Zweryfikowali potęgę wojskową USA. Wnioski wskazują jednoznacznie na to, kto tu jest mocarstwem

Czy w razie najgorszego, USA mogłyby przeciwdziałać innym mocarstwom świata w rozpętaniu nuklearnego pogromu? Najnowsze badanie odpowiada na to pytanie w klarowny i bezpośredni sposób.
Zweryfikowali potęgę wojskową USA. Wnioski wskazują jednoznacznie na to, kto tu jest mocarstwem

Dwie godziny. Tyle ma wystarczyć USA na zapobiegnięcie największemu zagrożeniu

Jedno z najnowszych badań wskazało, że Stany Zjednoczone oraz ich sojusznicy mają wystarczający potencjał bojowy, aby zneutralizować rosyjskie oraz chińskie wyrzutnie nuklearne w ciągu zaledwie dwóch godzin w przypadku ataku prewencyjnego. Mowa dokładnie o badaniu „Masters of the Air: Strategic Stability and Conventional Strikes” autorstwa Dana Plescha i Manuela Galileo, które to szczegółowo analizuje obecną siłę militarną i równowagę strategiczną, koncentrując się na możliwości ataku nienuklearnego. W grę wchodzi jednak nie byle jaki atak, a taki, który miałby sparaliżować zdolności nuklearne największych światowych potęg, rozbrajając je całkowicie z nuklearnego potencjału. Nie jest to wcale dobry znak. Dlaczego?

Czytaj też: Husarz z Teksasu leci do naszej armii. Oto co trzeba wiedzieć o F-35A

Nuklearna bomba B61 w rękach USA

Wedle autorów badania przewaga technologiczna i strategiczna USA w konwencjonalnych zdolnościach militarnych grozi destabilizacją delikatnej równowagi sił. Stąd też obawy, że tego typu różnica w sile militarnej, połączona ze strategiczną nieprzewidywalnością ataku prewencyjnego, może skłonić Rosję i Chiny do wyścigu zbrojeń, przyspieszając rozwój zaawansowanych technologii rakietowych w celu zrównoważenia przewagi militarnej USA. Zwłaszcza że opiera się ona nie tylko na broni nuklearnej, ale też zaawansowanych zdolnościach konwencjonalnych, bo pociski dalekiego zasięgu, takie jak Tomahawk i JASSM-ER, oraz pociski krótkiego zasięgu odpalane z samolotów stealth, systemów lądowych i morskich, dają USA wyraźną przewagę.

nuklearna mega torpeda rosyjska Posejdon, Posejdon, torpeda Posejdon, Rosyjska torpeda Posejdon
Nuklearna megatorpeda Rosji

Czytaj też: Shrike to rewolucja. Teraz Armia USA będzie piętnastokrotnie skuteczniejsza

Raport podkreśla, że rosnący arsenał precyzyjnie naprowadzanych pocisków w połączeniu z zaawansowaną technologią stealth, pozwala USA na atakowanie i neutralizowanie wyrzutni nuklearnych. Nawet tych silnie ufortyfikowanych lub ukrytych. Według badania, obecne systemy radarowe Rosji i Chin są niewystarczające w starciu z samolotami stealth USA, takimi jak bombowiec B-2 Spirit, który może unikać radarów i tym samym przeprowadzać precyzyjne ataki. Co więcej, rozmieszczenie systemów obrony przeciwrakietowej Aegis, Patriot i THAAD umożliwia USA przechwytywanie i neutralizowanie międzykontynentalnych rakiet balistycznych w fazie startu, bo w ciągu kilku minut od ich wystrzelenia, co niweluje szanse na udany wrogi atak nuklearny. Wisienką na tym torcie zniszczenia będą pociski dalekiego zasięgu, które to Stany Zjednoczone mają zamiar rozstawić w Niemczech do 2026 roku.

Czytaj też: Armia USA dostała nowy sprzęt. EAGLS powstał tylko po to, aby unicestwiać drony

Raport wspomina też o braku bombowców strategicznych o wystarczającym zasięgu w rękach Chin, wolnych i łatwych do zestrzelenia bombowców Rosji (TU-160 i TU-95MS), a nawet brakach właśnie w rosyjskiej flocie podwodnej, która ma stawać się coraz bardziej podatna na wykrywanie i śledzenie przez siły NATO. Taka przytłaczająca dominacja USA nad innymi “mocarstwami” może właśnie doprowadzić do wspomnianego przyspieszenia rozwoju swoich zdolności uderzeń nuklearnych i nienuklearnych zwłaszcza przez właśnie Chiny oraz Rosję. Taka dynamika wyścigu zbrojeń mogłaby zaostrzyć napięcia i prowadzić do strategicznych błędnych kalkulacji w momentach kryzysu, potencjalnie wywołując niezamierzony konflikt o katastrofalnych skutkach. Dlatego też raport wzywa organizacje międzynarodowe do uznania powagi sytuacji i działania na rzecz rozbrojenia nuklearnego oraz kontroli zbrojeń. Trudno się temu dziwić, zważywszy na rolę traktatów sprzed wielu lat, które właśnie tracą na mocy.

Mateusz ŁysońM
Napisane przez

Mateusz Łysoń

RedaktorZwiązany z mediami od 2016 roku. Twórca gier, autor tekstów przeróżnej maści, które można liczyć w dziesiątkach tysięcy oraz książki Powrót do Korzeni.
Specjalizacje
MilitariaRecenzje sprzętuRowerySamochodyGry wideoGry planszowe