Sonos Ray to najtańszy soundbar w ofercie producenta. A to dopiero początek nowości

Sonos Ray i nowe kolory Sonos Roam, a także asystent głosowy z głosem Giancarlo Esposito, to dzisiejsze nowości amerykańskiego producenta systemu audio. Sonos Ray jest najtańszym soundbarem w ofercie Sonos. Nie dziwi więc, że został okrojony z dwóch najważniejszych funkcji – HDMI i Dolby Atmos.

Sonos Ray – nowość w ofercie

Historia belek grających Sonos była długa i nie zawsze udana. Przede wszystkim dlatego, że konstrukcje takie jak Playbar czy Playbase z miejsca były przestarzałe. Jednak pojawił się Sonos Beam – kompaktowy, elegancki, z fantastycznym audio. Później duży Arc z Dolby Atmos i wreszcie druga generacja Beam, która była równie dobra i oferowała także Dolby Atmos. A teraz znów Sonos wraca do korzeni i wprowadza Sonos Ray – bez Dolby Atmos, bez HDMI tylko z łącznością przewodem optycznym (powiedzcie o tym kablu komuś z generacji Z czy Alfa). Oznacza to brak przesyłu zaawansowanych formatów dźwięku, ale też sterowania dwukierunkowego HDMI CEC. Odnoszę wrażenie, że Sonos Ray to pomysł stworzony z posiadanych komponentów i odpowiedź na wyzwania logistyczne i produkcyjne z ostatnich miesięcy. A może projekt, który finalnie nie został sprzedany w ramach współpracy z IKEA.

Nie mniej możemy być pewni, że Sonos Ray zaoferuje bardzo dobre wrażenia dźwiękowe w swojej klasie. Producent tak podkreśla kwestie audio tego urządzenia:

  • Dźwięk, który wypełnia pomieszczenie – Specjalnie zaprojektowane falowody niosą dźwięk po całej przestrzeni, a dzięki zaawansowanemu przetwarzaniu precyzyjnie rozmieszczają jego komponenty.
  • W pełni zbalansowany – Opatentowana konstrukcja systemu bass reflex odpowiada za niskie tony z idealnie wyważonym basem. Niestandardowa akustyka precyzyjnie harmonizuje średnie i wysokie częstotliwości.
  • Dostrojony do perfekcji – Nad projektem Ray czuwała Rada Dźwięku Sonos złożona m.in. z muzyków i filmowców. Dzięki funkcji Trueplay można bardziej dostroić dźwięk, aby uzyskać najlepsze wrażenia słuchowe w każdym pomieszczeniu.
  • Dźwięk bez zakłóceń – Technologia Sonos Speech Enhancement zapewnia czystość dźwięku, dzięki której wyraźnie słychać każde słowo, natomiast funkcja Night Sound zmniejsza intensywność głośnych efektów podczas wieczornych seansów.

Sonos Ray jest już dostępny w przedsprzedaży na oficjalnej stronie, a do sklepów i klientów trafi 7 czerwca. Cena to 1399 złotych. To o 800 zł taniej niż w przypadku Sonos Beam 2. I osobiście, choć testy Sonos Ray dopiero przede mną, rekomenduję zakup Sonos Beam 2 jako produktu o znacznie większych możliwościach połączeniowych (HDMI) i walorach dźwiękowych Dolby Atmos. Warto więc dopłacić i kupić raz, a dobrze.

Czytaj też: Sony Xperia 1 IV z rewolucyjnym aparatem zadebiutowała. Pojawia się też Xperia 10 IV

Wiosna w kolorze – Sonos Roam Colors

Drugą nowością Sonos 2022 są nowe warianty kolorystyczne głośnika Sonos Roam. Te dostępne są od dziś w cenie 899 złotych. Roam to głośnik bluetooth i Wi-Fi, z baterią pozwalającą na słuchanie muzyki w plenerze przez 10 godzin. Można go ładować przez standard Qi, jest też wodoszczelny, jak przystało na głośnik mobilny. Jedynym mankamentem jest brak możliwości wykorzystania go jako tylne głośniki w systemie kina Sonos, ale wciąż może działać jako głośnik multiroom lub też w parze jako stereo.

Nowe kolory są inspirowane naturą – Olive nawiązuje do bujnych ogrodów i pustynnej roślinności, Wave symbolizuje lazurowe morze i spokojną wodę w przydomowych basenach, a Sunset czerpie z kolorów nieba o zachodzie słońca i piasków pustyni. Nowe kolory głośników będą pasowały do nowoczesnych wnętrz i wakacyjnych miejsc, do których nawiązują.

Czytaj też: Test Huawei MateBook E – od zachwytu, przez rozczarowanie, po…

Asystent głosowy – Hej Sonos!

Hej Siri, Hej Mercedes, Hej Sonos – asystentów głosowych nie brakuje. Sonos ma swojego, a właściwie będzie miał od 1 czerwca i to tylko na terenie Stanów Zjednoczonych. Asystent przemówi głosem Giancarlo Esposito, aktora znanego z Breaking Bad. Właściwie będzie to zaawansowane sterowanie głosowe niż jakiś asystent mający być konkurentem dla Siri, Google’a czy Alexy. Będzie można sterować system Sonos za pomocą komend, wybierać utwory w poszczególnych usługach muzycznych. A funkcja ta nie będzie przesyłać żadnych informacji do chmury, ani analizować naszego głosu i to jest największy plus tego rozwiązania. Trochę szkoda, że firma nie udostępnia nawet w wersji anglojęzycznej asystenta na naszym rynku.

Nowości Sonos nie są zbyt gorące, ale są dobrym uzupełnieniem oferty. Kolorowe warianty głośnika mobilnego to to, czego rynek oczekuje od tego typu produktów. Natomiast tani soundbar z pewnością pozwoli przebić się z marką Sonos do szerszego grona odbiorców w tym klientów, którzy kupili głośniki Sonos | IKEA. Teraz pozostaje czekać na to, aby sprawdzić, jak w praktyce zabrzmi Sonos Ray.