test ZOTAC GeForce RTX 3090 Ti AMP Extreme Holo, recenzja ZOTAC GeForce RTX 3090 Ti AMP Extreme Holo, opinia ZOTAC GeForce RTX 3090 Ti AMP Extreme Holo

Systemy chłodzenia kart graficznych nowej generacji wejdą na zupełnie nowy poziom. Dla nas rozwiązanie jest jedno

Więcej miedzi i aluminium – tak w skrócie można opisać to, co będą sobą prezentować systemy chłodzenia kart graficznych nowej generacji. W naszych testach już niejednokrotnie wspominaliśmy o tym, jak wielkie są obecne chłodzenia powietrzne w modelach pokroju RTX 3090 Ti, a nawet RTX 3090 oraz RTX 3080, ale to będzie dopiero początek. GeForce RTX 4000 oraz Radeony RX 7000 wniosą pobór energii oraz poziomu TDP na jeszcze wyższy poziom, a to bezpośrednio odbije się na systemach chłodzenia.

Jeśli tak dalej pójdzie, flagowe karty graficzne zapewne ograniczą się do wodnego chłodzenia. Albo to, albo jeszcze większe cegły z aluminium na laminacie

W przypadku kart graficznych ciepło należy odprowadzać już nie tylko z procesora graficznego, ale też sekcji zasilania oraz modułów pamięci. Z wyższą wydajnością idzie niestety również wyższy pobór mocy oraz poziom odpadowego ciepła, które emitują układy podczas pracy, co w przypadku nadchodzących flagowców nie może się skończyć dobrze. Niektórzy jednak już zacierają na to rączki.

Czytaj też: Microsoft Edge cały czas zwiększa swój udział w rynku przeglądarek

Serwis DigiTimes miał ostatnio możliwość porozmawiania z przedstawicielami firm Auras Technology i Sun Max, czyli tych zajmującymi się projektowaniem systemów chłodzenia. Ci wypowiedzieli się na temat dwóch nowych kart graficznych firm NVIDIA i AMD oraz tego, w jaki sposób ich doświadczenie w projektowaniu chłodzenia, będzie bardziej potrzebne w nadchodzących latach.

test Asus GeForce RTX 3090 Ti TUF Gaming OC, recenzja Asus GeForce RTX 3090 Ti TUF Gaming OC, opinia Asus GeForce RTX 3090 Ti TUF Gaming OC

Czytaj też: Sony poszerza ofertę głośników. Poznajcie modele SRS-XG300, EX300 oraz EX200

W nowszych kartach (zwłaszcza tych o wysokim TDP) powszechne staną się duże komory parowe, jeszcze większe radiatory oraz liczniejsze ciepłowody. Jednak, aby miało to sens, w parze z lepszymi mechanizmami odbierania ciepła ze wspomnianych elementów kart graficznych, musi też pójść lepsze rozpraszanie tego ciepła z żeberek radiatorów. Za to odpowiadają oczywiście wentylatory, a tak się składa, że firma Sun Max przeznaczyła w zeszłym roku 2 miliony dolarów na badania nad nimi oraz ich rozwój.

Czytaj też: Test OPPO Reno7 5G – smartfon z aspiracjami

Rozwiązanie? Oczywiście chłodzenia wodne zamiast wielkich aluminiowych brył na laminacie, które radzą sobie lepiej z chłodzeniem kart. Pewne jest jednak, że flagowe modele zapewne jeszcze przez wiele generacji będą wykorzystywać chłodzenia powietrzne. Z czasem jednak zapewne nadejdzie era chłodzeń wodnych (chyba że te powietrzne doczekają się rewolucji), zmuszając nas do montowania chłodnic w stacjonarkach już nie tylko na procesory.