Meizu wraca do Polski. Na razie się nie napalajcie…

Na polski rynek wracam Meizu. Być może zapomniana przez niektórych marka, która swego czasu mogła pochwalić się kilkoma bardzo ciekawymi modelami. Na start… szału nie ma.
Meizu wraca do Polski. Na razie się nie napalajcie…

Meizu Note 21 to pierwszy model marki po powrocie do Polski

Meizu Note 21 to smartfon z najniższej półki cenowej. Oferuje ekran o przekątnej 6,74 cala o rozdzielczości HD+ z 90 Hz odświeżaniem obrazu, procesor Unisoc T606 (21nm), 4 lub 6 GB pamięci RAM z opcją wirtualnego rozszerzenia do 8 lub 16 GB i 256 GB pamięci wbudowanej.

Za zdjęcia odpowiada aparat główny o rozdzielczości 50 Mpix oraz aparat do selfie o rozdzielczości 8 Mpix. Dlaczego w takim razie na wyspie aparatów są trzy obiektywy? Nie wiadomo. Smartfon posiada łączność LTE oraz Wi-Fi, czytnik linii papilarnych umieszczony na boku obudowy oraz jest zasilany akumulatorem o pojemności 6000 mAh, ładowanym z maksymalną mocą 18 W.

Meizu Note 21 jest już dostępny w sklepach Media Expert w cenie 569 zł lub 649 zł.

Czytaj też: Premiera Galaxy S25 za kilka dni, a Samsungowi nie udało się upilnować szczegółów nowych funkcji Galaxy AI

Meizu wraca do Polski za pośrednictwem dystrybutora

Trudno powiedzieć, czy czeka nas pełny powrót marki na polski rynek, bo na chwilę obecną dystrybucją zajmuje się firma MB Mobile, który ma w ofercie szeroko rozumianą drobną elektronikę.

Jeśli chodzi o dalsze plany, wiemy na razie o zapowiedzi debiutu w Polsce kolejnych modeli, w tym Meizu Note 21 Pro, którego cena, patrząc na specyfikację, nie powinna przekraczać okolic 1000 zł. Na flagowce raczej bym nie liczył, a szkoda, bo Meizu 21 Pro ze Snapdragonem 8 Gen 3 wygląda obiecująco i ma bardzo ciekawie wyglądającą obudowę.

Meizu 21 Pro

Aktualnie właścicielem marki jest DreamSmart Group należący do koncernu Geely, który mogą kojarzyć fani motoryzacji. Geely jest właścicielem m.in. Volvo, Polestara czy Lotusa i zapowiada dynamiczny rozwój marki Meizu.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.