania optycznych przełączników i jednym może się to podobać, a drugim wręcz przeciwnie. Mogą nawet dojść do wniosku, że pisanie, a nawet granie na optycznych jest wręcz nieprzyjemne i w pewnym stopniu „puste”. Jednak różnica w sposobie aktywacji odbija się bezpośrednio na wyższej wytrzymałości oraz szybkości działania przełączników optycznych.

Czujnik oraz wiązka światła zawsze będą wytrzymalsze, szybsze oraz zupełnie nieinwazyjne dla wewnętrznych elementów przełączników w porównaniu do dwóch stykających się metali, które na dodatek ulegają degradacji poprzez utlenianie i zużycie, co z czasem może pogorszyć charakter pracy mechanicznych przełączników.

Test ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless – podsumowanie

Jak to zwykle bywa z takimi klawiaturami, tego typu produkty zwyczajnie nie są dla wszystkich. ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless to klawiatura wręcz idealna dla graczy, zachwycająca nie tylko przełącznikami czy wyglądem, ale też funkcjami z trzema trybami połączenia na czele. Kosztuje jednak swoje, bo około 215 euro w zagranicznych sklepach. Niestety na ten moment nie jest dostępna w sklepach w Polsce, choć jej przewodowa wersja jest do kupienia za 655 zł, co bezpośrednio wskazuje, że cena ponad 1000 zł jest prawie pewna.

Czytaj też: Test ASUS ROG Chakram X. Świetna mysz stała się jeszcze lepsza

Jeśli więc wszystkie wspomniane wyżej funkcje są tym, czego oczekujecie po klawiaturze, śmiało sięgajcie po ASUS ROG Strix Scope RX TKL Wireless, bo z całą pewnością się nie zawiedziecie. Przygotujcie się jednak, że Waszą kieszeń nieco ten zakup zaboli.