Izraelskie niszczyciele czołgów w niemieckim wozie piechoty, Rheinmetall pokazał nagranie

Izraelskie niszczyciele czołgów w niemieckim wozie piechoty. Rheinmetall pokazał nagranie

Niemiecka firma Rheinmetall pochwaliła się nagraniem z testów dozbrojonego w Spike ATGM pojazdu bojowego piechoty Lynx KF41. Poniżej możecie obejrzeć, jak w praktyce spisują się te izraelskie niszczyciele czołgów w niemieckim wozie piechoty.

Izraelskie niszczyciele czołgów w niemieckim wozie piechoty, czyli Lynx ze Spike

Ważące 44 tony pojazdy KF41 Lynx przyjmują na pokład trzyosobową załogę i do ośmiu żołnierzy. Stosunek jego mocy do masy wynosi 26 koni mechanicznych do 1 tony, a po stronie uzbrojenia może sięgnąć m.in. po wieżyczkę Lancer 2.0 z działem automatycznym 35 mm i nie tylko, jak potwierdza najnowsze nagranie. Jak zaznacza firma Rheinmetall, platforma Lynx oferuje maksymalną swobodę działania, zapewnia doskonałą mobilność, gromadzi mnóstwo danych, analizuje je i przekazuje dalej, a także tworzy okna możliwości elastycznego i skutecznego reagowania na zagrożenia pola walki.

Czytaj też: Ukraińskie lotnictwo w akcji. Obejrzyjcie atakujące Su-25 i śmigłowce Mi-8

Jak czytamy w ogłoszeniu firmy, „Lynx KF41 wykazał się precyzyjnym trafieniem w odległy cel za pomocą zintegrowanego pocisku przeciwpancernego Spike (ATGM – Anti Tank Guided Missile)”. Efekt tego trafienia oraz tor lotu pocisku izraelskiego producenta Rafael Advanced Defense Systems możecie obejrzeć poniżej.

Czytaj też: Hipersoniczna broń USA. Amerykańska rywalizacja z Rosją i Chinami przyspieszyła

Przeciwpancerne Spike NLOS to przykład pocisków kierowanych z elektrooptycznym celownikiem mogą trafiać w cele oddalone o 32 kilometry. Są przykładami broni typu „wystrzel i zapomnij”, która jest wyposażona w funkcję blokady przed startem i automatycznego samonaprowadzania.

Czytaj też: M1A2 Abrams kontra T-14 Armata. Dlaczego amerykański czołg wygrałby?

Jednak mimo tej charakterystyki, po wystrzeleniu pociski Spike wykorzystują bezprzewodowe łącze danych do wysyłania w czasie rzeczywistym podglądu tego, co aktualnie widzą, prosto do panelu sterowania operatora. Ten z kolei może skorygować lot pocisku, przerwać atak, a nawet zmienić cel. Znacząco zwiększa to ich skuteczność i obniża ryzyko trafienia w nieodpowiedni cel po błędnym rozpoznaniu.