Samobieżne kołowe armatohaubice Zuzana 2, Zuzana 2,

Samobieżne kołowe armatohaubice Zuzana 2. To je otrzymała niedawno Ukraina

Niedawno dostaliśmy potwierdzenie, że samobieżne kołowe armatohaubice Zuzana 2 oraz Dana M2 zaczęły służyć w ukraińskim wojsku i gromić Rosjan za inwazję na suwerenne państwo. Nadszedł więc najwyższy moment, aby opisać te pozornie egzotyczne i nowoczesne, a w praktyce bardzo „nam bliskie” oraz dosyć stare systemy artyleryjskie, których korzenie sięgają niegdysiejszej Czechosłowacji.  

Historia Zuzana 2 z czechosłowacką Daną w tle

Opisując armatohaubice Zuzana nie sposób nie wspomnieć o ich korzeniach, a raczej podstawach, które dotyczą czechosłowackiej armatohaubicy Dana. Ta była produkowana od 1979 do 1989 roku i doczekała się nakładu produkcyjnego rzędu 672 egzemplarzy. W oryginale łączyłą 8-kołowe podwozie Tatra T-815 VT Kolos (8×8) z armatohaubicą kalibru 152-mm o zasięgu 18,7-41 km (zależnie od rodzaju amunicji) i z zapasem 60 sztuk amunicji. Obecnie wykorzystuje je armia Czech (273 sztuk), Słowacji (135 egzemplarzy), Polski (ponad 100 sztuk ze zmodernizowanym wariantem Dana-T na czele) oraz Libii (120 sztuk). 

Pierwsza wersja Dana podczas parady w 1985 roku

Informacja ta jest o tyle ważna, że to właśnie na bazie samobieżnej armatohaubicy wz.1977 Dana obsługiwanej przez 5-osobową załogę opracowano pierwszą wersję Zuzana, których stworzenie obejmuje właśnie modernizację starszego sprzętu, a nie ich kompleksową produkcję od podstaw. Oznacza to więc, że samobieżne Zuzany bazują na czymś, czego prototypy powstawały w latach 70. ubiegłego wieku. 

Czytaj też: Czym jest stealth? Opisujemy sztukę ukrywania się przed wrogiem, czyli nowoczesny kamuflaż

Dana

Historycznie Dana była pierwszą seryjnie produkowaną samobieżną haubicoarmatą na podstawie podwozia kołowego i drugą ze zautomatyzowanym systemem ładującym pociski do komory nabojowej działa kalibru 152 mm. Zbyt rewolucyjna jednak nie była. Dlaczego? Porównanie z wariantami Zuzana odpowiada na to jednoznacznie. 

Armatohaubice Zuzana

Zanim jednak powstała tytułowa druga generacja samobieżnej haubicy Zuzana, minęło wiele lat. Wystarczy bowiem wspomnieć o tym, że Słowacja postanowiła ulepszyć oryginał do standardu Zuzana tuż przed nastaniem XXI wieku. Ta nowa wersja produkowana przez Konštrukta-Defence miała na celu przede wszystkim wymienić bardzo „poradziecki” rodzaj działa, bo ten kalibru 152 mm i długości ~36,6 kalibra na obecny NATOwski standard, czyli działa kalibru 155 mm. 

Ze względu na ten właśnie priorytet, projekt przystał przy tym samym podwoziu i podobnej wieży, nie znosząc ogromnych ograniczeń oryginału. Mowa przede wszystkim o pozostawieniu możliwości obrotu wieży o jedynie 60 stopni, ale z drugiej strony sama wymiana działa znacząco zwiększyła możliwości tego systemu. Stał się nie tylko bardziej wszechstronny w myśl amunicji, ale też niszczycielski, a przede wszystkim mógł razić cele na większych dystansach, dzięki wydłużeniu lufy do 45 kalibrów.

Prawdziwa rewolucja nadeszła jednak wraz z Zuzana 2. Ta była już głęboka modernizacja pierwszej wersji, która doczekała się prezentacji dopiero w 2013 roku, po czym w 2018 roku władze Słowacji zatwierdziły zakup 25 egzemplarzy za 175 mln euro, których dostawy zaczęto realizować w trzy lata później. W porównaniu do oryginału Zuzana 2 doczekała się dłuższej lufy, bo już nie 45, a 52 kalibrów, co z marszu zwiększyło donośność z 39 do 41 km w przypadku pocisków z gazogeneratorem. 

Została też wyposażona w nową opancerzoną kabinę, ale najważniejszą zmianą wydaje się wieża chroniona pancerzem odpornym na ostrzał 12,7 mm, która wreszcie zrzuciła ograniczenia obrotu o ledwie 60 stopni na pełne 360 stopni choć do prowadzenia ognia w grę nadal wchodzi tylko 60 stopni obrotu w stosunku do osi wzdłużnej. Załoga nadal obejmuje kierowcę, dowódcę, celowniczego i ładowniczego, choć ten ostatni jest opcjonalny ze względu na obecność automatu ładowania.

Czytaj też: Opisujemy poradzieckie haubice Msta. 2S19 i 2A65 łączy 7,5-metrowa lufa o średnicy 152,4 mm

W praktyce każda Zuzana 2 rusza na misję z maksymalnie 40 pociskami, z czego aż 30 znajduje się bezpośrednio w automacie. W praktyce szybkostrzelność tej armatohaubicy wynosi do 5 strzałów na 60 sekund w trybie z wykorzystaniem automatu ładowania lub 2 strzałów na minutę, kiedy ładowaniem zajmuje się członek załogi. 

Warto też wspomnieć o rewolucji w kabinie, bo żołnierze w Zuzana 2 mają dostęp do systemu kierowania ogniem z komputerem balistycznym i celownikiem do bezpośredniego ostrzału, a o ich komfort fizyczny i psychiczny dba zarówno klimatyzacja, jak i układ ochrony przed bronią masowego rażenia. Z ważnych dodatków warto wspomnieć o wielkokalibrowym karabinie NSWT 12,7 mm, radarze prędkości wylotowej pocisku oraz możliwości prowadzenia ognia w trybie MRSI (Multi Round Simultaneous Impact), czyli wystrzeliwania pocisków pod różnymi kątami tak, aby finalnie trafiły w cel w jednym momencie.

Dana M2, czyli nie dar, a zakup Ukrainy

Warto też wspomnieć, że podczas gdy przekazanie ośmiu egzemplarzy Zuzana 2 było dobrowolnym gestem Słowacji, tak wcześniej, bo w 2020 roku Ukraina zamówiła od Czech 27 egzemplarzy Dana M2. Te również zauważono już na froncie, więc jest już pewne, że wspierają przekazane przez Czechy po inwazji Rosji ponad 20 egzemplarzy starszej wersji Dan.

Czytaj też: Polska zbroi się u Koreańczyków. Opisujemy nowe zakupy Ministerstwa Obrony

Warto wiedzieć, że w przeciwieństwie do Zuzan, Dana M2 pozostała przy dziale kalibru 152 mm, a wprowadzone w tym projekcie ulepszenia objęły układ napędowy, podzespoły do rozstawiania i składania podpór oraz systemy kierowania ogniem. Podczas testów tego systemu uzyskano czas od zatrzymania działa do oddania pierwszego strzału poniżej 40 sekund. Z kolei czas opuszczenia pozycji ogniowej po zakończeniu strzelania to już okres od 32 do 43 sekund.