Amerykański okręt wojenny zniszczony, nagranie z momentu kontrolowanego ostrzału

Okręt USA stanął w płomieniach! Na nagraniu widać, co próbowało rozszarpać go na pół

Prawdopodobnie nigdy nie uda się nagrać w dobrej jakości rzeczywistego momentu, w którym pociski przeciwokrętowe uderzają w okręt wojskowy będący na służbie. Nic w tym dziwnego, bo okręty na morzach i oceanach są chronione zaawansowanymi systemami ochrony przeciwlotniczej. Jednak sprawa ma się inaczej, kiedy systemy te nie działają i to właśnie miało miejsce niedawno, kiedy to w ramach testu zniszczono amerykański okręt wojenny.

Wypatroszony z elektroniki, amunicji oraz paliwa okręt USA został zniszczony trzema pociskami w ramach ćwiczeń

Trwająca obecnie wojna zapewniła nam wiele materiałów na temat tego, jaką skuteczność bojową mają poszczególne wojskowe sprzęty i jak znoszą ataki wszystkiego – od pocisków przeciwpancernych po wyspecjalizowane karabiny snajperskie i na artyleryjskich pociskach kończąc. W tym wszystkim nagrania z przeciwdziałania rosyjskiej marynarce są skromne i to mimo udanego zniszczenia klejnotu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, czyli krążownika Moskwa typu Sława.

Czytaj też: Trzon rosyjskiego lotnictwa zestrzelony. Rosjanie zestrzelili swój własny zaawansowany bombowiec

Z oczywistych względów nagranie z lotu ptaka ostrzeliwanego okrętu w czasie wojny jest praktycznie niemożliwe, ale sprawa ma się inaczej, kiedy w grę wchodzą kontrolowane ćwiczenia. To właśnie dlatego podczas RIMPAC 2022 nagrano, jak amerykański okręt wojenny reaguje na trafienia trzech nieokreślonych pocisków przeciwokrętowych.

Czytaj też: Rosjanie utracili najpotężniejszą artylerię. To pierwszy taki sukces Ukraińców

Na powyższym nagraniu możemy obejrzeć specjalnie przygotowaną do roli celu fregatę rakietową typu Oliver Hazard Perry, której inne egzemplarze zaczęły wchodzić na uzbrojenie US Navy w 1977 roku. Ten okręt został oczywiście wycofany z użytku, a kiedy doszło do ataków rakietowych, nie znajdowało się na nim nic szczególnego, poza tym, czego nie udało się wyciągnąć przed testem.

Czytaj też: Obejrzyjcie, jak po rosyjskim BMP zostaje tylko wrak. Ukraiński pocisk zapewnił mu miejsce w konkursie na lot wieżą

Widoczne trzy eksplozje są duże i nawet efektowne, ale mimo to nie są w stanie szybko zatopić okrętu. Sam test był oczywiście ważny, bo to jedyny sposób na tak zaawansowane przećwiczenie procesu ataku wrogiego okrętu pod kątem możliwości załogi oraz uzbrojenia, ale daleko mu do ukazania, jak po takich trafieniach zachowałby się rzeczywisty okręt z paliwem, amunicją oraz elektroniką na pokładzie.