Naukowcy wzięli się za chłodzenie procesora Intel Core i7-8700K, przyszłość chłodzenia, chłodzenie procesora Intel Core i7-8700K,

Naukowcy wzięli się za chłodzenie procesora Intel Core i7-8700K. Czy to przyszłość chłodzenia?

Niegdyś procesorów centralnych (CPU) nie trzeba było chłodzić. Czasy się jednak zmieniły, bo wraz ze wzrostem wydajności, wzrastały też zegary, a tym samym zapotrzebowanie na energię. Proste równanie jest nieubłagalne i zawsze wzrost pożeranej energii jest równoznaczny ze wzrostem temperatur z racji generowania tak zwanego ciepła odpadowego, którym zajmują się systemy chłodzenia. W dobie rosnącej wydajności koniecznie trzeba je ulepszyć, więc możemy tylko cieszyć się z tego, że w ostatnim czasie Naukowcy wzięli się za chłodzenie procesora Intel Core i7-8700K.

Mikroprzepływowy system chłodzenia w procesorze. Efekty? Zdecydowanie imponujące, bo to chłodzenie procesora jest czymś zupełnie nie z tej ziemi

Zespół badaczy z Microsoftu i Georgia’s School of Electrical and Computer Engineering postanowił sprawdzić, na co można liczyć po połączeniu mikroprzepływowego systemu chłodzenia z podkręconym do granic 6-rdzeniowym i 12-wątkowym procesorem Intel Core i7-8700K. W tej konfiguracji zdołali podbić procesor o TDP nominalnym rzędu 95 watów do aż 215 watów i efektywnie go chłodzić z wykorzystaniem jedynie wody o temperaturze pokojowej.

Czytaj też: Motorola X30 Pro pozuje na rzeczywistym zdjęciu. Pojawiają się też wzmianki o cenie

W praktyce zastosowanie mikroprzepływowego systemu obniżyło temperaturę pracy o oszałamiające 44,5% w porównaniu z tradycyjnym chłodzeniem wodnym. Jest to o tyle ważne, że wspomniane 215 watów było generowane na zaledwie 149-mm2 matrycy, co pod kątem stosunku powierzchni do mocy przewyższa np. Core i9-12900K z 215-mm2 matrycą o maksymalnym TDP PL1/PL2 na poziomie 241 watów.

Czytaj też: A16 Bionic ma przynieść sporą poprawę względem poprzednika. Szkoda, że nie trafi do wszystkich iPhone’ów 14

Sukces tego projektu sprowadza się do podstaw działania chłodzenia mikroprzepływowego, które bierze swoją nazwę od mikrokanałów, które w tym przypadku zostały dodane bezpośrednio do procesora. Zwyczajna woda przepływa przez te kanały, które są odizolowane od tranzystorów układu scalonego i chłodzi je znacznie bardziej bezpośrednio względem tradycyjnych metod. Pomija bowiem proces transferu ciepła z tranzystorów do IHS-a, z którego dopiero odbiera je odpowiedni radiator.

Czytaj też: [Aktualizacja] Huawei i Chiny szpiegują USA? Pewność jest, dowodów i działań brak

Proces implementacji tego typu chłodzenia w procesorze nie jest jednak aż tak prosty. Naukowcy w swojej pracy musieli dostać się do matrycy krzemowej procesora, wytrawić mikrokanały na jego górnej warstwie, zamontować procesor w gnieździe płyty głównej, dodać do niego kolejną warstwę krzemu, zapewniając port wejściowy i wyjściowy dla samej wody. Ciężko więc stwierdzić, czy chłodzenie tego typu kiedykolwiek trafi do użytku w konsumenckich procesorach, ale w przypadku centrów danych są na to szanse ze względu na znacznie większy budżet.