Nowa dziura ozonowa nad równikiem. Jest gigantyczna i zagraża zdrowiu milionów ludzi

Badacze z University of Waterloo odkryli nad obszarem równka dziurę ozonową, którą jest nawet siedem razy większy od tej nad Antarktyką. Jej obecność nie przynosi dobrych wiadomości dla zdrowia mieszkańców tropikalnych regionów świata. Okazuje się, że nowo odkryta dziura ozonowa jest nieco inna od swojej „siostry” nad biegunem południowym.
źródło: NASA / Wikimedia Commons
IDL TIFF file

Na łamach czasopisma naukowego AIP Advances pojawiły się wyniki badań przynoszące zaskakujące informacje. Oto właśnie nad ziemskim równikiem odkryto nową dziurę ozonową. Jak donoszą naukowcy, jest ona siedmiokrotnie większa od dziury nad Antarktyką. Ponadto w przeciwieństwie do tej nad biegunem południowym nie charakteryzuje się sezonowością – oznacza to, że przez cały rok ubytek ozonu w warstwie atmosfery jest na tym samym, wysokim poziomie.

Dziura ozonowa. Kiedy o niej mówimy?

Za dziurę ozonową przyjmuje się taki obszar, gdzie zawartość trójwartościowego tlenu – ozonu (O3) jest co najmniej o 25 proc. mniejsza niż w otaczającym terenie. Dziury ozonowe są groźne dla ludzkiego zdrowia. Wpuszczają one na Ziemię większą ilość promieniowania ultrafioletowego, wskutek czego jesteśmy bardziej narażeni m.in. na raka skóry.

Czytaj też: Oto nietypowy samolot napędzany energią słoneczną. Zephyr S spędził w powietrzu już 17 dni

Dziurę nad tropikami odkryto dzięki połączeniu kilku rodzajów danych – tych pochodzących z obserwacji atmosfery oraz modeli reakcji elektronowych sterowanych promieniowaniem kosmicznym. Stosując analogiczne metody przy diagnozowaniu dziury ozonowej nad obszarem polarnym, znaleziono tę nad równikiem.

Naukowcy sugerują, że ubytek ozonu nad obszarem równikowym istnieje co najmniej od lat 80. XX wieku. Już w połowie lat 70. XX wieku odkryto niekorzystny wpływ chlorofluorowęglowodorów (CFC) na warstwę ozonową, w związku z czym zakazano ich produkcji i używania. Niestety zdaje się, że wpływ tych substancji chemicznych nadal jest żywy.

Ilustracja przedstawia dziurę ozonową nad Antarktyką w 2015 roku / źródło: NASA Earth Observatory

Odkrycie naukowców alarmuje, że zdrowie milionów ludzi zamieszkujących obszar tropików może być zagrożone. Ryzyko zachorowania na raka skór czy zaćmę jest tam o wiele większe. Ponadto zubożenie atmosfery w O3 osłabia również układ odpornościowy. Dziura ozonowa ma też szerokie implikacje na środowisko i sektor rolnictwa.