Koniec przeglądarki Chrome? Nadchodząca zmiana może zmusić Was do jej porzucenia

Jak ważne jest dla Was całkowite wyeliminowanie z przeglądarki reklam? Dla wielu osób standardem po zainstalowaniu nowej przeglądarki jest dodanie do niej rozszerzeń w postaci blokerów reklam, bez których nie wyobrażają sobie funkcjonowania w sieci i dlatego właśnie wkrótce może nastąpić koniec przeglądarki Chrome dla wielu osób.
google chrome 102, chrome 103
google chrome 102, chrome 103

Chrome bez blokerów reklam. To brzmi jak wielki koniec przeglądarki Chrome

Z dokumentów wsparcia technicznego dowiedzieliśmy się, że przeglądarka Chrome w styczniu 2023 roku zostanie zaktualizowana. Mówiąc dokładnie, aktualizacji doczeka się silnik odpowiadający za rozszerzenia, który doczeka się update z wersji Manifest Version 2 do Manifest Version 3. Ta wersja ma całkowicie uniemożliwić stosowanie AdBlocków w formie rozszerzeń, maksymalizując tym samym zysk Google z reklam. Trudno jednak przewidzieć, jak to wszystko wypadnie w rzeczywistości, bo spodziewany odpływ użytkowników może przełożyć się na znaczny spadek tego “króla wśród przeglądarek”.

Czytaj też: Jak bakterie się poruszają? Zagadka sprzed lat rozwiązana

Problem w tym, że Chrome nie jest “jedyne w swoim rodzaju”. W rzeczywistości wykorzystywany przez tę przeglądarkę silnik Chromium to podstawa zarówno dla Opery, jak i podstawowej przeglądarki Microsoftu, czyli Edge. Teoretycznie więc wskazuje na to, że te przeglądarki również zostaną zaktualizowane, ale w praktyce… no cóż, Chromium jest przecież dostępne jako open-source, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby twórcy innych przeglądarek zrezygnowali z tej aktualizacji, tworząc własnego tak zwanego “forka”, czyli własną gałąź rozwoju oprogramowania.

Czytaj też: LOFAR – do czego wykorzystują go Polacy?

Będzie to o tyle ważne, że choć po aktualizacji do Manifest V3 blokery reklam najpewniej całkowicie nie znikną, to i tak trudniej będzie zespołom programistów i deweloperom tworzyć i rozwijać tego typu rozszerzenia. W praktyce Google rozwijający Chrome nie ma jednak zamiaru wyłącznie utrudniać życia swoim użytkowników i napychać swojej kabzy. Firma dąży do tego, aby blokery reklam w ogóle nie były potrzebne, a bezpieczeństwo było wyższe.