Opisujemy Robot 17, czyli nowe pociski dla Ukrainy. To przeciwokrętowa wersja kultowych Hellfire

Minister obrony Szwecji ogłosił właśnie kolejny planowany pakiet wsparcia w wysokości 1 miliarda koron szwedzkich, który jego kraj ma zamiar wysłać w ramach pomocy dla Ukrainy. Obok ciężkich karabinów Barrett 82A1 kalibru 12,7 mm z amunicją, 5000 pocisków do granatników przeciwpancernych AT4 i środków finansowych, znalazły się nieznane szeroko systemy Robot 17. Niewielu wie, że pod tą nazwą kryje się nic innego, jak rodzina przeciwpancernych pocisków AGM-114 Hellfire, które postanowiliśmy dla Was opisać poniżej.

Warto podkreślić, że Szwedzkie Ministerstwo Obrony stwierdziło przy okazji, że rząd ukraiński zwrócił się z prośbą o dostarczenie Robot 17 w związku z rosnącą obecnością Rosji w regionach przybrzeżnych południowo-wschodniej Ukrainy. Ma to sens, bo ten system przeciwokrętowy doskonale nadaje się do ochrony kraju przed potencjalnym desantem i jest odporny na zniszczenie oraz bardzo wszechstronny ze względu na swoją mobilność.

Robot 17, czyli szwedzkie AGM-114 Hellfire

Futurystycznie wręcz brzmiący Robot 17 doczekał się nazwy, pod którą trudno rozpoznać oryginalny sprzęt. Są nimi bowiem amerykańskie pociski AGM-114 Hellfire, które zostały przerobione przez koncern Bofors na specjalnej licencji. Jako specjalna wersja pocisku przeciwpancernego, jest ona przeznaczona do zwalczania jednostek morskich po odpaleniu z przenośnej, jednoprowadnicowej wyrzutni.

Czytaj też: Czym jest Iris-T SLM? Opisujemy pierwszy „przełomowy” sprzęt wojskowy dla Ukrainy od Niemiec

Oryginalny AGM-114 Hellfire

Robot 17 jest obsługiwany przez dwóch żołnierzy i został opracowany głównie do tego, aby zapewnić Szwedom sprzęt łatwy do transportowania między wyspami kraju i wzdłuż wybrzeża. W praktyce wykorzystuje się do jego transportu szybkie łodzie, co umożliwia Szwedom atakowanie wrogich okrętów z niespodziewanych i teoretycznie nieobstawionych lokacji.

W praktyce więc szwedzki koncern Bofors opracował i zaczął produkować na swoim terenie specjalny wariant AGM-114 Hellfire, który może być wystrzeliwany z lądu. To spore zmiany, jako że oryginał jest przykładem przeciwpancernego pocisku powietrze-ziemia do niszczenia głównie celów lądowych z czołgami na czele.

Co potrafią szwedzkie AGM-114 Hellfire?

Jeśli kojarzycie pociski AGM-114 Hellfire to z całą pewnością wiecie, jak wiele wariantów powstało do tej pory, a powstało wiele (zwłaszcza wliczając to te planowane), ale nas interesuje konkretna wersja – AGM-114B/C Hellfire. To właśnie ona stała się podstawą dla systemów Robot 17, ale w rzeczywistości aż tak od oryginału się nie różni.

Czytaj też: Polskie armatohaubice Krab w Ukrainie. Co potrafią te dzieła z fabryk Huta Stalowa Wola?

Pocisk systemu Robot 17

Cechują ją dokładnie te same wymiary oraz ta sama masa, choć z drugiej strony ta wersja AGM-114C jest zdecydowanie bardziej nowoczesna. Została bowiem wyposażona w silnik M120E1, który generuje mniejszą ilość dymu oraz elektroniczne urządzenie uzbrajające lub zabezpieczające głowicę pocisku, co zwiększa ogólny poziom bezpieczeństwa wykorzystywania go na froncie. AGM-114C produkowano wyłącznie w latach 1982-1992, więc ich liczba jest z całą pewnością ograniczona.

To 163-centymetrowe pociski o wadze 45 kg, których głowica bojowa waży 8 kg, a ich zasięg wynosi 8 km, podczas gdy systemy naprowadzania obejmują półaktywne naprowadzanie na podstawie lasera, którym należy oświetlić cel. Poza tym, te pociski o średnicy 17,8 cm dopuszczają też analogowe sterowanie, a największą różnicą w działaniu między AGM-114, a AGM-114C jest możliwość niszczenia nie tylko celów lądowych, ale też morskich.

Czytaj też: Koreańskie czołgi K2 Black Panther dla Polski? Opowiadamy o ich możliwościach

Rzut oka na specyfikację systemu Robot 17 sugeruje, że to pocisk przeciwokrętowy o wysokiej precyzji, którego koszt wynosi 300000 koron szwedzkich za kompleksowy system oraz około 30000 za sam pocisk. To kolejno 131500 i 13100 złotych, czyli stosunkowo niewiele. Podobnie sprawa ma się z wagą, która w przypadku kompleksowego systemu wynosi 71 kilogramów.

Podczas lotu pocisk jest dosyć manewrowy (nagranie powyżej to potwierdza), a jego prędkości sięgają do nawet 1,3 Mach, czyli 450 m/s. Mimo skupienia się na możliwości zwalczania celów nawodnych, Robot 17 można jak najbardziej wykorzystywać przeciwko celom lądowym. Ich opancerzenie nie może być jednak zbyt okazałe, bo w wersji AGM-114C zabrakło tandemowej głowicy do niszczenia modułowego opancerzenia reaktywnego.

Najpotężniejszy Hellfire, czyli AGM-114R Hellfire II (Hellfire Romeo)

Na sam koniec informacyjnie podajemy jeszcze możliwości zdecydowanie najpotężniejszego wariantu Hellfire, czyli AGM-114L Longbow Hellfire. To już pocisk spełniający całkowicie wymagania charakteru Fire and Forget, co oznacza, że podczas lotu w kierunku celu nie wymaga ciągłego naświetlania laserem z innego punktu. Zawdzięcza to głowicy z radarem na falach radiowych o dużej odporności na zakłócenia.

Jego waga wzrosła do 49 kg, a długość do 176 cm, co odbiło się też na samym zasięgu, który zamiast 8000 metrów, wynosi w tej wersji 9000 metrów. Wzmocnienia doczekała się też głowica kumulacyjna (tandemowa) typu HEAT, zyskując 1 kg wagi (do 9 kg).