OnePlus Nord Buds – duży przetwornik i długi czas pracy za bardzo niskie pieniądze

Czy na rynku słuchawek TWS można się czymś wyróżnić? Oczywiście, choć OnePlus Nord Buds w swojej cenie mogą mieć z tym trudne zadanie. A jednak mogą pochwalić się bardzo dużym przetwornikiem i czasem pracy prawie dwa razy dłuższym od konkurencji kosztującej nawet kilka razy więcej.
OnePlus Nord Buds – duży przetwornik i długi czas pracy za bardzo niskie pieniądze

Małe, a duże! Czyli o co chodzi z przetwornikiem OnePlus Nord Buds

Pamiętam jak podczas różnych premier producenci słuchawek TWS chwalili się dużym przetwornikiem. Miał on średnice 5 mm lub nawet 8 mm. A tu całe na biało, choć w naszym materiale w czarnej wersji kolorystycznej, wchodzą OnePlus Nord Buds z przetwornikiem… 12,4 mm(!). Dużo, ale nie wpłynęło to na rozmiary słuchawek. Są nadal małe i bardzo wygodne.

Również sporo, bo cztery, mamy tu mikrofony. Dobrej jakości z inteligentną redukcją szumu otoczenia i zdecydowanie ta funkcja też działa.

Czytaj też: Po co nam wideorejestrator? Sprawdzamy Nextbase 522GW

Czy 7 godzin to dużo, czy mało?

W przypadku słuchawek nausznych byłoby to dramatycznie mało. Są modele, która potrafią grać nawet po 40 godzin, ale w końcu są to modele, w których sam nausznik waży więcej niż obie słuchawki OnePlus Nord Buds. Niektóre słuchawki TWS potrafią grać dramatycznie krótko, bo nawet 3-3,5 godziny. Kompletnym przeciwieństwem są OnePlus Nord Buds, które są w stanie działać nawet do 7 godzin. Pokrowiec ładujący jest w stanie uzupełnić braki energii maksymalnie cztery razy z małym hakiem, zapewniając w sumie 30 godzin działania. Jest też szybkie ładowanie, ale…

O tym i wielu innych kwestiach dowiecie się z naszego materiału wideo.

Lokowanie produktu
Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.