Podpis kwalifikowany to już nie jest “rocket science”. Wystarczy selfie

Niezależnie od tego czy jesteś klientem indywidualnym lub biznesowym, podpis kwalifikowany zazwyczaj kojarzy się z koniecznością posiadania dodatkowych narzędzi uwiarygodniających. Tymczasem rozwiązanie dostępne na platformie Signius wymaga jedynie weryfikacji za pomocą zdjęcia selfie.
podpis
podpis

Identyfikacja tożsamości za pomocą selfie jest dostępna na platformie Signius w trzech wersjach językowych – polskiej, angielskiej oraz niemieckiej. Dostawcą usługi jest niemiecka firma Nect. Weryfikacji i dopełnienia w postaci elektronicznego podpisu kwalifikowanego można przeprowadzić z dowolnego miejsca.

Aby skorzystać z usługi, należy wybrać metodę identyfikacji Nect na platformie Signius. Konieczne będzie pobranie dodatkowej aplikacji. Po jej uruchomieniu trzeba zeskanować wyświetlony na ekranie komputera kod QR, a następnie wykonać zdjęcia dowodu osobistego (zarówno awers, jak i rewers). 

Użytkownik aplikacji Nect w celu dodatkowej weryfikacji otrzyma prośbę o nagranie wideo przednią kamerą telefonu oraz powtórzenie do kamery dwóch słów

Warto podkreślić, że niedługo ze zdalnego podpisywania umów za pomocą technologii firmy Nect skorzystają klienci spółki Orange Energia, z którą platforma Signius nawiązała niedawno współpracę. Signius jako pierwsza firma w Polsce zintegrowała technologię Robo-Ident od Nect do weryfikacji tożsamości.

Czytaj też: Polregio rozpoczyna pilotaż videomatów z funkcją e-kasjera na dworcach kolejowych

Dzięki mobilnej aplikacji firmy Nect oferujemy najszybciej dostępny podpis kwalifikowany w Polsce, który jest wydawany na podstawie ekspresowej i bezpiecznej weryfikacji tożsamości użytkownika na selfie, wspieranej przez AI – mówi Jacek Piekarski, współzałożyciel i VP Sales Signius.

Na platformie SIGNIUS Professional można podpisywać dokumenty podpisem kwalifikowanym lub zaawansowanym natychmiast, wysyłać je do podpisu do innych osób oraz opcjonalnie pokrywać koszty podpisów swoich podpisujących.

Napisane przez

Sebastian Górski

RedaktorPrzez lata produkowałem tu i ówdzie (PC World, Komputer Świat, Next Gazeta.pl, Telepolis). Moje alter ego od zarania dziejów siedzi w muzyce. Rozglądam się dookoła i zaglądam do wnętrza. Lubię wiedzieć dlaczego i po co.