Rewolucja w lotnictwie USA. Ten samolot odmieni każdą misję wojskową

Lockheed Martin ponownie przypomniał o sobie światu, jako że zrzeszający najlepszych z najlepszych oddział Skunk Works zaprezentował swój pomysł na nowy rewolucyjny samolot wojskowy dla Sił Powietrznych USA.
Jak sektor fotowoltaiczny w USA odczuje zbliżające się zaćmienie słońca?

Jak sektor fotowoltaiczny w USA odczuje zbliżające się zaćmienie słońca?

Koncept tankowca stealth od Skunk Work. Dla lotnictwa USA ten samolot jest arcyważny

Siły Powietrzne USA mają jasną wizję przyszłości. Stealth, stealth i raz jeszcze stealth. Stealth w myśliwcach, stealth w dronach i stealth w tankowcach, które wreszcie nie będą jednym wielkim banerem “hej, tutaj jesteśmy” na wrogich radarach. Stąd właśnie narodziny programu NGAS (Next Generation Air-Refueling System), który to ma za zadanie uzupełnienie floty tankowców USA, która składa się z KC-46, KC-135 i KC-10 o całkowitym braku cech stealth.

Czytaj też: Little Bird służą najlepszym w wojsku USA od lat. Wyjątkowe helikoptery pod znakiem zapytania

Aktualne tankowce USA to wielkie powietrzne kolosy

Wiemy, że plany obejmują wycofanie KC-10 jeszcze do końca tego roku i zmniejszenie liczby KC-135, a tym samym powstanie tam luka, którą lotnictwo USA będzie miało wypełnić nowoczesnymi tankowcami stealth. Dzieło oddziału Skunk Works firmy Lockheed Martin może być właśnie “tym najlepszym” wyborem, jako że ma to być właśnie tankowiec zaprojektowany właśnie z myślą o możliwie najniższej sygnaturze radarowej i termicznej. Po co takie cechy w tankowcu, który nie bierze udziału bezpośrednio w wojnie? Ano po to, aby misje z ich udziałem mogły być realizowane znacznie bliżej obszaru spornego bez podejmowania ryzyka co do odpowiedzi ze strony wrogiego systemu przeciwlotniczego.

Rola tankowców powietrznych jest prosta. Te samoloty zaprojektowane specjalnie tak, aby transportować możliwie największą ilość paliwa, latają głównie na misje obejmujące uzupełnianie zbiorników innych samolotów wojskowych. Wszystko po to, aby utrzymać je w ciągłym locie i nie wymuszać tym samym przedwczesnego lądowania. Jako że aktualnie lotnictwo USA ma dostęp do bardzo łatwych do wykrycia powietrznych kolosów, potrzeba czegoś stealth zwiększyła się wraz z planem bazowania m.in. na myśliwcach F-22, F-35 i bombowcach B-2 oraz B-21 Raider, czyli samolotach stealth.

Proces tankowania A-10

Skunk Works podeszło do tematu “tankowca stealth” w bardzo charakterystyczny i widziany już w innych koncepcjach sposób. Na przedstawionym renderze ten nowy samolot wygląda zresztą tak, jak “powiększony F-35 z nowymi skrzydłami”, a to dlatego, że projekty stealth są często po prostu podobne. Widać to po wlocie powietrza do silnika czy tylnych statecznikach na ogonie, co przypomina w dużej mierze nowoczesne bombowce stealth.

Czytaj też: Coraz mniej potężnych bombowców. USA podjęły kontrowersyjną decyzję

Tankowiec stealth od Skunk Works

Poza tym propozycja Skunk Works charakteryzuje się wąskim kadłubem i korpusem wykonanym wedle prawideł blend-wing. Takie połączenie oznacza, że samolot wykorzystuje konstrukcję lotniczą, w której korpus i skrzydła są połączone ze sobą, a nie oddzielone od siebie. To zaś umożliwia uzyskanie większej objętości wewnętrznej dla pasażerów i ładunku, a także poprawia aerodynamikę, manewrowość i wydajność paliwową przy jednoczesnym zmniejszeniu poziomu emisji hałasu. Nie wiemy jednak nic na temat potencjału i nawet ogólnych możliwości tego samolotu poza tym, co możemy dostrzec na grafice.

Poza tankowaniem takie samoloty stealth mogą pełnić dodatkowe role, podejmując rękawice w wojnie elektronicznej, przenosząc różne systemy uzbrojenia czy drony, a nawet pełniąc po prostu rolę “anteny” czy przekaźnika danych. Ta wielozadaniowość jest kluczowa, biorąc pod uwagę wysokie koszty związane z opracowaniem tak zaawansowanych samolotów. Zwłaszcza że istniejące tankowce “niestealth” już pełnią nowe role.

Czytaj też: Widok rodem z filmu. Okręt podwodny USA doczekał się wyjątkowego towarzystwa

Warto jednak pamiętać, że przedstawiony render od Skunk Works to jedynie propozycja, a nie samolot, którego Siły Powietrzne USA na pewno zamówią. Zwłaszcza że plany tej gałęzi amerykańskiego wojska ciągle ewoluują w obliczu ograniczeń budżetowych i strategicznych wyzwań. Siły Powietrzne zażądały prawie 8 milionów dolarów na działania związane z NGAS w roku budżetowym 2024, ale nie starały się o fundusze na ten program w kolejnym, czyli bieżącym roku.