Wszystko, co wiemy o nowej generacji procesorów Intela. Plany firmy cię zaskoczą

Od wielkich zmian poczynionych przed kilkoma laty w rozwoju procesorów, Intel przestał ukrywać swoje plany co do rozwoju serii Core, podsuwając nam pod nos praktycznie wszystko na tacy i to z wyprzedzeniem. Trudno się temu dziwić, bo firma wreszcie mogła zacząć czymś się chwalić, a nie jedynie denerwować swoim podejściem tick-tock, które ograniczało rozwój innowacji w segmencie CPU od 2007 do 2016 roku i pozwoliło AMD przeprowadzić Ryzenowy kontratak. Teraz to Intel przypuszcza ofensywę – plany co do nowej generacji procesorów są zaskakujące.
Wszystko, co wiemy o nowej generacji procesorów Intela. Plany firmy cię zaskoczą

Raptor Lake uderzą po raz drugi? Odświeżenie ma pomóc Intelowi przetrwać 2023 rok

Przez ostatnie dwa lata i dwie generacje Core Intel wymierzył w AMD dwa precyzyjne ciosy – rodziną procesorów Alder Lake oraz Raptor Lake. W efekcie zdołał przerwać dominację Ryzenów i za wszelką cenę ten stan rzeczy chce utrzymać. Kolejnym ciosem w ofertę procesorów AMD ma być 14. generacja Core o nazwie Meteor Lake, która wprowadzi kolejne rewolucje na rynek, ale wygląda na to, że zanim się jej doczekamy, Raptory zaryczą raz jeszcze.

Czytaj też: To już szaleństwo. Intel Core i5-13400 może i będzie szybki, ale za to pożre mnóstwo prądu

Wedle najnowszych, nieoficjalnych informacji Intel planuje zapewnić drugie życie 13. generacji swoistym odświeżeniem w trzecim kwartale 2023 roku. Ta informacja rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, ale jeśli miałbym strzelać, Intel przygotuje kilka nowych modeli na bazie tych istniejących, podbijając jednocześnie ich zegary. 

Liczba rdzeni i matryce krzemowe nie ulegną zapewne zmianie, bo tego typu odświeżenie przeprowadzone zapewne ciągle w ramach 13. generacji ma zapewnić Intelowi wyłącznie czas do wprowadzenia na rynek procesorów Meteor Lake 14. generacji. Będzie więc swoistą odpowiedzią na m.in. procesory AMD Ryzen 7000 z dodatkiem pamięci X3D. Chyba że Intel zmieni dawne plany i przesunie Meteor Lake na 15. generację, wypełniając powstałą dziurę w harmonogramie odświeżeniem Raptor Lake.

Intel Meteor Lake opóźnione. Data premiery pod znakiem zapytania

Do tej pory zakładaliśmy, że procesory Meteor Lake, czyli domniemane Core 14. generacji, zadebiutują w 2023 roku. Dumne ogłoszenia firmy co do procesu ich rozwoju sugerowały, że tak właśnie będzie, ale najnowsze informacje przekreślają szanse na tak bliską premierę. Ba, te informacje odwracają całkowicie do góry nogami oczekiwania względem Intela w ciągu najbliższych lat. 

Pewne jest jednak, że kiedy procesory Meteor Lake już zadebiutują, to trafią na rynek z płytami głównymi wyposażonymi w zupełnie nowe gniazdo (LGA 1851). Nie bez powodu, bo będą znacznym odejściem od tego, co oferują obecne układy producenta, wprowadzając do jego oferty jeszcze więcej innowacji niż rodzina Alder Lake. 

Czytaj też: Nie pokazujcie tego Netflixowi. Nowa sztuczna inteligencja potrafi napisać scenariusz serialu

matryca procesora Meteor Lake, Intel Core 14. generacji
Pierwsze procesory Meteor Lake już powstały

Jak wynika z wcześniejszych informacji, procesory Meteor Lake 14. generacji porzucą monolityczne rdzenie na rzecz podejścia MCM (wielokrzemowych układów). Znajdą się w nich 3 główne kafelki/matryce krzemowe w postaci: układu odpowiadającego za operacje wyjścia i wejścia, matrycy SoC oraz tej obliczeniowej. Ostatnia będzie składać się z CPU podzielonego na dwa rodzaje rdzeni oraz innowacyjnego, zintegrowanego procesora graficznego z nawet 192 EU, a nie 96, jak obecne. 

Przez swoją wielomatrycowość, procesory Meteor Lake mają powstawać z użyciem technologii Intel Foveros i 7nm procesu technologicznego Enhanced SuperFin (Intel 4). Ich architektura rdzeni będzie z kolei hybrydą Redwood Cove i Crestmont. Ta pierwsza będzie stanowić podstawę dla rdzeni Performance, a ta druga dla Efficient i wedle wcześniejszych plotek w obu przypadkach zmiany na poziomie architektury będą wręcz ogromne i pozytywnie przełożą się na wydajność. Intel zachowa więc hybrydowe podejście do rdzeni swoich procesorów, znacząco poprawiając swoje zintegrowane procesory graficzne.

Jeśli wierzyć niepotwierdzonym informacjom, w Meteor Lake-S Intel zmniejszy liczbę rdzeni Performance, zachowując jednocześnie liczbę rdzeni Efficient. W efekcie doczekamy się konfiguracji rdzeni, wśród których całkowicie zabraknie podstaw do określenia jakiegokolwiek procesora Meteor Lake mianem Core i9. Mowa bowiem o następujących konfiguracjach:

  • 6P + 16E = 28 wątków
  • 6P + 16E = 28 wątków
  • 6P + 16E = 28 wątków
  • 6P + 8E = 28 wątków
  • 6P + 8E = 28 wątków

Czytaj też: 6 GHz to nowa normalność. Intel Core i9-13900KS odpala wyścig na Gigaherce

Każdy z tych procesorów ma dzierżyć zintegrowany procesor graficzny z 4 rdzeniami Xe, czyli 64 jednostkami wykonawczymi, co odpowiada 66% możliwości budżetowej karty graficznej Arc A310. Poziomy TDP nie ulegną z kolei zmianie i nadal będą dzielone na 125, 65 i 35 watów. Pewny jest też wymóg parowania procesora z pamięciami DDR5, ale trochę na platformy Meteor Lake poczekamy, bo po tych zmianach ich premiera zostanie przesunięta zapewne przynajmniej na III kwartał 2024 roku. Jeśli planowaliście rozbudowę swojego sprzętu z myślą o nowych procesorach Intela, warto nieco te plany zmienić.