Z tym smartfonem zapomnimy o codziennym ładowaniu baterii. Oto Nokia G11 Plus

Z tym smartfonem zapomnimy o codziennym ładowaniu baterii. Oto Nokia G11 Plus

Męczy Was codzienne ładowanie smartfona? A może planujecie dłuższą wycieczkę i wiecie, że nie zawsze będziecie mieli dostęp do prądu, by uzupełnić baterię? W takim wypadku Nokia G11 Plus może być wybawieniem, bo producent obiecuje aż 3-dniową żywotność baterii, ale „nie za darmo”.

Producenci smartfonów prześcigają się w oferowaniu mam coraz to nowych technologii – ulapszonych aparatów, większych wyświetlaczy, szybszego ładowania. Przy tym wszystkim jednak jest pewien aspekt, który od dłuższego już czasu stoi w miejscu. Chodzi o żywotność baterii. Obecnym standardem w smartfonach są ogniwa o pojemności 4000-5000 mAh, choć oczywiście zdarzają się też takie modele, które mają pojemniejszą baterię. To w rzeczywistości, zwłaszcza przy najnowocześniejszych sprzętach, daje średnio jeden dzień normalnego użytkowania. Tymczasem Nokia G11 Plus ma oferować ich nawet trzy.

Czytaj też: T-Mobile startuje z nową ofertą. Magenta Dom to nielimitowany abonament komórkowy, internet światłowodowy i telewizja

3-dniowa żywotność baterii w smartfonie Nokia G11 Plus? Takie są obietnice

Pogodziliśmy się już z faktem, że im bardziej nowoczesne podzespoły znajdują się w smartfonie, tym jest on bardziej prądożerny. Jasne, producenci starają się jakoś to ograniczyć, dodając różne funkcje mająca pomóc w oszczędzaniu baterii, ale umówmy się, średnio i tak kończy się to jednodniową żywotnością na jednym ładowaniu. Dlatego właśnie wiele firm tak intensywnie rozwija szybkie ładowanie, bo skoro bateria nie może starczyć na dłużej, to niech chociaż ładuje się ekspresowo.

Trochę inaczej jest w przypadku nowej Nokii G11 Plus. Pojemności jej ogniwa nie znamy, ale biorąc pod uwagę fakt, że podstawowy G11 miał 5050 mAh, to można założyć, że jego ulepszona wersja będzie miała przynajmniej taką samą pojemność baterii. Wrażenia to nie robi, ale i tak Nokia obiecuje 3-dniową żywotność. Jak to osiągnięto?

Czytaj też: Wyciekły rendery, które ujawniają potencjalny wygląd Huawei Mate 50 Pro

Cóż, nie inwestowano w prądożerne wnętrze, co w praktyce oznacza, że nie ma co oczekiwać po tym smartfonie „cudów”. Dostajemy więc 6,51-calowy ekran IPS o rozdzielczości jedynie HD+ i częstotliwości odświeżania 90 Hz. Już samo niższe zagęszczenie pikseli niż w urządzeniach z FHD+ to oszczędność baterii. W przypadku aparatów też nie ma szaleństw, bo mamy tutaj 8-megapikselowy aparat do selfie i podwójny moduł z tyłu, z aparatem głównym 50 Mpix i pomocniczym czujnikiem 2 Mpix.

Nokia G11 Plus napędzana jest przez budżetowy układ Unicos T606 w połączeniu z 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wbudowanej, którą jednak można rozszerzyć przy pomocy karty microSD. Na pokładzie nie zabrakło czytnika linii papilarnych umieszczonego z tyłu, wejścia słuchawkowego 3,5 mm czy Bluetooth 5.0. Nie ma jednak NFC, a ładowanie baterii odbywa się z mocą jedynie 10W, co w praktyce oznacza, że co te trzy (obiecywane) dni, smartfon będzie musiał spędzić dużo czasu podłączony do ładowarki. Na koniec dodamy jeszcze, że nowa Nokia pojawi się z Androidem 12, a firma zapewni jej dwie duże aktualizacje systemu i trzy lata aktualizacji zabezpieczeń.

Jak sami widzicie, nie jest to smartfon najwyższych lotów, ale jeśli komuś zależy na „długo trzymającej” baterii i nie oczekuje od telefonu wygórowanych rzeczy, może być to model, nad którym warto się zastanowić. O ile nie przeszkadza Wam dość przestarzały wygląd i o ile cena, której jeszcze nie poznaliśmy, nie okaże się zbyt wygórowana.