Szybkie błyski radiowe można wykorzystać. Naukowcy znaleźli na to patent

Jak się okazuje, impulsy radiowe pochodzące z głębokiego kosmosu mogą być wykorzystane w badaniach poświęconym „niewidocznym” obłokom gazu otaczającym okoliczne galaktyki.

Szczegóły w tej sprawie zostały zaprezentowane w Nature Astronomy, a publikacja opisuje, jak można wykorzystać FRB, czyli szybkie błyski radiowe. Pierwszy taki sygnał odebrano w 2007 roku, a na przestrzeni lat okazało się, że są one znacznie powszechniejsze niż mogłoby się wydawać. W 2020 roku instrumenty STARE2 i CHIME wykryły potężny impuls w Drodze Mlecznej. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie zakłada, iż FRB powstają z udziałem magnetarów, choć ich źródeł może być więcej.

Czytaj też: Naukowcy wykryli nowe źródło radiowe o niewyjaśnionym pochodzeniu

Bez względu na to, skąd się biorą, takie błyski mogą być wykorzystywane w badaniach nad halo rozproszonego gazu, który otacza galaktyki. Gdy sygnał związany z FRB zmierza w kierunku Ziemi, gaz otaczający galaktyki powinien spowalniać owe fale i rozpraszać częstotliwości radiowe. W związku z tym badacze kosmosu przeanalizowali 474 odległe FRB wykryte przez CHIME i zauważyli, że ponad 20 z nich zostało spowolnionych w większym stopniu niż pozostałe, które nie przechodziły przez galaktyczne halo.

Szybkie błyski radiowe prawdopodobnie są związane z aktywnością magnetarów

Poza tym autorzy badania znaleźli zaskakująco dużo materii wokół galaktyk. Gazu było około dwukrotnie więcej niż sugerowałyby modele teoretyczne. Gaz ten, choć może występować w dużych ilościach, jest wysoce rozproszony. Jak wyjaśnia kierownik zespołu badawczego, Liam Connor, gdyby ludzkie oko mogło zobaczyć halo, które otacza galaktykę Andromedy, wydawałoby się ono tysiąc razy większe niż Księżyc.

Czytaj też: Jak brzmi galaktyka oddalona o 70 mln lat świetlnych? Właśnie tak

Metoda zastosowana do pomiaru FRB jest nowa i umożliwia astronomom mierzenie całkowitej ilości materii w halo. Dzięki temu powinno stać się możliwe stworzenie kompleksowego obrazu dotyczącego narodzin i ewolucji galaktyk. A im więcej szybkich błysków radiowych uda się odkryć, tym łatwiejszy powinien być ten proces. Analizując halo o różnych rozmiarach i w odmiennych środowiskach, naukowcy będą o krok bliżej do wyjaśnienia, jak rozmieszczona jest materia we wszechświecie.