Wideorecenzja Canon RF 1200mm F8L IS USM – uwierzysz, że to najmniejszy obiektyw w swojej klasie?

Canon RF 1200 F8L IS USM to jeden z tych obiektywów, obok których nie można przejść obojętnie. Dosłownie i pod każdym względem. A jak wygląda praca z tym sprzętem? To zobaczycie w naszym materiale.
Wideorecenzja Canon RF 1200mm F8L IS USM – uwierzysz, że to najmniejszy obiektyw w swojej klasie?

Wideo z testu Canon RF 1200mm F8L IS USM

Obiektywy takie jak Canon RF 1200 F8L IS USM zostają w pamięci, ale i historii na długo. To sprzęt z kategorii tych NAJ. Najbardziej ekstremalnych pod wieloma względami. W tym przypadku mówimy o najlżejszym sprzęcie w swojej klasie i najwyższej ogniskowej wśród aparatów bezlusterkowych.

Czytaj też: Wideorecenzja Asus ROG Flow Z13. To tylko wygląda jak niepozorny tablet

To obiektyw, obok którego dosłownie nie da się przejść obojętnie. Idę o zakład, że dzieci z wycieczek szkolnych, które w dniu nagrywania poniższego materiału zwiedzały warszawską starówkę, zapytane o to, co zapamiętały najbardziej powiedzą – takich dwóch panów z długą lufą. Zaniepokojonych rodziców uspokajam, to tylko my, a z tą lufą to nie tak jak myślicie.

Canon RF 1200mm F8L IS USM wzbudza ogromne zainteresowanie osób całkowicie postronnych, ale i entuzjastów fotografii. I słusznie, bo… Zresztą zobaczcie sami.

Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia wykonane obiektywem, znajdziesz je w tym materiale.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.