To koniec pewnej epoki dla graczy. Game Informer żegna się z fanami po 33 latach

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Niestety, dotyczy to również Game Informera — najstarszego amerykańskiego magazynu o grach wideo, który po 33 latach działalności pożegnał się z fanami. Kryzys w branży gamingowej trwa w najlepsze i nie dotyka już wyłącznie deweloperów.
Game Informer zamknięcie magazynu

Źródło: Game Informer

To koniec Game Informera. Trudno było przewidzieć tę decyzję

Game Informer to amerykański magazyn poświęcony grom wideo, który został założony w 1991 roku. GI stał się jednym z najbardziej wpływowych i popularnych czasopism w branży gier, oferując szeroki zakres treści, w tym recenzje gier, zapowiedzi nadchodzących tytułów, artykuły o trendach w branży, wywiady z twórcami gier, analizy technologiczne i wiele więcej. Game Informer przez wiele lat zdobył naprawdę świetną renomę, przyciągając tym samym zarówno zapalonych graczy, jak i profesjonalistów z branży gier wideo. Magazyn jednak poinformował wczoraj, że to oficjalnie koniec jego działalności. Na stronie Game Informera pojawił się poniższy komunikat:

Ostatni poziom: Pożegnanie. Od Game Informer. Po 33 ekscytujących latach dostarczania najnowszych newsów, recenzji i insightów ze stale ewoluującego świata gier, z ciężkim sercem ogłaszamy zamknięcie Game Informer. Od wczesnych dni pikselowych przygód do dzisiejszych wciągających wirtualnych światów, byliśmy zaszczyceni mogąc dzielić tę niesamowitą podróż z wami, naszymi lojalnymi czytelnikami. Podczas gdy nasze prasy mogą się zatrzymać, pasja do gier, którą wspólnie kultywowaliśmy, będzie nadal żyła. Dziękujemy za udział w naszej epickiej wyprawie i życzymy, aby wasze własne przygody z grami nigdy się nie skończyły.

Czytaj też: Amazon sprawił, że grałem na MacBooku w Fortnite’a padem od PlayStation

Game Informer zamknięcie magazynu
Oficjalny komunikat o zamknięciu magazynu na stronie Game Informer.

Niespodziewana decyzja o nieznanym motywie

Ta decyzja zaskoczyła wszystkich — i to dosłownie. Jak podaje Kotaku, pracownicy Game Informera o zakończeniu działalności dowiedzieli się tego samego dnia co my wszyscy, tylko że z samego rana, na specjalnym spotkaniu z GameStopem, czyli firmą-matką Game Informera. Nie bez powodu napisałem „zakończeniu działalności”, a nie zamknięciu magazynu, gdyż decyzja ta tyczy się również strony internetowej.

Czytaj też: Pierwsze wrażenia z Concord. Strażnicy Galaktyki na kosmicznych arenach to przepis na sukces?

Online’owa odsłona już przestała działać. Jeśli chodzi o magazyn, to nowy numer nie zostanie ukończony, więc ostatni papierowy Game Informer to oficjalnie czerwcowe wydanie o numerze 367, z Dragon Age: Straż Zasłony na stronie głównej. Jak sami widzicie, w oficjalnym komunikacie nie podano powodu takiej decyzji — i na ten moment oficjalny motyw zamknięcia Game Informera nie jest znany.

Game Informer #367, ostatni numer magazynu
Źródło: Game Informer
Kacper CembrowskiK
Napisane przez

Kacper Cembrowski

Szef działu wideo
Dziennikarz z wykształcenia, ale przede wszystkim z pasji i wyboru. Zacząłem pisać do internetu w wieku 15 lat — od branży gamingowej płynnie przeszedłem do nowych technologii, z czasem poszerzając je także o motoryzację. Po drodze zacząłem również coraz częściej stawać przed kamerą i za nią. Na co dzień zajmuję się tworzeniem i rozwijaniem treści technologicznych w wielu formach. Piszę artykuły, recenzje, felietony i scenariusze, nagrywam oraz montuję materiały wideo, prowadzę wywiady i realizuję formaty wideo oraz podcastowe. Równolegle rozwijam projekty w mediach społecznościowych. Regularnie relacjonuję najważniejsze targi technologiczne i motoryzacyjne na całym świecie, testuję najnowszy sprzęt oraz samochody, a także pracuję przy współpracach komercyjnych z markami i uczestniczę w procesach sprzedażowych oraz projektowych związanych z mediami i content marketingiem. Od 2020 roku prowadzę również własny podcast. Praca z mikrofonem i kamerą jest dla mnie naturalnym przedłużeniem dziennikarstwa — pozwala opowiadać o świecie nowych technologii, motoryzacji i współczesnej kultury w bardziej bezpośredni sposób. Fascynuje mnie technologia w każdej postaci — szczególnie ta nowoczesna, choć retro sprzęty mają w moim sercu specjalne miejsce (transparentne obudowy zawsze wygrywają). Uwielbiam japońską (pop)kulturę, katalońską piłkę nożną, sprzęty z Cupertino, samochody elektryczne (i najlepiej ze stali nierdzewnej), minimalistyczny design, dystopijny streetwear i anti-fashion, a muzyka towarzyszy mi całą dobę. Najlepiej czuję się w studiu nagraniowym, na planie wideo albo w samolocie.